Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Katastrofa smoleńska

Chcieli zniszczyć ubrania ofiar

Wrak tupolewa
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Rodziny sš zszokowane pomysłem prokuratury. Sšd nie pozwolił wprowadzić go w życie
Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która prowadzi œledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, wystšpiła do sšdu o zgodę na zniszczenie przedmiotów należšcych do ofiar. Lista – jak ustaliliœmy – składała się z kilkuset pozycji. „Rz” dowiedziała się też, że chodziło o ubrania pasażerów Tu-154. – Taki wniosek o wydanie zgody na zniszczenie ubrań do nas wpłynšł. Jego dokładnej treœci nie mogę ujawnić – potwierdza ppłk Rafał Korkus, sędzia Wojskowego Sšdu Okręgowego w Warszawie. Dlaczego œledczy chcieli zniszczyć ubrania ofiar? – Nie informujemy o decyzjach, które dotyczš pokrzywdzonych – odpowiada płk Zbigniew Rzepa z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Zgodnie z kodeksem postępowania karnego można zniszczyć przedmioty stanowišce „zagrożenie dla bezpieczeństwa powszechnego”. W tym przypadku œledczy – jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji – argumentowali, że odzież stanowi zagrożenie epidemiologiczne.
– Sšd uznał w pištek, że nie były to przedmioty zagrażajšce życiu i zdrowiu – wyjaœnia „Rz” decyzję sędzia Korkus. Rodziny ofiar planami œledczych sš zszokowane. – Przecież te rzeczy majš wartoœć dowodowš, należało je jakoœ odkazić, schłodzić i zachować – mówi „Rz” Beata Gosiewska, żona zmarłego posła PiS Przemysława Gosiewskiego. Opowiada, że kiedy w Moskwie bliscy ofiar odbierali rzeczy osobiste, przekonywano ich, że ubrania zostanš przesłane do kraju i wtedy, ewentualnie, będzie można je odebrać. Około dwóch tygodni po katastrofie przywieziono wszystkie rzeczy – trafiły do magazynu w Mińsku Mazowieckim. – Decyzja prokuratury jest przedwczesna. Te dowody rzeczowe teraz nie majš znaczenia, ale kiedyœ mogš się przydać – uważa mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik rodzin ofiar.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL