Ostoje polskości
Dlaczego oni nas tak nienawidzili?
Jeden z ostatnich numerów naszego dodatku poświęcony był miastu Złoczów. Profesor Stanisław Nicieja opisał między innymi straszliwy mord na przedstawicielach polskich elit dokonany tam przez Ukraińców w marcu 1919 roku. Bestialsko zamordowano wówczas 22 Polaków.
To tragiczne wydarzenie było jednak tylko jedną z licznych zbrodni, do których doszło podczas tej zapomnianej polsko-ukraińskiej wojny.
Warto przypomnieć słynną mowę posła tarnopolskiego Jana Zamorskiego wygłoszoną w Sejmie 9 lipca 1919 roku i po latach przypomnianą przez Czesława Miłosza w jego „Wyprawie w Dwudziestolecie". Poseł Zamorski, który należał do Związku Ludowo-Narodowego, wchodził w skład specjalnej komisji wydelegowanej przez polski Sejm do Galicji Wschodniej, aby zbadać zbrodnie dokonane tam przez Ukraińców.
Oto kilka fragmentów jego wstrząsającego wystąpienia: „Spędzano tam internowanych w zimie do baraków nieopalanych, nie dawano im z początku przez kilka dni nic jeść, a potem dawano jakąś kawę rano, czasem raz na tydzień albo na dwa tygodnie kawałek chleba razowego, czasem kawałek koniny, czasem zamiast obiadu harbuzy gotowane. Mam tutaj fotografię tego rodzaju internowanych, którzy poodmrażali nogi i te nogi im amputowano".















