REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Raport "Rz"

Raport "Rz"

Po tanie leki do małych aptek

mch, Beata Chomątowska 11-03-2010, ostatnia aktualizacja 11-03-2010 04:05
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Z danych Pharma Expert wynika, że różnice w cenach farmaceutyków nie mają związku z geografią. Niektóre grupy leków są droższe w województwach wschodnich, inne w zachodnich. Wpływ na to mają głównie szczegóły umów aptek z hurtownikami.
źródło: Rzeczpospolita
Z danych Pharma Expert wynika, że różnice w cenach farmaceutyków nie mają związku z geografią. Niektóre grupy leków są droższe w województwach wschodnich, inne w zachodnich. Wpływ na to mają głównie szczegóły umów aptek z hurtownikami.

Różnice w cenach takich samych specyfików w różnych częściach kraj mogą sięgać aż 30 proc. - tak wynika z danych monitorującej rynek firmy Pharma Expert

Tak wynika z danych monitorującej rynek firmy Pharma Expert przygotowanych dla „Rz”. Teoretycznie ceny leków mogłyby być najniższe w województwach, gdzie mieszkają najmniej zamożni pacjenci: czyli m.in. w podlaskim, lubuskim lub Podkarpaciu, oraz dużych miastach, gdzie panuje największa konkurencja wśród aptek. Jednak styczniowa analiza cen 13 popularnych farmaceutyków z podziałem na województwa pokazuje, że taka intuicyjna hipoteza się nie sprawdza. Na przykład insuliny najtaniej można dostać na Śląsku, najwięcej trzeba za nie zapłacić w regionie lubuskim. Opakowanie musujących tabletek Aspirin z witaminą C najtaniej można je kupić na Podlasiu (12,43 zł), tymczasem w województwie opolskim kosztują średnio 15,28 zł. Z kolei betaserc, który w regionie łódzkim kosztuje 69,38 zł, w lubuskim jest niemal o 20 złotych droższy – jego cena wynosi tam 86,32 zł.Cenami leków nie rządzi żadna geograficzna logika.

–  Ceny leków zależą bardziej od polityki i możliwości aptek działających na danym terenie niż od zamożności mieszkańców  – mówi „Rz” Piotr Kula, prezes PharmaExpert. – Inne czynniki, które decydują o tym, ile płaci pacjent, to relacje z dystrybutorami i wielkość zakupów aptek w danym miesiącu.

Średni rabat, jaki dostaje apteka od ceny wyjściowej (z cennika), wynosi 6 – 7 proc. Jest tym wyższy, im szybciej placówka reguluje swoje należności wobec hurtowni. – Do jego wzrostu może przyczynić się też płatność gotówką – bo dystrybutorzy preferują tę formę rozliczeń – tłumaczy Piotr Kula. – Znaczenie ma również to, czy apteka współpracuje z kilkoma hurtowniami, czy preferuje jednego partnera, bo przekłada się to na wysokość jej obrotów w danej hurtowni. Każdorazowo, przy ustalaniu rabatu, liczy się też wartość poszczególnego, pojedynczego zamówienia. 

Nie jest więc też tak – jak można byłoby domniemywać – że najkorzystniejsze ceny oferują apteki zrzeszone w sieciach należących do największych dystrybutorów. Wręcz przeciwnie – zdaniem przedstawiciela jednej z większych sieci aptek najniższe ceny pojawiają się w mikrosieciach złożonych z kilku, maksymalnie kilkunastu placówek. Nie zawsze są one połączone jedną marką, mają za to jednego właściciela.

Lokalna siła

Skąd akurat u nich możliwość oferowania najniższych cen? Mikrosieci korzystają z niskich kosztów prowadzenia aptek, zwłaszcza na prowincji obniżając maksymalnie koszty osobowe. Na rynkach lokalnych często korzystają także ze wsparcia przychodni i lekarzy (zdarzają się przypadki, kiedy pacjenci zostawiają po prostu wypisane recepty w przychodni, a leki otrzymują do domu). 

Minisieci mają też szansę najbardziej skorzystać z budżetów będących w gestii lokalnych przedstawicieli medycznych firm farmaceutycznych. Ci mają prawo do udzielania dodatkowych obniżek cen na nadzorowanym przez siebie obszarze. Chętnie więc dogadują się z mikrosiecią, która umożliwia im łatwe wykonanie planów sprzedażowych. 

Zdaniem Piotra Kuli na tańsze leki z poszczególnych kategorii pacjenci mogą liczyć w tych aptekach, które prowadzą aktywną politykę sprzedaży – ich właściciele monitorują, które preparaty sprzedają się najlepiej, i mogą negocjować ich korzystne ceny z hurtownikami. 

– Znacząca część rynku dystrybucji farmaceutyków dotyczy leków refundowanych, które mają ceny urzędowe, a więc z jednolitą marżą na poziomie dystrybucji – mówi „Rz” Piotr Sucharski, prezes grupy Torfarm. – Pozostała część rynku to leki, o cenie których decyduje spotkanie się popytu i podaży. To, co charakterystyczne w ostatnim czasie, to widoczny wzrost siły nabywczej sieci aptecznych, a więc presja na obniżanie marży dystrybucyjnej.

Do 1 grudnia 2003 r. ceny poszczególnych leków refundowanych w każdej aptece w Polsce były takie same. Choć więc obroty aptek rosły, marża apteczna była stała. Dopiero zastąpienie cen stałych maksymalnymi pozwoliło detalistom na elastyczne stosowanie marż.

Lepsze bez recepty

Z kolei marża na preparaty dostępne bez recepty zwiększyła się w ubiegłym roku z ok. 30 do 32 proc. – Gdy pogarszają się warunki na rynku i rosną koszty prowadzenia placówki, apteka szuka nowych sposobów na zwiększenie marży i preferuje w obrocie produkty, na których zarabia więcej – mówi Kula.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

10 lutego 2012, piątek

10 lutego 2012, piątek





USA – bi­lans han­dlo­wy w grud­niu, in­deks na­stro­jów kon­su­menc­kich Uni­wer­sy­te­tu Mi­chi­gan.
Wielka Brytania: - ce­ny pro­duk­cji w stycz­niu.
Francja : - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu, bi­lans ob­ro­tów bie­żą­cych w grud­niu; wy­ni­ki: To­tal.
Włochy: - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu.
Szwaj­ca­ria: - in­fla­cja w stycz­niu.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

Zamknij

Przeczytaj też: >>

Paliwo może być jeszcze droższe

Na wysokie ceny benzyny w Polsce w ostatnich miesiącach wpływał głównie słaby złoty >>