REKLAMA

Long Walk Plus Expedition

Podróżnicy sensacją w Tybecie

p.z. 04-10-2010, ostatnia aktualizacja 04-10-2010 04:07
Ten etap  wyprawy  Tomasz  Grzywaczewski, Bartosz Malinowski  i Tomasz Drożdż  pokonują  na rowerach (fot. long walk plus expedition)
źródło: Rzeczpospolita
Ten etap wyprawy Tomasz Grzywaczewski, Bartosz Malinowski i Tomasz Drożdż pokonują na rowerach (fot. long walk plus expedition)

Trzej polscy podróżnicy podążający śladami Witolda Glińskiego, Polaka, który w 1941 roku uciekł z sowieckiego łagru, dotarli do Tybetu

Trzej polscy podróżnicy podążający śladami Witolda Glińskiego, który w 1941 roku uciekł z sowieckiego łagru, dotarli do Tybetu. Pokonali już ok. 5 tysięcy z liczącej blisko 7,5 tysiąca kilometrów trasy Jakuck – Kalkuta.

– O ile syberyjskie i mongolskie bezdroża niewiele się zmieniły od czasu, gdy przemierzał je Gliński, o tyle po przekroczeniu granicy z Chinami przeżyliśmy szok – relacjonuje Tomasz Grzywaczewski. – Ten kraj to jedna wielka budowa. Budują się tu autostrady, budynki, linie energetyczne, mosty.

Polacy, którzy obecny etap podróży pokonują na rowerach, zatrzymują się na osiedlach robotników. Są tam bardzo gościnnie przyjmowani, choć wszędzie wzbudzają sensację. Chińczycy i Tybetańczycy robią sobie z nimi zdjęcia, zapraszają do domów, częstują jedzeniem. Widok białego człowieka na tych terenach należy do rzadkości. – Największe problemy mamy z językiem. Wielu Chińczyków nie może pojąć, że ktoś nie zna chińskiego. Gdy widzą, że nic nie rozumiemy, biorą kawałek papieru i... piszą nam to swoim alfabetem – opowiada Bartosz Malinowski.

Grzywaczewski, Malinowski i Tomasz Drożdż na wyprawę wyruszyli w maju. Do Kalkuty chcą dotrzeć w listopadzie. Witold Gliński, który mieszka dziś w Wielkiej Brytanii, twierdzi, że w 1941 roku zajęło mu to około roku. Ale nie miał roweru ani nowoczesnego sprzętu GPS, a na Syberii był tropiony przez NKWD.

Plan ucieczki Glińskiego wydawał się z góry skazany na porażkę. – Zaryzykowałem życie, bo... chciałem żyć. Lepiej było zginąć, walcząc, zginąć podczas ucieczki, niż siedzieć na miejscu w łagrze i czekać na powolną śmierć – tłumaczył w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Wyprawa, nad którą „Rz” objęła patronat medialny, jest hołdem dla Glińskiego i tych wszystkich Polaków, którym z Syberii nigdy nie udało się wrócić. Sponsorem podróżników jest sieć telefonii komórkowej Plus.

Czytaj więcej o Long Walk Plus Expedition

Obejrzyj galerię zdjęć z przystanku podróżników w Mongolii

Przeczytaj więcej o:  Long Walk, Witold Gliński, deportacje, deportowani, nkwd, podróżnicy, podróżnik, syberia, wyprawa, zesłanie, zsyłka, śladami Glińskiego

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ryzykowałem życie, by żyć

Polak, który dokonał brawurowej ucieczki z sowieckiego łagru, opowiada o swoich przeżyciach i o tym, jak po wojnie skradziono mu życiorys. >>