Transport
Pomogli bankom, czas na producentów aut
Koncern motoryzacyjny Opel, zatrudniający w Niemczech 25 tysięcy osób otrzyma pomoc rządu. - Państwo nie może zastąpić prywatnego popytu i nie ponosi odpowiedzialności za błędy przemysłu — ostrzega niemiecki minister finansów, Peter Steinbrueck
Szczegóły pakietu pomocowego zostaną dzisiaj ustalone na spotkaniu Angeli Merkel oraz przedstawicieli ministerstwa finansów z zarządem Opla. Przedstawiciele koncernu zwrócili się do rządu w zeszły czwartek o gwarancje kredytowe w wysokości 0,5 mld euro na finansowanie bieżącej działalności firmy. Opel należy do General Motors, który z powodu kryzysu i wysokich cen paliw znalazł się na krawędzi bankructwa.
Przyznanie wsparcia finansowego Oplowi, należącemu do General Motors Europe, zwiększyłoby szanse firmy-matki do uzyskania takiej samej pomocy w Stanach Zjednoczonych. Ostatnio Komisja Europejska kategorycznie zapowiedziała, że oprotestuje w Światowej Organizacji Handlu jakąkolwiek pomoc finansową dla GM w USA.
Steinbrueck: Państwo nie może zastąpić prywatnego popytu i nie ponosi odpowiedzialności za błędy przemysłu
Opel AG ma fabrykę w Polsce. W 2007 r. wyprodukowała ona rekordową liczbę 187,265 tys samochodów. W tym roku miał paść kolejny rekord produkcji i tak wyglądało wszystko jeszcze do lipca-sierpnia, kiedy z taśm w Gliwicach zjechało o 15-16 proc aut, niż rok wcześniej. Od dziś w tym zakładzie rozpoczyna się przestój, pracownicy wysyłani są na pełnopłatne urlopy. W okresie styczeń-październik wyprodukowano tam prawie 159 tys. aut, czyli rocznie o 4,5 proc. aut więcej - powiedział „Rz” Wojciech Osoś z GM Poland Opel Polska. Przyznał jednak, że nie jest w stanie prognozować ile wyniesie tegoroczna produkcja.
Objęcia branży motoryzacyjnej dofinansowaniem domaga się Roland Koch, premier Hesji.
Angela Merkel zaprosiła na dziś do urzędu kanclerskiego kierownictwo Opla oraz przedstawiciela General Motors w Europie. Także Frank-Walter Steinmeier, szef niemieckiej dyplomacji i kandydat SPD na kanclerza zaprosił do siebie przedstawicieli rad zakładowych branży samochodowej i związku zawodowego metalowców IG Metall. Jutro, wraz z ministrem gospodarki Michaelem Glosem ma omówić z władzami krajów związkowych konkretne środki wsparcia dla Opla.
- Rząd chce uniknąć sytuacji, w której gwarancje dla koncernu staną się precedensem dla innych producentów samochodów. Berlin musi także przestrzegać reguł UE dotyczących pomocy publicznej – powiedział Ulrich Wilhelm, rzecznik rządu.
Rząd Hesji przyjął projekt ustawy zakładającej przeznaczenie sumy 500 milionów euro na poręczenia kredytowe dla zakładu Opla i przemysłu samochodowego w tym landzie. W środę ustawę miałby przyjąć parlament kraju związkowego.
Szef koncernu Hans Demnant zapewnia, że Opel nie ma na razie kłopotów z płynnością finansową. Poręczenia rządowe mają stanowić jedynie środek prewencyjny w związku z pogarszającą się sytuacją spółki matki General Motors w USA. Według mediów gwarancje mają opiewać w sumie na ponad miliard euro.
Opel ma fabryki w czterech landach: Nadrenii Północnej-Westfalii, Nadrenii Palatynacie, Turyngii oraz Hesji.














