REKLAMA

Tragedia narodowa

Jest pierwsza ugoda smoleńska

Piotr Nisztor 07-03-2011, ostatnia aktualizacja 07-03-2011 14:51
Każdy  z najbliższych członków  rodziny osób zmarłych pod Smoleńskiem może dostać 250 tys. zł zadośćuczynienia, jeśli zawrze ugodę  ze Skarbem Państwa  w ciągu  trzech lat  od katastrofy. Na zdjęciu przylot  34 trumien  z ciałami ofiar na warszawskie lotnisko Okęcie 15 kwietnia 2010 r.
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Każdy z najbliższych członków rodziny osób zmarłych pod Smoleńskiem może dostać 250 tys. zł zadośćuczynienia, jeśli zawrze ugodę ze Skarbem Państwa w ciągu trzech lat od katastrofy. Na zdjęciu przylot 34 trumien z ciałami ofiar na warszawskie lotnisko Okęcie 15 kwietnia 2010 r.

Porozumienie na 250 tys. zł podpisały wczoraj Prokuratoria Generalna i pierwsza z rodzin ofiar

– Cieszymy się, że udało nam się jako pierwszym podpisać ugodę ze Skarbem Państwa – mówi „Rz" mecenas Roman Giertych reprezentujący rodzinę oficera Biura Ochrony Rządu, który zginął w katastrofie Tu-154M pod Smoleńskiem.

Giertych podpisał wczoraj przed sądem w Warszawie ugodę z przedstawicielem Prokuratorii Generalnej w sprawie zadośćuczynienia dla żony zmarłego oficera BOR.

– Zgodziliśmy się na proponowane 250 tys. zł. Nie oznacza to jednak, że czegokolwiek się zrzekliśmy. W dalszym ciągu możemy występować o zadośćuczynienie przekraczające ustaloną sumę. Na razie jednak zobaczymy, jak będzie wyglądało orzecznictwo w tej sprawie – podkreśla Giertych.

Skarb Państwa ma wypłacić wdowie po oficerze zadośćuczynienie w ciągu 30 dni.

Kobieta złożyła do sądu pozew o zadośćuczynienie już kilka tygodni po katastrofie smoleńskiej. W sumie żądała 1,5 mln zł. Powodem była trudna sytuacja materialna rodziny.

Mecenas Giertych zapowiada, że niebawem do sądu trafi podobny pozew o zadośćuczynienie dla dziecka zmarłego oficera BOR.

Faktu podpisania pierwszej ugody w sprawie Smoleńska nie chcą komentować inni pełnomocnicy rodzin ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 r.

– Nie wypowiadam się na ten temat – ucina mecenas Bartosz Kownacki, który reprezentuje niektórych bliskich ofiar.

– Kwestie odszkodowań i zadośćuczynienia nie powinny być przedmiotem publicznej debaty, bo jest to prywatna sprawa rodzin – przekonuje mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik kilku bliskich osób zmarłych pod Smoleńskiem. – Sytuacja rodzin ofiar katastrofy jest różna. O przyjęciu propozycji Prokuratorii Generalnej mogły więc zdecydować różne względy.

Rogalski podkreśla, iż nie ma wątpliwości, że państwo powinno wypłacić rodzinom ofiar rekompensaty.

O sprawie zadośćuczynień dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej głośno była na początku roku.

Wiele kontrowersji wzbudziła wówczas ogłoszona w styczniu przez Marcina Dziurdę, prezesa Prokuratorii Generalnej, propozycja wypłaty rodzinom ofiar 250 tys. zł.

Propozycja nie podobała się niektórym rodzinom ofiar. Nazywano ją „żenująco niską".

Prokuratoria Generalna zaproponowała, aby każdy z najbliższych członków rodziny ofiar (małżonek, dzieci i rodzice), który wyrazi wolę zawarcia ugody, otrzymał ćwierć miliona złotych za krzywdę niemajątkową. Podstawą jest artykuł 446 paragraf 4 kodeksu cywilnego.

250 tys. zł mogą otrzymać ci członkowie rodzin, którzy zgodzą się na zawarcie ugody ze Skarbem Państwa w ciągu trzech lat od momentu katastrofy.

Obecnie, jak mówił wczoraj prezes Dziurda, do Prokuratorii Generalnej wpłynęło kilka takich wniosków. Nie można więc wykluczyć, że już niedługo będą zawierane kolejne ugody.

Informację o zawarciu ugody jako pierwsza podała wczoraj „Rzeczpospolita" w wydaniu internetowym.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.nisztor@rp.pl

Po ćwierć miliona dla bliskich ofiar

MON zawiera ugody z rodzinami ofiar katastrofy CASY. Pierwsze – z 23 osobami – resort zawarł przed warszawskim sądem 28 lutego 2011 r. Zgodnie z umową do 14 kwietnia po 250 tys. zł mają otrzymać żony, dzieci i rodzice ofiar. Na 1 kwietnia zaplanowano posiedzenie w sprawie kolejnych 22 wniosków.

Wojskowa CASA rozbiła się w styczniu 2008 r. Zginęło 20 osób. Początkowo rodziny zmarłych domagały się po milion złotych. Bezskutecznie. MON tłumaczył, że przepis kodeksu cywilnego, który pozwala wypłacić zadośćuczynienie za stratę bliskiej osoby (chodzi o art. 446 § 4), wszedł w życie już po katastrofie CASY.

Gdy Skarb Państwa zaproponował rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej po 250 tys. zł zadośćuczynienia, bliscy ofiar katastrofy CASY zażądali identycznej kwoty. Tym razem zawarto ugodę. Jak tłumaczył wiceszef MON gen. Czesław Piętas, na 250 tys. zł składają się „odszkodowanie z tytułu pogorszenia sytuacji materialnej i zadośćuczynienie za zerwanie więzi rodzinnych, za cierpienie, które nastąpiło w wyniku utraty najbliższych".    -pn

Przeczytaj więcej o:  Prokuratoria Generalna, Roman Giertych, katastrofa smoleńska, ugoda

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Wildstein: Smoleński test na demokrację

„Biała księga” jest dowodem działania rządu w celu wyeliminowania Lecha Kaczyńskiego z ważnego politycznie wydarzenia - czytamy w "Uważam Rze" >>