Zbrodnia katyńska
Sala prezydencka w Muzeum Katynia
Pomnik, prosty kamień, może krzyż. Rodziny Katyńskie deklarują, że będą co roku odwiedzać miejsce, gdzie spadł prezydencki tupolew
– Nie ma wątpliwości, że miejsce tej straszliwej katastrofy powinno zostać upamiętnione. Należy tam postawić monument, przypominający o tym, co się stało. Najlepiej coś prostego. Kamień z nazwiskami zabitych – powiedział „Rz” kierownik Muzeum Katyńskiego Romuald Hagowski.
Według niego do realizacji projektu powinno się przystąpić jak najszybciej.
Podobnego zdania są przedstawiciele Rodzin Katyńskich, organizacji zrzeszającej dzieci i wnuki oficerów wymordowanych w 1940 roku przez NKWD w Lesie Katyńskim.
– Najlepszy będzie krzyż. Prosty i wysoki. U jego podnóża kamienie lub tablice z listą ofiar – powiedziała „Rz” Bogna Szklarczyk, prezes katowickiej Rodziny Katyńskiej.
Sowieci zamordowali jej ojca, ppor. Kazimierza Frąckowiaka.
Pani Szklarczyk zapewnia, że przedstawiciele Rodzin, którzy co roku pielgrzymują do Katynia pociągiem specjalnym, będą odwiedzać też pomnik na miejscu katastrofy.
– Na pewno nie zapomnimy o panu prezydencie. On leciał do Smoleńska, aby pomodlić się za naszych ojców, teraz my będziemy tam modlić się za niego – powiedziała. I przypomniała, że w katastrofie zginęło też dziesięciu przedstawicieli Rodzin Katyńskich, z prezesem Andrzejem Skąpskim na czele.
Jak mówią rozmówcy „Rz”, w kwestii budowy monumentu wszystko zależy od Rosjan. Problemem może być to, że samolot rozbił się przy ogrodzeniu wojskowego lotniska, a więc obiektu na wpół tajnego. Nie wiadomo też, jaki jest status tamtejszego gruntu. Jeżeli jednak – podkreślają nasi rozmówcy – Rosjanie będą tak skorzy do współpracy jak dotychczas, nie powinno być większych kłopotów.
Romuald Hagowski zapewnia, że także w jego placówce, w warszawskiej Cytadeli, nie zabraknie miejsca na upamiętnienie katastrofy.
– Może będzie to osobna sala, może fragment ekspozycji. Umieszczone zostaną zdjęcia ofiar, tablice przedstawiające przebieg wydarzenia, może jakieś pamiątki – powiedział.
Jak podkreślił, celem Muzeum Katyńskiego, którego otwarcie ma nastąpić w 2012 roku, ma być nie tylko ukazanie samej zbrodni, ale i tego, co wokół Katynia działo się później. Komunistycznego kłamstwa i długiego dochodzenia do prawdy.
– Tragedia, jaka wydarzyła się w minioną sobotę, jest też ściśle związana ze sprawą zbrodni katyńskiej. W końcu prezydent i jego delegacja lecieli uczcić jej ofiary. Na pewno w Muzeum Katyńskim powinno to zostać podkreślone – stwierdził Hagowski.















