REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia

Surowce

Kazachstan woli Chińczyków

dział ekonomiczny 02-10-2009, ostatnia aktualizacja 02-10-2009 05:49
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa

Polski wicepremier Waldemar Pawlak chce przekonać Kazachów do współpracy. Chodzi o eksploatację złóż ropy naftowej

Minister gospodarki Waldemar Pawlak wczoraj rozpoczął wizytę w Astanie, dziś spotka się z premierem Karimem Masimowem. Formalny powód to Polsko-Kazachstańskie Forum Gospodarcze i – po trzyletniej przerwie – obrady Komisji Międzyrządowej.

Plan wizyty jest jednak wyjątkowo słaby. Na przykład na dziś zaplanowano podpisanie porozumienia między polską Konfederacją Pracodawców Polskich a organizacją pracodawców Kazachstanu. To, na czym od lat najbardziej zależy stronie polskiej – czyli zdobycie udziałów naszych firm w złożach kazachskich – nadal jest nieosiągalne. I to mimo, że do Astany wraz z wicepremierem wybrał się prezes PGNiG Michał Szubski.

Według informacji „Rzeczpospolitej” Waldemarowi Pawlakowi nie uda się nawet spotkać w stolicy Kazachstanu z ministrem energetyki i zasobów naturalnych, bo przebywa on w tych dniach poza krajem. Zatem nie ma szans na poruszenie kwestii dostępu do złóż dla polskich firm.

Eksperci uważają, że władzom kazachskim nie zależy obecnie na szerokiej współpracy w zakresie wydobycia z Polską, bo nasze firmy nie mają odpowiedniego kapitału, by pozwolić sobie na kosztowne inwestycje w sektor wydobywczy. Z drugiej strony Astana zabiega bardziej o kontakty ze swoimi głównymi sąsiadami, czyli Rosją i Chinami. Choć stara się zachować pewną równowagę w tych relacjach, to jednak ostatnio ze względu na kryzys bliżej władzom w Astanie do Pekinu niż do Moskwy.

135mld dol. wynosi wartość PKB Kazachstanu. W 2008r. roku wzrost gospodarczy wyniósł tam 3 proc.

Gdy polski wicepremier szykował się do wylotu do Kazachstanu, agencje informacyjne podały, że za prawie miliard dolarów chiński fundusz China Investment Corp. został współwłaścicielem w spółce należącej do kazachskiego potentata naftowo-gazowego – KazMunaiGazu. Chińczycy mają ok. 11 proc. udziałów w KazMunaiGaz Exploration Production. Bez wsparcia władz kazachskich ta transakcja nie byłaby możliwa.

Ta chińska inwestycja kapitałowa jest drugą na tak dużą skalę związaną z KazMunaiGazem. Wcześniej kazachska firma i China National Oil & Gas Exploration and Development Corp. powołały spółkę, by odkupić od koncernu Central Asia Petroleum firmę Mangistaumunaigas (MMG). MMG jest właścicielem kilkunastu złóż naftowo-gazowych w samym Kazachstanie oraz koncesji eksploatacyjnych na Morzu Kaspijskim, a wartość transakcji szacuje się na 3,3 mld dolarów. Poza tym w kwietniu Chiny zgodziły się pożyczyć Kazachstanowi 10 mld dol., z czego część posłuży do sfinansowania transakcji z MMG.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Czarna seria podniebnych przewoźników

Od początku roku w Europie zbankrutowało już sześć linii lotniczych. W ciągu ostatniego tygodnia - dwie >>