REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Katastrofa smoleńska

Katastrofa smoleńska

Solidarni 2010 przed pałacem

pap, Katarzyna Borowska 13-04-2011, ostatnia aktualizacja 13-04-2011 01:57
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa

Straż miejska usunęła z Krakowskiego Przedmieścia krzyż, znicze i namiot Solidarnych 2010. Rano pojawił się nowy

Stowarzyszenie Solidarni 2010 nie rezygnuje z protestu przed Pałacem Prezydenckim. Swój namiot ustawili tam 10 kwietnia. W poniedziałek został usunięty przez pracowników Zarządu Dróg Miejskich w asyście strażników miejskich, bo nielegalnie znajdował się w pasie drogi. We wtorek Solidarni 2010 przynieśli nowy.

– Nie stoi jednak na ziemi, jest trzymany przez zmieniające się osoby – mówi „Rz" Ewa Stankiewicz, prezes Stowarzyszenia Solidarni 2010, reżyser filmów „Solidarni 2010" oraz „Krzyż".

Zapowiada, że protest będzie trwał „do skutku", czyli do spełnienia postulatów stowarzyszenia. Wśród nich jest dymisja premiera Donalda Tuska i postawienie go przed Trybunałem Stanu „za zdradę stanu", która miałaby polegać na „oddaniu" śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej „w ręce Rosji". Solidarni 2010 domagają się też powołania międzynarodowej komisji ds. zbadania przyczyn katastrofy, zgody na ekshumację ciał jej ofiar i ujawnienia zdjęć satelitarnych NATO z ostatniej fazy lotu prezydenckiego Tu-154M.

– Nasz protest jest pokojowy, tymczasem nasz kolega, dziennikarz „Gazety Polskiej, został w poniedziałek brutalnie pobity – mówi Ewa Stankiewicz.

Rzeczniczka warszawskiej straży miejskiej Monika Niżniak zaprzecza: – Strażnicy nikogo nie pobili, tylko zgodnie z prawem użyli środków przymusu bezpośredniego.

Ewa Gawor, dyrektor stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, zapowiada, że miejskie służby będą skrupulatnie pilnowały porządku na Krakowskim Przedmieściu.

– Wyciągnęliśmy wnioski z tego, co przed Pałacem Prezydenckim działo się w ostatnich dniach i miesiącach. Każdy ma prawo zorganizować zgromadzenie publiczne i w nim uczestniczyć, ale zgodnie z prawem. I my tego będziemy pilnować – deklaruje Gawor.

Podkreśla, że osoby odpowiedzialne za organizację zgromadzenia publicznego są zobowiązane po sobie posprzątać i zostawić miejsce, w którym się zbierają, w takim stanie, w jakim je zastały. – To, co zostawią, zgodnie z przepisami usuwają służby odpowiedzialne za utrzymanie porządku. Dlatego w nocy z poniedziałku na wtorek ulica została posprzątana – mówi.

Krzyż, który został pozostawiony na Krakowskim przez tzw. obrońców krzyża (demonstrują po drugiej stronie Krakowskiego Przedmieścia, innej niż Solidarni 2010), jest zdeponowany w Zarządzie Dróg Miejskich. – Podobnie jak inne krzyże ustawiane tam wcześniej. Znicze po wypaleniu są usuwane – informuje Gawor.

Przeczytaj więcej o:  Ewa Stankiewicz, Krakowskie Przedmieście, Solidarni 2010, obrońcy krzyża, pałac prezydencki, straż miejska, warszawa

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kaczyński liczy na naukowców i zapowiada sensację

Prezes PiS Jarosław Kaczyński liczy na aktywizację polskiego środowiska naukowego w sprawie badania katastrofy smoleńskiej >>