REKLAMA

Historia mistrzostw

Brazylia '1950 - nie chcieli grać w butach

pmaj 14-05-2010, ostatnia aktualizacja 14-05-2010 12:34
źródło: fifa.com

Pierwszy po drugiej wojnie światowej turniej finałowy, zorganizowano w 1950 roku w Brazylii. Po raz drugi mistrzowski tytuł zdobyli piłkarze Urugwaju, którzy w meczu o pierwsze miejsce pokonali drużynę gospodarzy 2:1.

W latach wojny Puchar Rimeta przechowywał pod łóżkiem swej teściowej w pudełku na buty włoski wiceprezydent FIFA dr Ottorino Barassi. Eliminacje do powojennych mistrzostw przypominały farsę. Zespoły, które się zakwalifikowały, potem rezygnowały z imprezy. Wyeliminowane dostawały ofertę udziału. Wycofały się m.in. Indie, ponieważ FIFA nie pozwoliła na grę... boso.

Podobnie jak w pierwszych MŚ, do ostatecznej rozgrywki przystąpiło 13 reprezentacji, a decydujący mecz nie był finałem, bowiem przyjęto wariant rywalizacji w grupach, systemem każdy z każdym.

Nie zabrakło sensacji, bo za taką trzeba uznać wygraną 1:0 USA z Anglią (przyjętą ponownie, wraz z trzema innymi federacjami brytyjskimi, do FIFA na kongresie w 1946 r. po nieobecności od 1929 r.). Z kolei szwedzcy amatorzy zwyciężyli Włochów 3:2.

Na te mistrzostwa Brazylijczycy wybudowali, choć z trudem zdążyli na czas (budowa ruszyła w sierpniu 1948 r.), kolosalny stadion Maracana na przedmieściach Rio de Janeiro, z trybunami na 220 tysięcy widzów. "Torcida", czyli najbardziej fanatyczni kibice, oczekiwali triumfu gospodarzy.

Początek był zachęcający, bo na inaugurację Brazylia łatwo wygrała z Meksykiem 4:0. Potem jednak zaskakująco zremisowała 2:2 ze Szwajcarią. Strata punktów w meczu Jugosławią oznaczałaby awans do drugiej rundy drużyny z Bałkanów, jednak w obecności 150 tysięcy widzów na Maracanie Brazylijczycy (z Zizinho, Ademirem i Jairem) zwyciężyli 2:0.

Do finałowej grupy awansowały także Hiszpania, Urugwaj i Szwecja. Po tygodniowym odpoczynku Brazylia rozgromiła Skandynawów 7:1, a następnie Hiszpanię 6:1. Nikt nie miał wątpliwości, że podobnie będzie w meczu z Urugwajem.

Miejscowym do zdobycia tytułu mistrzowskiego wystarczyłby remis. W dodatku na początku drugiej połowy meczu zdobyli bramkę. Friaca pokonał bramkarza Maspolego, ale gra gospodarzy nie zasługiwała na miano "piłkarskiej samby". Urugwajczycy wyrównali w 68. minucie po strzale Schiaffino - króla strzelców turnieju. "Urusi" nie przestraszyli się ryku ogromnej widowni i dziewięć minut przed końcem Ghiggia sprytnym strzałem zdobył zwycięską bramkę.

Brazylijczycy stracili "swój" Puchar Świata i stojące pod stadionem limuzyny dla mistrzów. Niemal cały kraj pogrążył się w żałobie. Organizatorzy zapomnieli nawet wręczyć trofeum zwycięzcom. Musiał ich w tym wyręczyć prezydent FIFA Jules Rimet, który odszukał kapitana Urugwajczyków i dopełnił ceremonii.

Przeczytaj więcej o:  Mistrzostwa, Puchar, brazylia, eliminacje, fifa, lato, mecz, turnieje, urugwaj

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Czasy się zmieniają, a nie gra

Brazylia za czasów Pelego nie grała lepiej niż ta obecna - przekonuje selekcjoner "Canarhinos" Dunga. Jego zdaniem manipulacji dopuszcza się telewizja >>