Katastrofa smoleńska
System ostrzegania przed zbyt niskim lotem był sprawny
Redakcja poleca:
System TAWS zamontowany w prezydenckim samolocie Tu-154 w momencie katastrofy pod Smoleńskiem był włączony - ustaliła rosyjska komisja
Taką informację umieścił dziś zajmujący się tą sprawą Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) na swojej stronie internetowej.
Awaria systemu sygnalizującego pilotowi wysokość, jaka dzieli go od ziemi, była rozważana jako jedna z możliwych przyczyn katastrofy.
Ekspert lotniczy Tomasz Hypki twierdzi jednak w rozmowie z "Rz", że tak czy owak byłby on bezużyteczny w tej sytuacji. - TAWS nie mógł normalnie działać, bo nie miał dokładnych danych o ukształtowaniu terenu wokół lotniska. Smoleńska nie ma na liście 11 tys. lotnisk, których dane są opracowane przez producentów systemów - mówi Hypki
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania
lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny
lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.















