REKLAMA

Ostoje polskości

Historia o Tobie samym

Maciej Rosalak 16-06-2011, ostatnia aktualizacja 16-06-2011 00:01
Ratusz w Buczaczu
autor: Wojciech Kalwat
źródło: Fotorzepa
Ratusz w Buczaczu

Szanowni Czytelnicy

Niestety, musimy przerwać wydawanie cyklu o Kresach Wschodnich. Zadecydowały względy ekonomiczne – po prostu sprzedaż przestała pokrywać koszty. Tak więc dzisiejszy zeszyt jest zarazem ostatnim z tej serii. Przepraszamy wszystkich, którzy czytali i kolekcjonowali numery „kresowe", i zapewniamy, że podzielamy żal tych, którzy czekali na następne. Prosimy o wybaczenie znakomitych autorów, przygotowujących kolejne opowieści.

***

Wydaliśmy łącznie 72 zeszyty kresowego cyklu: 51 w pierwszej serii „Kresy Wschodnie" oraz 21 w drugiej serii „Kresy Wschodnie. Ostoje polskości". 72 zeszyty to więcej niż komukolwiek udało się wydać w tematycznym cyklu historycznym na naszym rynku prasowym; to więcej niż udało się wydać dotąd nam samym (jeśli nie liczyć nadal ukazującego się w soboty cyklu „Bitwy i wyprawy morskie"). Już same te liczby świadczą o zainteresowaniu Kresami, a przecież nie sucha statystyka, ale kontakt z czytelnikami przekonywał nas, jak żywe jest to zainteresowanie.

Przez niemal półtora roku co tydzień otrzymywaliśmy listy papierowe i e-maile, telefony i przyjmowaliśmy wizyty czytelników dzielących się uwagami i wspomnieniami, wyrażających oczekiwania, udzielających cennych rad. Niejednokrotnie owe kontakty były po prostu wzruszające. Niedawno usłyszałem od czytelniczki, że po lekturze kolejnego zeszytu stoi w oknie i ociera łzy, bo myśli o swym dzieciństwie w dalekim Buczaczu, którego – jak sądziła – już nikt nie przypomni. Takie telefony od starszych pań i panów ściskają za gardło. Zresztą cała polska historia na Kresach – tak z jednej strony sielska anielska i wzniosła, a z drugiej tak dramatyczna, tragiczna nawet – ściska za gardło.

Cóż, nie zdążyliśmy opublikować opowieści o Buczaczu z unikatowym buczackim ratuszem, o którego starą, nieskażoną późniejszymi przebudowami reprodukcję upominała się czytelniczka. Zeszytu już nie opublikujemy, ale choćby widok ratusza – jeszcze tak.

Myślami pozostajemy wraz z czytelnikami w Wilejce, Brześciu, Połądze, Jaremczach, Torczynie, Kałuszu, Kowlu i tylu miejscowościach, do których nie udało nam się dotrzeć. Pamiętamy o miejscach poza przedwojennymi granicami Rzeczypospolitej, jak Smoleńszczyzna, Witebszczyzna, Inflanty i Kijów przełomu XIX i XX wieku, gdzie nadal można odkryć ślady polskości. W pierwszym numerze cyklu Bohdan Cywiński ostrzegał, że historia Kresów, kiedy się ją pozna, może spowodować, że będzie to historia o Tobie samym. Urodzony we Lwowie czytelnik z Tarnowa – pan Zbigniew Filipowicz – wyraził tę myśl nieco inaczej: Nawet dziś, jak Polak pojedzie do Lwowa, to już lwowiakiem zostaje!

Pozdrawiamy wszystkich Kresowiaków!

 

Maciej Rosalak, redaktor  dodatków historycznych „Rzeczpospolitej", m.rosalak@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

W lasach poleskich

Na cietrzewie poluje się z cieniakiem, to znaczy, że „sadzą mu wypchanego niby ptaka, koło którego on siada w dobrej wierze i zabijać się daje" >>