REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia

Wiadomości

W Argentynie państwo przejęło kontrolę nad OFE

p.m., ksta 21-11-2008, ostatnia aktualizacja 21-11-2008 11:35
Buenos Aires. Demonstracja przeciwników nacjonalizacji
źródło: AFP
Buenos Aires. Demonstracja przeciwników nacjonalizacji
Uczestniczka demonstracji trzyma transparent z grą słów:
źródło: AFP
Uczestniczka demonstracji trzyma transparent z grą słów: "Ale fetor! Emerytury w kiepskim państwie/kiepskim stanie". Mal estado pisane rozłącznie oznacza "złe państwo"

Senat Argentyny zgodził się na nacjonalizację prywatnych funduszy emerytalnych. Koszt operacji, która pozwoli spłacić ich zadłużenie to 24 mld euro

Uchwała przeszła stosunkiem 48 do 18 głosów. Pomysłodawczynią projektu była prezydent Cristina Fernandez.

- Decyzja ochroni pracowników i emerytów przed skutkami kryzysu finansowego – uważa Fernandez. Niższa izba kongresu przyjęła plan 7 listopada przy sprzeciwie opozycji, która określa go jako początek kampanii wyborczej.

Zdaniem przeciwników nacjonalizacji funduszy emerytalnych w ich zadłużenie w 2009 r. będzie jeszcze większe, co spowoduje obciążenie budżetu państwa.

- Wygląda to po prostu jak akt desperacji - stwierdził analityk Jorge Giacobbe.

Sondaże opinii publicznej pokazują poparcie Argentyńczyków dla tego planu. Obecny system emerytalny obowiązuje od 1994 r., a pracownicy opłacają składki tak do państwowego systemu, jak i prywatnych funduszy.

Zdaniem rządu 20 proc. spadek aktywów funduszy, spowodowany kryzysem na światowych rynkach finansowych przełoży się na wymierne straty dla obywateli.

Zdaniem przeciwników nacjonalizacja spowoduje obniżenie długoterminowych prognoz dla gospodarki argentyńskiej, trzeciej co do wielkości w Ameryce Południowej.

Reuters
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Czarna seria podniebnych przewoźników

Od początku roku w Europie zbankrutowało już sześć linii lotniczych. W ciągu ostatniego tygodnia - dwie >>