Podatki i opłaty lokalne
Można się ubiegać o zwrot opłaty planistycznej
- Jakie będą skutki wyroku TK w sprawie renty planistycznej
- Kto zarobi na nowym planie zagospodarowania, czyli pierwsza rozmowa z Piotrem
- Dziura w planie gminy Łobuzów, czyli druga rozmowa z Piotrem
- Gmina nie odpowie za spóźniony plan
- Do 16 marca zwrot renty planistycznej
- Uchylono niekonstytucyjną opłatę planistyczną
- Wnioski o zwrot renty i odsetek do 16 marca
Gminy nie mają prawa pobierać opłat planistycznych na podstawie nowego miejscowego planu, jeżeli w starym nieruchomość miała takie samo przeznaczenie
Takie wnioski płyną z uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 9 lutego 2010 r. (P 58/08).
Pytanie prawne do TK skierował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Renta planistyczna jest opłatą jednorazową, którą pobiera gmina, jeżeli uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego spowodował wzrost wartości nieruchomości, a jej właściciel chce ją sprzedać przed upływem pięciu lat od uchwalenia planu. Jej stawki określa rada gminy w uchwale.
Do krakowskiego WSA trafiła skarga dotycząca działki objętej planem uchwalonym w 1993 r. Utracił on ważność w 2004 r., tak jak zresztą wszystkie stare plany uchwalone na podstawie ustawy z 1984 r. i wcześniejszych. Gmina, której dotyczyła skarga, szybko uchwaliła nowy (w lutym 2005 r.). Oba plany przewidywały podobne (ale nie takie same) przeznaczenie działki, a mianowicie pod zabudowę zagrodową, mieszkaniową, jednorodzinną z usługami. Rok po wejściu w życie planu z 2005 r. właściciele sprzedali działkę. Gmina zażądała od nich opłaty planistycznej w wysokości 20 proc. wzrostu jej wartości, czyli 9773 zł. W opinii właścicieli działki władze gminy powinny wziąć pod uwagę plan z 1993 r., a nie z 2005 r., bo to jego uchwalenie miało wpływ na wartość nieruchomości. Oznacza to, że dawno upłynęło pięć lat uprawniających gminę do żądania opłaty planistycznej z powodu uchwalenia nowego planu.
WSA doszedł do wniosku, że przepisy dotyczące opłaty mogą budzić wątpliwości konstytucyjne. Zawiesił więc sprawę i wystąpił z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego. Nie podobał mu się konkretnie art. 37 ust. 1 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Mówi on, że wzrost wartości nieruchomości (czyli przeznaczenie nieruchomości lub faktyczny sposób jej wykorzystania) stanowi różnicę między jej wartością po uchwaleniu aktualnie obowiązującego planu (lub jego zmianą) a wartością przed jego uchwaleniem.
Trybunał Konstytucyjny podzielił wątpliwości sądu i orzekł niekonstytucyjność art. 37 ust. 1. Według niego pobranie opłaty w sytuacji, gdy nowy plan nie zmienił przeznaczenia terenów i zasad ich zagospodarowania, prowadzi do zróżnicowania, które nie jest w żaden sposób uzasadnione.
Dla właścicieli, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji, wyrok oznacza, że mogą żądać zwrotu opłaty planistycznej w ciągu miesiąca od daty publikacji wyroku TK w Dzienniku Ustaw.
Prawo do tego daje im art. 145a kodeksu postępowania administracyjnego.
Czytaj też: Jakie będą skutki wyroku TK w sprawie renty planistycznej - komentuje Krzysztof Urbańczyk, rzeczoznawca majątkowy, Prezydent Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych















