Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Piotr Zychowicz: Kto wyzwolił Polskę

Piotr Zychowicz
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Spokojnie słuchamy, gdy rosyjscy historycy powtarzajš, że Polska została wyzwolona przez ZSRR w 1944 roku. A jak byœmy reagowali, gdyby historycy z Niemiec twierdzili, że armia Trzeciej Rzeszy wyzwoliła Kresy w roku 1941?
Podczas II wojny œwiatowej Polska miała dwóch wrogów: Niemcy i Zwišzek Sowiecki. Oba te państwa najechały i rozebrały między siebie Rzeczpospolitš w 1939 roku, oba stosowały wobec Polaków ludobójcze metody. Gdy Niemcy mordowali polskš inteligencję w Palmirach, Sowieci strzelali w tył głowy polskim oficerom w Katyniu. Po okresie, kiedy obowišzywało zawarte przez gen. Sikorskiego polsko-sowieckie porozumienie (lipiec 1941 – kwiecień 1943), Stalin powrócił do otwartej antypolskiej polityki.
Armia Czerwona, zajmujšc ziemie polskie w latach 1944 – 1945, torowała drogę sowietyzacji. Polska została ujarzmiona, odebrano jej połowę terytorium, a kolejne tysišce jej obywateli zostały zamordowane przez NKWD. Biernoœć Sowietów wobec Powstania Warszawskiego nie była przypadkowa. Stalin rękami Hitlera pozbył się ludzi, którzy mogliby stawić opór realizacji jego planów. W 1945 roku jednego okupanta zamieniliœmy na drugiego. [srodtytul]Wspólna wersja [/srodtytul] Wszystko, co napisałem powyżej, wydaje się oczywiste, ale niestety nie dla rosyjskich historyków. Œwiadczy o tym przebieg wideokonferencji polskich i rosyjskich naukowców na temat stosunku bolszewików do Powstania Warszawskiego, jakš zorganizowała w miniony pištek agencja RIA Novosti. Stronę rosyjskš reprezentowali Nikołaj Wasiliew, Walerij Makowskiej i Wiktor Gawriłow z Akademii Wojskowej Rosji oraz Albina Noskowa z Rosyjskiej Akademii Nauk. Poglšdy, jakie zaprezentowali Rosjanie, wprawiły ich polskich rozmówców i obecnych na konferencji dziennikarzy w zakłopotanie. Niewiele różniły się bowiem od tego, co o powstaniu mówiła komunistyczna propaganda. A więc szeregowi żołnierze AK bili się dzielnie, ale padli ofiarš politycznych, "niemoralnych" kalkulacji swojego dowództwa. Dowództwu miało zaœ chodzić o przechwycenie władzy w Polsce i wykołowanie PKWN. Armia Czerwona oczywiœcie chciała powstaniu przyjœć z pomocš, ale nie mogła, bo była zbyt zmęczona i musiała odpoczšć. Poza tym Polacy nie raczyli poinformować Stalina o swoich planach – przekonywali rosyjscy historycy. Niezwykle charakterystyczny był również używany przez nich język. Z uporem powtarzali, że Polska została "wyzwolona" przez Zwišzek Sowiecki, oraz przypominali o kilkuset tysišcach bolszewickich żołnierzy, którzy zginęli, walczšc z Niemcami na polskiej ziemi, za co powinniœmy być im wdzięczni. Gdy mówili o reżymie sowieckim – który ma przecież na swoim koncie kilkadziesišt milionów zamordowanych Rosjan – używali zaimków "my", "nasz". W tej sytuacji bardzo niepokojšcy wydaje się apel prof. Walerija Makowskieja, aby Polacy i Rosjanie (rozumiem, że miał na myœli siebie i podobnie myœlšcych kolegów) usiedli do stołu i spróbowali napisać nowš, wspólnš wersję historii. Taka deklaracja musi niepokoić, bo nie da się przecież znaleŸć kompromisu między prawdš a propagandš. Efektem takiego zabiegu będzie co najwyżej półpropaganda lub – jak kto woli – półprawda. Ani jedno, ani drugie nie jest warte zachodu. [srodtytul]Jak z Niemcami [/srodtytul] Niestety, w Polsce coraz częœciej pojawiajš się propozycję, aby tzw. problemy historyczne w stosunkach polsko-rosyjskich rozwišzywać za pomocš mechanizmów, jakie pozwoliły przezwyciężyć podobne problemy w stosunkach polsko-niemieckich. Uważam taki pomysł za wielce ryzykowny. Niemców od Rosjan w kwestii stosunku do totalitarnej przeszłoœci dzielš bowiem lata œwietlne. WyobraŸmy sobie bowiem następujšcš sytuację: jakaœ niemiecka instytucja organizuje wideokonferencję polskich i niemieckich historyków dotyczšcš zajmowania ziem wschodnich Rzeczypospolitej przez Wehrmacht w czerwcu 1941 roku. Czyli wyrzucania z Polski czerwonego okupanta rękami brunatnego (dokładna odwrotnoœć sytuacji z lat 1944 – 1945). Jaka byłaby reakcja Polaków, gdyby ci niemieccy historycy – reprezentujšcy państwowe instytucje naukowe – używali wobec działań Trzeciej Rzeszy na Kresach terminu "wyzwolenie"? Jaka byłaby reakcja, gdyby domagali się od nas wdzięcznoœci za daninę krwi, jakš tysišce niemieckich żołnierzy złożyło, aby "oswobodzić" Lwów, Wilno i Białystok spod bolszewickiego jarzma? Byłby to absurd, bo oczywiste jest, że Wehrmacht wypędził Sowietów z Kresów nie dla dobra Polski, ale aby "poszerzyć przestrzeń życiowš dla Niemców" na Wschodzie. Takš konferencję zresztš trudno sobie wyobrazić, bo nikt poważny w Berlinie podobnych tez by nie forsował. I właœnie dlatego to, co niegdyœ udało się z Niemcami, nie uda się obecnie z Rosjanami. [srodtytul]Polskę wyzwolili Polacy [/srodtytul] Czy więc dyskusja z Rosjanami (mam tu oczywiœcie na myœli oficjalnych historyków kreujšcych politykę historycznš państwa rosyjskiego, a nie niezależnie myœlšcych opozycyjnych intelektualistów) w ogóle nie ma sensu? Wprost przeciwnie. Rozmawiać trzeba, choćby po to, by druga strona mogła poznać nasze stanowisko i argumenty. Dopóki jednak nie odrzuci ona sowieckiej spuœcizny, obawiam się, że efekty takich rozmów będš niewielkie. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Jest tylko jedna sytuacja, w której w odniesieniu do triumfalnego marszu Armii Czerwonej przez Polskę można używać okreœlenia "wyzwolenie" bez wkładania go w cudzysłów. Chodzi oczywiœcie o niemieckie obozy koncentracyjne. Placówki te – choć częœć z nich NKWD natychmiast uruchomiło na własne potrzeby – rzeczywiœcie zostały przez Sowietów wyzwolone. Na pewno jednak nie została wyzwolona Polska. Polskę wyzwolili sami Polacy. 45 lat póŸniej – w 1989 roku.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL