Niemieccy wysiedleni wracają do źródeł
aktualizacja: 05.08.2010, 01:51
W tekście przemówienia Eriki Steinbach, którego kopię otrzymała redakcja “Rz”, nie ma słowa o wydarzeniach poprzedzających wysiedlenie Niemców

Władze BdV uroczyście obchodzą dziś 60. rocznicę Karty wypędzonych

– Hitler i wywołana przez niego wojna umożliwili Polakom, a także częściowo Czechom, pozbycie się Niemców. Już od 1848 roku istniał dalekosiężny plan ustanowienia linii Szczecin – Triest. Trzeba dostrzec winę po drugiej stronie, po stronie Polski, a także Czech, których rządy na wygnaniu w Londynie starały się uzyskać niemieckie terytoria na wschodzie – w taki sposób tłumaczył ostatnio w wywiadzie dla “Deutschlandfunk” przyczyny utraty przez Niemcy wschodnich obszarów po II wojnie Arnold Tölg, członek rady fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie z ramienia Związku Wypędzonych (BdV). Co więcej, przypomniał, że to Francja i Anglia wypowiedziały wojnę Niemcom, a nie odwrotnie. Słowa te wywołały konsternację i oburzenie. – Takie wypowiedzi są relatywizacją zbrodni nazistowskich i policzkiem dla naszych sąsiadów – odpowiedziała na prowokacje Tölga Angelica Schwall-Düren, wiceprzewodnicząca frakcji SPD w Bundestagu. Schwall-Düren domaga się odwołania Tölga z władz fundacji zarządzającej powstającym w Berlinie kontrowersyjnym muzeum wypędzonych. Niemieckie media zdumiewa fakt, że znany z rewizjonistycznych poglądów funkcjonariusz BdV wypowiedział te słowa niemal w przeddzień dzisiejszych uroczystości w Stuttgarcie, gdzie niemieccy wysiedleni obchodzą 60. rocznicę Karty wypędzonych. Uchwalona 5 sierpnia 1950 roku karta jest swego rodzaju konstytucją wypędzonych, ich dumą i podstawowym dokumentem, bez którego nie sposób sobie wyobrazić żadnego zjazdu BdV, spotkań ziomkostw, licznych wystaw i uroczystości. [wyimek]W karcie nie ma ani słowa o Hitlerze, Buchenwaldzie czy Auschwitz – zauważa pisarz Ralph Giordano[/wyimek]

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja

Banner

POLECAMY

KOMENTARZE

Komentarz dnia

Na Celowniku Marcina Piaseckiego:Jak przekonać Polaków do długoterminowego oszczę...