REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Raporty » Zbrodnia katyńska

Zbrodnia katyńska

Ofiary zbrodni katyńskiej ukryte w Kuropatach?

jsat 08-01-2012, ostatnia aktualizacja 08-01-2012 10:33
Cmentarz katyński
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Cmentarz katyński
Redakcja poleca:

Nie ma dowodów, że w Kuropatach pod Mińskiem pogrzebano ciała ponad 3,8 tys. ofiar zbrodni katyńskiej. Jest to jednak miejsce najbardziej prawdopodobne - mówią badacze z PAN i IPN, komentując przypuszczenia białoruskiego historyka, że Polaków pochowano także w innych miejscach.

By móc ustalić miejsce szczątków ofiar zbrodni katyńskiej na Białorusi konieczne jest odnalezienie tzw. białoruskiej listy katyńskiej i przeprowadzenie ekshumacji - podkreślają historycy, którzy od lat zajmują się tematyką mordu NKWD z 1940 r. na polskich obywatelach.

W ten sposób specjaliści odnieśli się do ustaleń Ihara Kuzniacou z białoruskiego oddziału Memoriału, który pod koniec grudnia poinformował "Rzeczpospolitą", że szczątki polskich obywateli zabitych wiosną 1940 r. na sowieckiej Białorusi mogą znajdować się w co najmniej kilku miejscach.

Kuzniacou wymienił m.in. miejscowości Mały Trościeniec, Łoszycę i Głębokie. Podstawą przypuszczeń Kuzniacou jest to, że wymienione przez niego miejsca służyły sowieckim służbom w latach 30. jako cmentarzyska.

- To analiza, a nie fakty, wskazuje, że ciała ofiar zbrodni katyńskiej pogrzebano w Kuropatach. Dla NKWD w Mińsku było to główne i najważniejsze miejsce przeprowadzania tajnych masowych pochówków ofiar stalinowskiego terroru. Więzienie w Mińsku było więzieniem zbiorczym, gdzie zbierano polskich obywateli zatrzymanych na Białorusi, no więc logika wskazuje na to, że muszą leżeć w Kuropatach, ale tylko logika, żadne fakty - powiedział historyk prof. Wojciech Materski, dyrektor Instytutu Studiów Politycznych PAN i przedstawiciel Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych.

Według niego, na podobnej zasadzie NKWD grzebało ofiary w Bykowni, które wcześniej mordowano w więzieniu w Kijowie. - I Bykownia pod Kijowem i Kuropaty pod Mińskiem były po prostu najwygodniejszym dla NKWD miejscem, by ukryć zwłoki. Po prostu tak ten system funkcjonował, że musiał mieć łatwość szybkiego masowego chowania zwłok - tłumaczył historyk. Podkreślił jednak, że w odróżnieniu od białoruskich władz Ukraińcy pozwolili na przeprowadzenie ekshumacji w Bykowni, które jednoznacznie stwierdziły, że pogrzebano tam Polaków - ofiary zbrodni katyńskiej.

Dr Sławomir Kalbarczyk z IPN zwrócił uwagę, że w 1988 r. w Kuropatach białoruskie władze odkryły masowe groby, w których pochowano od 100 do 200 tys. ofiar stalinowskiego terroru, w tym Polaków, na co wskazują przedmioty znalezione w trzech zbiorowych mogiłach. Wśród znalezisk, pochodzących z Polski albo z Europy Zachodniej, poza medalikami Matki Boskiej Częstochowskiej, kaloszami polskich firm jak "Rygawar" i "Gentleman", jest męski grzebień, na którym więzień wydrapał słowa: "Ciężkie chwile więźnia. Mińsk 25 IV 1940. Myśl o was doprowadza mnie do szaleństwa. 26 IV. Rozpłakałem się - ciężki dzień".

W ocenie historyka napis na grzebieniu dowodzi, że w Kuropatach spoczywają Polacy, którzy przed egzekucją przebywali w więzieniu w Mińsku, a także, że znajdowali się tam w czasie dokonywania przez NKWD zbrodni katyńskiej. Podkreślił też, że wszystkie wydobyte w Kuropatach przedmioty powinny znaleźć się w Polsce, gdzie polscy specjaliści mogliby je dokładnie zbadać.

Historyk jednak zwraca uwagę, że nawet gdyby udało się ustalić personalia osób, do których należały odnalezione w Kuropatach przedmioty (co być może byłoby możliwe po przeprowadzeniu ekshumacji), to i tak nie można byłoby porównać ich z tzw. białoruską listą katyńską (zawierającą imiona i nazwiska ofiar), ponieważ lista ta pozostaje polskiej stronie wciąż nieznana. Poszukiwania tej listy nie dały dotąd rezultatów.

W 2002 r. IPN skierował do władz Białorusi wniosek o ustalenie, czy białoruska prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie masowych grobów w Kuropatach koło Mińska i o przekazanie materiałów zgromadzonych w tej sprawie. Białorusini odpowiedzieli, że w sprawie "ujawnienia pochowanych w uroczysku Kuropaty na terenie obwodu mińskiego ludzi" nie ustalono narodowości i obywatelstwa ekshumowanych szczątków kostnych; nie przekazali także Polakom kserokopii materiałów dotyczących tej sprawy.

W drugiej połowie grudnia 2011 r. do sprawy odniósł się prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, który oświadczył, że na terytorium Białorusi radzieckie NKWD nie rozstrzelało w 1940 r. ani jednego Polaka.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Bykownia, Katyń, Kuropaty, nkwd, zbrodnia katyńska

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pora na walkę w drugiej instancji

Polacy nie kończą starań o zmuszenie Rosji do wznowienia śledztwa katyńskiego >>