REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia

Transport

Mało chętnych na latanie

Agnieszka Stefańska 28-11-2008, ostatnia aktualizacja 28-11-2008 01:48
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
Najwięksi przewoźnicy tracą klientów. Wzrost liczby pasażerów europejskich linii wyniesie w tym roku 4,7 proc. W 2007 r. było to 11 procent.
źródło: Rzeczpospolita
Najwięksi przewoźnicy tracą klientów. Wzrost liczby pasażerów europejskich linii wyniesie w tym roku 4,7 proc. W 2007 r. było to 11 procent.

Pogłębia się kryzys wśród przewoźników lotniczych. Przez najbliższe pięć lat liczba ich klientów będzie rosła dwa razy wolniej niż w 2007 r.

Od 2008 do 2012 roku liczba osób latających samolotami będzie rosła w tempie zaledwie 4,9 proc. rocznie.

W ubiegłym roku wzrost wyniósł 11 proc. Jak wynika z danych Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych, w 2007 roku z usług linii lotniczych na trasach krajowych i międzynarodowych skorzystało 2 mld 80 mln osób. W październiku linie lotnicze, jak podaje IATA, obsłużyły o 1,3 proc. osób mniej niż w tym samym miesiącu zeszłego roku. I to mimo że wciąż rosnący rynek lotniczy na Bliskim Wschodzie wzrósł o 3,5 proc.

Przewoźnicy latający do i z lotnisk Ameryki Łacińskiej przewieźli rok do roku o 4,5 proc. podróżnych więcej. Od 2008 do 2012 roku ma im przybywać w sumie 7,4 proc. klientów rocznie. Eksperci prognozują, że te dwa rynki będą jedynymi, które będą w najbliższym czasie dalej rosnąć. Ciężkie czasy czekają przewoźników europejskich. Sierpień był pierwszym miesiącem w którym obsłużyli mniej pasażerów niż w tym samym okresie tego roku – spadek wyniósł 2,5 proc.

Ten rok dla branży zaczął się kiepsko, a jego końcówka jest najgorsza od 25 lat. Najbliższe dwa lata mogą sprawić, że wielu przewoźników zniknie. – Rynek lotniczy to sinusoida, teraz znaleźliśmy się na jej dole. Na ten cykl nałożył się kryzys finansowy – mówi „Rz” Jukka Hienonen, prezes Finnair. – Również następny rok może być dla nas fatalny. Poprawy można się spodziewać pod koniec 2010 roku – uspokaja.

– Potrzebujemy poprawy efektywności – zaznacza Giovanni Bisignani, szef IATA. – Priorytetem jest dla nas wprowadzenie w 2012 roku nowych zasad dotyczących wspólnego nieba, co pozwoli rocznie zaoszczędzić 5 mld euro kosztów operacyjnych – dodaje.

Okres kryzysu to dla linii lotniczych w dobrej kondycji finansowej idealny czas na przejęcia. Część z nich, jak niemiecka Lufthansa, wybiera się na zakupy. Przewoźnik jest zainteresowany przejęciem Austrian Airlines, Alitalii i SAS. Zysk netto linii po dziewięciu miesiącach 2008 r. wyniósł 551 mln euro, przychód 18,6 mld euro – był o 13,6 proc. większy niż w analogicznym okresie 2007 r. Dobrym wynikiem finansowym chwali się też Finnair. – Jesteśmy drugą po Lufthansie linią z najmniejszymi długami. Ten rok uda nam się zakończyć na plusie, choć niewielkim – mówi Jukka Hienonen. Nie jest jednak zainteresowany akwizycją. – Nie ma czego kupować. Nikt nie przejmuje innych przewoźników z litości – podsumowuje.

Sytuacji, w jakiej znaleźli się przewoźnicy, nie uratują już spadające ceny ropy. Obecnie ich poziom to ok. 54 dolarów za baryłkę, choć jeszcze w lipcu tego roku było to prawie 150 dolarów. Według szefa Finnair wysoka cena ropy i tak nie była największym problemem linii. – Nawet latem była za niska, by zmusić nas do tego, co bardzo ważne – poszukiwania alternatywnych, nowoczesnych rozwiązań dla sektora lotniczego, które jednocześnie przyczyniłyby się do ograniczania emisji dwutlenku węgla – podsumowuje.

A pasażerowie? Mimo że przewoźnicy dotkliwie odczuwają ich brak, na zachęty w postaci tanich biletów i tak nie mają co liczyć. Eksperci i przedstawiciele linii zgodnie twierdzą, że czas przelotów za złotówkę się skończył.

masz pytanie wyślij e-mail do autorki

a.stefanska@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Czarna seria podniebnych przewoźników

Od początku roku w Europie zbankrutowało już sześć linii lotniczych. W ciągu ostatniego tygodnia - dwie >>