REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Katastrofa smoleńska

Katastrofa smoleńska

Lech i Maria – zwyczajna para prezydencka

Agnieszka Rybak 10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 23:12
Para prezydencka na tle swojego zdjęcia sprzed 20 lat. Wystawa upamiętniająca 20. rocznicę wyborów z 1989 r.
źródło: Reporter
Para prezydencka na tle swojego zdjęcia sprzed 20 lat. Wystawa upamiętniająca 20. rocznicę wyborów z 1989 r.
Lech i Maria Kaczyńscy
autor: Łukasz Głowala
źródło: Forum
Lech i Maria Kaczyńscy

Kilka miesięcy temu jedna z kolorowych gazet zamieściła ich pozowane zdjęcia na tle zdobionych mebli, złotych kandelabrów. Trudno było się oprzeć wrażeniu, że po czterech latach mieszkania w Pałacu przepych ich przytłacza

Wszystko o tragedii w Smoleńsku

Życie w ogóle jest niebezpieczne, ale nie sposób żyć w ciągłych obawach. Żyć w trwodze – to dziękuję bardzo. Zawsze zakładam, że musi być dobrze - prezydentowa Maria Kaczyńska, wywiad dla "Rz", grudzień 2008

lista pasażerów

zdjęcia z miejsca katastrofy (TV Rossija24 )

Światowe media o tragedii w Smoleńsku - czołówki internetowych wydań

Nie musieli niczego udawać. Stanowili harmonijną pierwszą parę. Prezydent: majestatyczny, traktujący swoją funkcję poważnie. I ona, Maria Kaczyńska, filigranowa, zawsze taktowna i stonowana. W stroju, gdy uparcie odmawiała noszenia za strojnych kapeluszy. I w zachowaniu.

Lecha Kaczyńskiego urząd onieśmielał. Człowiek, który był duszą towarzystwa, erudytą, zaskakiwał pamięcią i wnikliwością, usztywniał się przed kamerami. Maria Kaczyńska funkcję pierwszej damy sprawowała dyskretnie, stojąc pół kroku za mężem, by go nie przesłonić. Bywało, że gdy on zasiedział się ze znajomymi do późna, ona pojawiała się w drzwiach. Wtedy prezydent przepraszał, zostawiał towarzystwo, życzył miłej zabawy i znikał.

Kraj nie dla aktora

Gdyby nie trudna historia Polski, Lech Kaczyński być może zostałby aktorem. Z bratem bliźniakiem udanie zadebiutował przecież w filmie „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Po latach wspominał jednak, że nieustanne powtarzanie scen wtedy, gdy osioł nie chciał zrzucać ich z grzbietu, bardzo go zniechęciło. Postanowił, że zostanie politykiem.

Jako dziecko inteligentów z warszawskiego Żoliborza wraz z bratem wszedł do opozycji dość naturalnie. Wydarzenia marcowe, biuro interwencji KOR. Po ukończeniu Wydziału Prawa na UW karierę naukową mógł kontynuować tylko na Wybrzeżu. Dzięki tej przeprowadzce poznał żonę. Pochodzili z podobnych rodzin. Rajmund Kaczyński był żołnierzem AK, Jadwiga łączniczką Szarych Szeregów. Rodzina Marii przyjechała zaś z Wilna, ojciec walczył w wileńskiej AK, jeden wuj pod Monte Cassino. Drugi zginął w Katyniu. Tradycje rodzinne powodowały, że mieli tę samą wrażliwość.

Choć Maria nie działała w opozycji, wspierała w tym męża. Gdy latem 1980 r. jako doradca znalazł się w Stoczni Gdańskiej. I kiedy w stanie wojennym został internowany na prawie rok. Wtedy musiała sama utrzymać dom. Udzielała korepetycji z angielskiego i francuskiego, tłumaczyła.

Po wyjściu na wolność Lech znów zaangażował się w działalność w „Solidarności”. Tamte doświadczenia były dla niego bardzo ważne. I pozwalały zachować sympatie nawet do oponentów politycznych, na przykład prof. Bronisława Geremka, którego cenił już od czasu strajków w Stoczni Gdańskiej.

Dwa razy uśmiech losu

Po 1989 r. los uśmiechnął się do niego dwa razy. W 1992 r. został prezesem Najwyższej Izby Kontroli i dzięki sprawnemu pełnieniu tej funkcji wyrobił sobie opinię rzetelnego urzędnika. Kolejny dar losu otrzymał w 2000 r., gdy Jerzy Buzek – premier tracącego poparcie rządu AWS – zaproponował mu funkcję ministra sprawiedliwości. Kaczyński szansę wykorzystał. Opowiadając się za zaostrzeniem polityki karnej, w tym przywróceniem kary śmierci, szybko zbudował wizerunek twardego szeryfa, który potrafi przywrócić ład i sprawiedliwość w kraju. Choć po roku odszedł z rządu Buzka, popularność potrafił przekuć na wyborcze poparcie, gdy w 2001 r. powstało Prawo i Sprawiedliwość, partia, która wyniosła go do prezydentury.

Ale najpierw, w 2002 r., partia wystawiła Lecha Kaczyńskiego w wyborach na prezydenta stolicy. Trochę nieoczekiwanie wygrał i musiał bardzo szybko stworzyć ekipę. Ku wściekłości niektórych działaczy nie oparł się na członkach PiS. – Ściągnął ludzi młodych, dobrze wykształconych, i dał im szansę – wspomina Mirosław Kochalski, w ratuszu jeden z najbliższych współpracowników Lecha Kaczyńskiego, a po jego wyborze na prezydenta RP – komisarz miasta.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kaczyński liczy na naukowców i zapowiada sensację

Prezes PiS Jarosław Kaczyński liczy na aktywizację polskiego środowiska naukowego w sprawie badania katastrofy smoleńskiej >>