Surowce
Bruksela nie ma zastrzeżeń do umowy z Rosją
Wcześniej Komisja Europejska zażądała od polskiego ministra wyjaśnień w sprawie gazowego porozumienia
Ze strony Komisji Europejskiej nie ma żadnych przeciwwskazań, by doszło do podpisania polsko-rosyjskiej umowy gazowej – poinformował w piątek podczas wizyty w Warszawie unijny komisarz ds. energii Guenter Oettinger.
Na początku marca resort gospodarki przesłał do Brukseli wyjaśnienia w tej sprawie. Komisja pytała m.in. o możliwość stosowania zasady TPA – dostępu stron trzecich do polskiego odcinka rurociągu jamalskiego. Wicepremier Waldemar Pawlak po spotkaniu z komisarzem zapewniał, że umowa z Rosją jest zgodna z prawem wspólnotowym.
Także w piątek w Sejmie Donald Tusk musiał bronić umów gazowych z Rosją. – Pierwszą sprawą nie jest spór ideologiczny z Rosją, tylko to, żeby, gdy jest zima i minus 10 stopni na zewnątrz, gaz był w polskich mieszkaniach – mówił w odpowiedzi na krytykę ze strony posłów opozycji. Wiceprezes PiS Aleksandra Natalli-Świat określiła umowę gazową z Rosją mianem „hiperblaga”. I dodała, że dają one bezpieczeństwo i pewność ogromnych zysków rosyjskiemu Gazpromu.
Polska zamierza zwiększyć z ok. 8 do ponad 10 mld m sześc. rocznie import rosyjskiego gazu i wydłużyć termin dostaw z 2022 do 2037 r. Premier zapewnił, że „od samego początku uznał budowę strategii bezpieczeństwa energetycznego za jedną z pierwszych potrzeb”. – Bezpieczeństwo energetyczne to skuteczne działanie rządu na rzecz obywateli, którzy tego gazu potrzebują – dodał. – Aby gaz z Rosji płynął rzeczywiście, nie był zbyt drogi i nie był narzędziem politycznym, potrzebna jest dywersyfikacja.
Umowy gazowe zatwierdził polski i rosyjski rząd, ale nie ma terminu oficjalnego ich podpisania. Z informacji „Rz” wynika, że wicepremierzy Pawlak i Sieczin mogą spotkać się w tej sprawie jeszcze przed wizytą Donalda Tuska w Katyniu na początku kwietnia.













