Zbrodnia katyńska
Rosja zmienia prawo dla Katynia
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył w Moskwie po rozmowach z szefem dyplomacji Polski Radosławem Sikorskim, że jego kraj poszukuje dróg prawnej rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej.
Według Ławrowa, obecne prawo Federacji Rosyjskiej utrudnia podjęcie takiej decyzji.
- Jeśli chodzi o rehabilitację, to z politycznego punktu widzenia uważamy ją za dokonaną - były stosowne oświadczenia ze strony władz Rosji; były też dokumenty uchwalone przez Dumę Państwową. Teraz mowa jest o rehabilitacji prawnej - oświadczył rosyjski minister.
- Baza prawna istniejąca w Federacji Rosyjskiej utrudnia podjęcie stosownych decyzji. Szukamy jednak dróg ich sformułowania. I decyzje takie zostaną podjęte - oznajmił.
- Jeśli chodzi o przekazanie dokumentów archiwalnych, to było rozporządzenie prezydenta FR. Jest ono wykonywane. Dokumenty są konsekwentnie przekazywane stronie polskiej w bezprecedensowym zakresie - zauważył Ławrow.
Powołując się na "źródło znające sytuację", agencja Interfax podała w zeszłym miesiącu, że rosyjscy prawnicy na polecenie Kremla pracowali nad propozycjami zmian w prawie Rosji, które otworzyłyby drogę do rehabilitacji ofiar mordu NKWD na polskich oficerach wiosną 1940 roku. - Polityczna decyzja już zapadła. Teraz sprawa jest w rękach prawników - oświadczył wówczas rozmówca agencji. Według niego, "rosyjskie prawo w jego obecnej postaci nie pozwala na uruchomienie mechanizmu rewizji sprawy Katynia". - Po wniesieniu zmian do ustawodawstwa pojawią się podstawy do podjęcia odpowiednich decyzji procesowych w tej głośnej sprawie karnej - powiedział informator Interfaksu.
Nie wykluczył on zarazem innych wariantów rehabilitacji, niezwiązanych z koniecznością wznowienia śledztwa w sprawie Katynia.
Dotychczas strona rosyjska sugerowała, że rehabilitacja ofiar zbrodni katyńskiej zostanie przeprowadzona na mocy specjalnego dekretu prezydenta Rosji lub ustawy Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu. Jednocześnie wykluczała, by była ona możliwa na podstawie obowiązującej od 1991 roku ustawy o rehabilitacji ofiar represji politycznych.
W ustawie tej szczegółowo opisano procedurę rehabilitacji różnych kategorii represjonowanych, w tym tej, do której należą polscy jeńcy wojenni i więźniowie z więzień na Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainie, rozstrzelani w 1940 roku przez NKWD z rozkazu Józefa Stalina.
Rehabilitacji ofiar Katynia w oparciu o ustawę z 1991 roku od lat domaga się stowarzyszenie Memoriał, organizacja pozarządowa broniąca praw człowieka i dokumentująca stalinowskie zbrodnie. Bezskutecznie w sądach Federacji Rosyjskiej walczyły o to także rodziny niektórych z pomordowanych.
Adwokat Anna Stawicka, reprezentująca w Rosji niektóre rodziny ofiar Katynia, podkreśla przy każdej okazji, że już obecne prawo Federacji Rosyjskiej daje wszelkie podstawy do przeprowadzenia rehabilitacji Polaków. Jej zdaniem, baza dowodowa i prawna pozwala Głównej Prokuraturze Wojskowej FR oraz sądom na podjęcie decyzji o rehabilitacji.
Prezydencki nadzór
Nadzór nad wyjaśnieniem zbrodni katyńskiej i rehabilitacją jej ofiar w 2010 roku przejął osobiście prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. W kwietniu tego roku zapewnił, że będzie szukać rozwiązań, które na gruncie rosyjskiego prawa pozwoliłyby na rehabilitację polskich oficerów. Wcześniej Moskwa utrzymywała, że rehabilitacja taka nie jest możliwa.
21 października Ławrow oświadczył, że jego kraj jest gotów rozpatrzyć problem rehabilitacji ofiar Katynia. Szef dyplomacji oznajmił też, że problemy poruszone w pozwach rodzin polskich oficerów, skierowanych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, mogą zostać uregulowane na szczeblu międzyrządowym.
Z kolei 17 października Michaił Mitiukow, przewodniczący Komisji ds. Rehabilitacji Ofiar Represji Politycznych, która działa przy prezydencie Rosji, poinformował, że rosyjscy eksperci przygotowali już propozycje rozwiązania problemu rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej.
W listopadzie ubiegłego roku Duma Państwowa przyjęła uchwałę, w której uznała mord na polskich oficerach w 1940 roku za zbrodnię reżimu stalinowskiego, a ZSRR - za państwo totalitarne. Jednak Duma oceniła wówczas, że ofiary katyńskiej tragedii "z wyczerpującą oczywistością zrehabilitowała już sama historia".















