REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Katastrofa smoleńska

Katastrofa smoleńska

Raport Millera do zmiany?

Cezary Gmyz, Grażyna Zawadka 16-01-2012, ostatnia aktualizacja 16-01-2012 19:48
Andrzej Seremet i Krzysztof Parulski przedstawili opinie, które przeczą dotychczasowym ustaleniom komisji Millera
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
Andrzej Seremet i Krzysztof Parulski przedstawili opinie, które przeczą dotychczasowym ustaleniom komisji Millera

Nie ma dowodów, że gen. Andrzej Błasik był w kokpicie. Wysokość odczytywał drugi pilot

Ujawnione w poniedziałek na konferencji Naczelnej Prokuratury Wojskowej, Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie i Prokuratury Generalnej informacje z odczytu zapisów czarnych skrzynek tupolewa podważają tezy raportu komisji Jerzego Millera. Okazało się, że nie ma dowodu, iż dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik był w kokpicie podczas lądowania.

– Materiał dowodowy nie zawiera opinii jednoznacznie wskazującej na to, że pan gen. Błasik przebywał w kokpicie samolotu – poinformował płk Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej, na konferencji podsumowującej wyniki ekspertyzy fonoskopijnej. Czym potwierdził informacje "Rz".

Dotąd zarówno komisja Millera, jak i rosyjski MAK twierdziły, że generał był w kabinie pilotów, podpowiadał im, co mają robić, a według Rosjan wywierał na nich presję. Biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna z Krakowa, którzy na zlecenie prokuratury badali nagrania z czarnych skrzynek, ustalili co innego. Z ich badania wynika, że nagranie jest autentyczne, zaczyna się o godz. 8.02 (czasu polskiego), a kończy o 8.41. Trwa łącznie 38 minut.

– Niewykluczone, że drzwi do kabiny pilotów mogły być otwarte – mówił płk Szeląg.

Kto się w niej znajdował w końcowej fazie lotu? Z opinii się tego nie dowiadujemy. Biegli wyodrębnili głosy 17 osób, a dziewięciu z nich przypisali wypowiadane słowa. W tym gronie są: dowódca Tu-154 mjr Arkadiusz Protasiuk, drugi pilot, nawigator, technik pokładowy, jedna ze stewardes, dyrektor protokołu dyplomatycznego MSZ i trzy osoby z załogi jaka-40, który wcześniej wylądował pod Smoleńskiem. Głosu gen. Błasika nie zidentyfikowano. Pozostałe głosy to meldunki z innych samolotów i kontroli lotów.

Komisja Millera podała, że gen. Błasik wszedł do kokpitu o 8.36, gdy Mariusz Kazana z MSZ poinformował go o mgle nad lotniskiem. MAK twierdził, że na dwie minuty przed katastrofą generał tłumaczył komuś, do czego służy mechanizacja skrzydła. Z najnowszej opinii wynika, że mówił to nawigator por. Artur Ziętek. Biegli uznali też, że inne słowa przypisywane Błasikowi, który miał podawać załodze wysokość, wypowiadał II pilot mjr Robert Grzywna. I podawał wartości zgodne z rzeczywistością. Ze stenogramu wynika też, że załoga zareagowała błyskawicznie na komunikat TAWS "pull up" nakazujący wznieść samolot. Decyzję podjęto na wysokości 100 m, lecz samolot nadal tracił wysokość.

Najnowsza opinia nie wskazuje przyczyn katastrofy. – Efekty pracy biegłych nie powodują zmian w wersjach śledczych, jakie przyjęto – mówił płk Szeląg.

Prof. Marek Żylicz, członek komisji Millera, mówi "Rz": – Badaniu należało poświęcić wiele miesięcy, ale pośpiech oraz nacisk polityków i mediów sprawiły, że komisja Millera zdecydowała się przedstawić raport w oparciu o taki materiał, jakim dysponowała – mówi. Uważa, że choć komisja oparła się na "nietrafnych" opiniach, zachowała ostrożność w formułowaniu ocen.

Według prof. Żylicza obecne ustalenia nie podważają głównych tez raportu Millera, ale komisja powinna się do nich odnieść (oraz do postawionych przez zespół Macierewicza).<\f>

Płk Edmund Klich, były polski akredytowany przy MAK, uważa, że nowy zespół ekspertów powinien zbadać skrzynki. Fakt, że to nie gen. Błasik odczytywał wysokość, na jakiej znajdował się tupolew, nie zmienia ustaleń komisji Millera w sprawie przyczyn katastrofy. – Piloci mieli świadomość, na jakiej są wysokości. Ich największym błędem w końcowej fazie lotu było to, że próbowali odejść na autopilocie – mówi.

Co usłyszeli krakowscy biegli

Kluczowe fragmenty stenogramu

8.26:18 Panie dyrektorze,  wyszła mgła w tej chwili... – dowódca kpt. <@$p>Arkadiusz Protasiuk

8.26:22 Przy tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść – kpt. Protasiuk

8.26:45 No, to mamy problem – dyrektor protokołu dyplomatycznego Mariusz Kazana

8.26:46 Możemy pół godziny powisieć i odchodzimy na zapasowe – kpt. Protasiuk

8.26:49 ... Gdzie jest zapasowe (wypowiedź mężczyzny)

8.26:50 Mińsk albo Witebsk – kpt. Protasiuk

8.27:04 Do ilu schodzimy?  – drugi pilot Robert Grzywna

8.27:07 Tysiąc pięćset  – kpt. Protasiuk

(...)

8:39:09 Mechanizacja skrzydeł... – niezidentyfikowany głos (wcześniej słowa te przypisano gen. Błasikowi)

8:40:26 – Dwieście pięćdziesiąt (?) metrów... – drugi pilot mjr Robert Grzywna (wcześniej słowa te przypisano gen. Błasikowi)

8.40:44 – Sto metrów – drugi pilot Robert Grzywna (wcześniej słowa te przypisano  gen. Błasikowi)

8.40:45 włącza się sygnał PULL UP (do góry)

8.40:46 – PULL UP (do góry)

8.40.49 – włącza się sygnał TERRAIN AHEAD (ziemia przed tobą)

8.40:51,7 – Sto – nawigator por. Artur Ziętek

8.40,51,9 – (...) chodzimy  na drugie – kpt. Protasiuk

8.40:52 - Dziewięćdziesiąt, osiemdziesiąt – nawigator  por. Artur Ziętek

8.40:53 Odchodzimy  – drugi pilot mjr Robert  Grzywna

8.40:53 – Siedemdziesiąt  – nawigator Artur Ziętek

8.40:54,6 Sześćdziesiąt  – nawigator Artur Ziętek

8.40:55,3 – Horyzont 101  – wieża kontroli lotów na lotnisku w Smoleńsku

8.40:55,9 – Czterdzieści  – nawigator Artur Ziętek

8.40:57,5 – Trzydzieści  nawigator Artur Ziętek

8.40:58,1 – Dwadzieścia  – nawigator Artur Ziętek

8.41:01,7 [odgłosy przemieszczających się przedmiotów  do końca nagrania]

8.41:07,4 [słaby sygnał zinterpretowany jako mowa. koniec nagrania].

Przeczytaj więcej o:  Instytu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna, MAK, ekspertyza fonoskopijna, gen Andrzej Błasik, katastrofa smoleńska, komisja Millera, prokuratura, płk Ireneusz Szeląg, stenogramy

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kaczyński liczy na naukowców i zapowiada sensację

Prezes PiS Jarosław Kaczyński liczy na aktywizację polskiego środowiska naukowego w sprawie badania katastrofy smoleńskiej >>