REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Katastrofa smoleńska

Katastrofa smoleńska

Co mówi lotnicze porozumienie Polski i Rosji z 1993 roku

p.z., Marek Domagalski, Tomasz Pietryga 07-05-2010, ostatnia aktualizacja 07-05-2010 02:10

Od 17 lat nasze kraje wiąże umowa w sprawie ruchu samolotów wojskowych i wspólnego wyjaśniania katastrof

„Porozumienie między Ministerstwem Obrony Narodowej RP a Ministerstwem Obrony Narodowej Federacji Rosyjskiej w sprawie zasad wzajemnego ruchu lotniczego wojskowych statków powietrznych RP i Federacji Rosyjskiej w przestrzeni powietrznej obu państw” podpisano 7 lipca 1993 r. Do dokumentu dotarła „Rz”.

Porozumienie zostało zawarte na pięć lat, ale ulegało automatycznemu przedłużeniu o kolejne pięć lat, chyba że któraś ze stron wypowiedziałaby je pisemnie. Nie zostało jednak wypowiedziane i obowiązuje.

Reguluje ono zasady zgłaszania planów przelotów, uzyskiwania zgody na przelot i wykonywania lotów wojskowych samolotów w przestrzeni powietrznej Polski i Federacji Rosyjskiej. Umowa ustala zasady łączności (także z samolotem) i pokrywania jej kosztów.

Przewiduje, jakie informacje przekazywane są bezpłatnie, m.in. niezbędne dane o lotniskach wojskowych i systemach nawigacyjnych oraz dane meteorologiczne.

Jednocześnie strony umowy zapewniły sobie nawzajem udostępnianie niezbędnych dokumentów z zachowaniem obowiązujących je zasad tajemnicy państwowej, udzielanie niezbędnej pomocy, ustaliły język i kanały porozumiewania się w takich wypadkach.

Akt jest dość krótki, a w artykule 11 ustala niezbędne czynności, jakie strony mają podejmować w razie incydentów lotniczych, awarii i katastrof. Ustalono tam zasadę, że ich wyjaśnianie „prowadzone będzie wspólnie przez właściwe organy polskie i rosyjskie”.

– Podpisywaliśmy wiele porozumień ze stroną rosyjską, lecz dziś już nie pamiętam szczegółów – mówi Janusz Onyszkiewicz, który był ministrem obrony narodowej w 1993 r., kiedy podpisywano porozumienie.

Dokument został ratyfikowany, kiedy resortem obrony kierował Jerzy Szmajdziński (zginął 10 kwietnia w katastrofie pod Smoleńskiem). Wiceministrem był wówczas Janusz Zemke z SLD.

– Chodziło szczególnie o to, by uregulować wojskowy ruch lotniczy, zwłaszcza w pasie przygranicznym – mówi Zemke. Zastrzega jednak, że nie pamięta już, jak w szczegółach te porozumienia wyglądały.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kaczyński liczy na naukowców i zapowiada sensację

Prezes PiS Jarosław Kaczyński liczy na aktywizację polskiego środowiska naukowego w sprawie badania katastrofy smoleńskiej >>