REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Film » Recenzje filmowe

Recenzje filmowe

Listy do M. ****

Rafał Świątek 10-11-2011, ostatnia aktualizacja 10-11-2011 13:25

W „Listach do M." największego wrażenia nie robi gwiazdorska obsada, ale zgrabne prowadzenie wielowątkowej fabuły i niewymuszony humor. Czyli coś, co dotychczas w polskich komediach romantycznych nie występowało.

Przez lata schemat był prosty. Producenci gromadzili na planie gorące nazwiska rodzimego kina oraz show-biznesu (im więcej, tym lepiej). I wrzucali taki zespół celebrycko-aktorski w prymitywnie skleconą opowieść, w której największe emocje wywoływało nachalne reklamowanie marek sponsorów i ich produktów.

Na tym tle „Listy do M." stanowią przełom. Film ma świąteczny czar i wdzięk. Jest lekki, ale nie infantylny. Ciepły i słodki, ale nie przesłodzony. Słowem – komedia romantyczna z prawdziwego zdarzenia.

Akcja rozgrywa się w Wigilię Bożego Narodzenia, podczas której splatają się losy pięciu kobiet i pięciu mężczyzn. Samotnie wychowujący synka radiowy prezenter (Stuhr) musi na polecenie szefowej wziąć nocny dyżur, więc nie spędzi świąt z dzieckiem. Pomiatany i zdradzany przez małżonkę (Dygant) policyjny negocjator (Adamczyk) postanawia jej udowodnić, że jest coś wart. Dziewczyna (Gąsiorowska), która pracuje jako śnieżynka, czyli pomoc Świętego Mikołaja, dzwoni do radia, by publicznie wyznać, że nie wierzy w miłość. Tymczasem jej kolega z pracy (Karolak) romansuje z żoną policyjnego negocjatora, ale gdy chce się z nią umówić na kolejne spotkanie, odkrywa, że ktoś ukradł mu komórkę.

W filmie śledzimy jeszcze losy przełożonej sympatycznego radiowca, jej męża, a także szefa śnieżynki (Małaszyński).

Poszczególne wątki ładnie się krzyżują, nienachalnie pokazując, że święta to czas, w którym nawet najbardziej zagubieni ludzie mogą liczyć na szczęście. Tak pełnowymiarowych postaci i błyskotliwych dialogów jeszcze w rodzimych komediach romantycznych nie było.

Twórcy „Listów do M." wyraźnie wzorują się na brytyjskim hicie „To właśnie miłość". Na szczęście nie naśladują bezmyślnie przebojowego filmu Richarda Curtisa. Traktują go jedynie jako ożywczą inspirację. I za to czwarta gwiazdka.

Komedia romantyczna, Polska 2011, reż. Mitja Okorn, wyk. Maciej Stuhr, Roma Gąsiorowska, Piotr Adamczyk, Agnieszka Dygant, Tomasz Karolak.

Przeczytaj więcej o:  Listy do M., polska komedia romantyczna, recenzja Listów do M.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Komik w tarapatach

Sacha Baron Cohen zyskał rozgłos i sławę. Komedia „Dyktator", która właśnie pojawiła się w polskich kinach, pokazuje, że ta popularność może być zabójcza >>