REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia

Raport "Rz"

Zapaść gospodarki Ukrainy

Adam Woźniak 16-12-2008, ostatnia aktualizacja 16-12-2008 22:29

Sytuacja naszego wschodniego sąsiada ze złej staje się dramatyczna. PKB skurczył się w listopadzie o 14,4 proc., a prognozy na przyszły rok są równie czarne. Już dziś cierpią miliony Ukraińców, ale duże straty ponoszą również polskie firmy działające w tym kraju

– Drożeje żywność, przejazdy, opłaty za usługi komunalne. Przedsiębiorstwa zmniejszają produkcję, skracają dzień pracy i coraz bardziej obcinają wypłaty. Kryzys na Ukrainie najbardziej dotknął przeciętnych ludzi – mówi "Rz" mieszkanka Kijowa Anna Petrenko pracująca w ukraińskich mediach internetowych.

7-10proc. spadnie PKB Ukrainy w I kwartale 2009 roku według oficjalnych prognoz

Od początku roku ceny wzrosły o 19,8 proc., hrywna straciła połowę wartości, a produkcja przemysłowa spadła o 28,9 proc.

Szczególnie bolesne dla Ukraińców było osłabienie hrywny. Kredyty były powiązane z kursem dolara. Ludzie chętnie pożyczali w amerykańskiej walucie, bo było to dużo korzystniejsze od pożyczek w hrywnach. Kryzys uderzył także w przyjeżdżających do wielkich miast w poszukiwaniu pracy. Wynajmowali tam mieszkania, płacąc za nie w dolarach.

Spirala wciąż się nakręca. Jeszcze w ubiegłym tygodniu za dolara płacono 5,5 hrywny. Teraz ponad 8 hrywien. Prognozy na najbliższe dni mówią o 10 hrywnach.

Kryzys szczególnie uderzył w bardzo ważny dla ukraińskiej gospodarki sektor stalowy (produkcja spadła o 50 proc.), który wypracowuje 27 proc. PKB i jest najważniejszym źródłem walut dla kraju. Nie mniej wymowne są statystyki PKB. Zgodnie z opublikowanymi wczoraj prognozami biura prezydenta Wiktora Juszczenki po spadku w listopadzie o 14,4 proc. w ujęciu rocznym w I kw. 2009 r. PKB Ukrainy spadnie o 7 – 10 proc. – W całym przyszłym roku może się zmniejszyć o 20 proc. To bardzo zła informacja dla naszych przedsiębiorstw. Ukraina jest wśród dziesięciu największych importerów polskich towarów – podkreśla były minister finansów Mirosław Gronicki.

Z blisko 1,4 tys. polskich firm działających na Ukrainie część już ograniczyła produkcję. – Między lipcem a październikiem wartość polskich inwestycji nad Dnieprem zmniejszyła się z 730,5 do 717,2 mln dol. – mówi Małgorzata Gołębiewska z Ministerstwa Gospodarki. To zły prognostyk, bo jeszcze do niedawna Ukraina była dla wielu polskich przedsiębiorców ziemią obiecaną ze względu na niskie koszty pracy i chłonny 46-milionowy rynek.

Teraz szybko muszą zmienić plany. Do najbardziej poszkodowanych należą firmy budowlane. – Mamy na Ukrainie spółkę, ale nie ma zleceń. Ludziom brakuje pieniędzy i nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się poprawić – twierdzi Mariusz Chabrowski, dyrektor ds. eksportu w spółce budowlanej Unibep.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Czarna seria podniebnych przewoźników

Od początku roku w Europie zbankrutowało już sześć linii lotniczych. W ciągu ostatniego tygodnia - dwie >>