REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Gospodarka

Gospodarka

Tygrysy nieczułe na recesję

Danuta Walewska 24-01-2010, ostatnia aktualizacja 25-01-2010 01:45
Paradoksalnie kryzys korzystnie wpłynął na Polskę  – uważa Bart Van der Ark, główny ekonomista Conference Board, organizacji zrzeszającej największe amerykańskie korporacje
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Paradoksalnie kryzys korzystnie wpłynął na Polskę – uważa Bart Van der Ark, główny ekonomista Conference Board, organizacji zrzeszającej największe amerykańskie korporacje
Polska może jeszcze zyskać na kryzysie.  Nasza wydajność może ciągle rosnąć. Potencjał zdecydowanie jest i został zauważony przez inwestorów. Firmy, aby go wykorzystać, powinny bardziej postawić na nowoczesne technologie
źródło: Rzeczpospolita
Polska może jeszcze zyskać na kryzysie. Nasza wydajność może ciągle rosnąć. Potencjał zdecydowanie jest i został zauważony przez inwestorów. Firmy, aby go wykorzystać, powinny bardziej postawić na nowoczesne technologie

Już nie tylko Chiny, Rosja, Brazylia i Indie będą dyktowały globalne tempo rozwoju

Paradoksalnie kryzys korzystnie wpłynął na Polskę i Indonezję, które dołączyły do światowych tygrysów – mówi "Rz" Bart Van der Ark, główny ekonomista Conference Board (CB), organizacji zrzeszającej największe amerykańskie korporacje. Na liście faworytów Van der Arka jest jeszcze Turcja. – Ale ten kraj musi jeszcze wiele zrobić, aby znaleźć się w światowej elicie.

W ubiegłym tygodniu CB opublikowała raport oceniający wydajność pracowników w poszczególnych krajach na świecie oraz perspektywy jej wzrostu. Ten raport publikowany zawsze na początku roku jest najbardziej cenioną przez biznes wskazówką w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. – Wydajność i jej zmiany pokazują, które kraje mają największe możliwości wzrostu – mówi "Rz" Van der Ark. To w takich krajach warto przyjmować pracowników i inwestować w produkcję, bo kapitał zostanie wykorzystany najefektywniej.

Dwie strategie

Podczas obecnej recesji kraje miały dwie strategie do wyboru. Pierwsza to pozwolić na wzrost bezrobocia, co z kolei umożliwiło firmom szybką restrukturyzację i start do wzrostu w znacznie lepszej kondycji, kiedy recesja się zakończy. Takie wyjście wybrały m.in. USA, Indonezja i Polska.

Strategia druga, którą widać w Niemczech i Francji, polegała na sztucznym utrzymywaniu zatrudnienia. Państwo wyszło z założenia, że skoro pracownicy są doświadczeni i wykształceni, to lepiej skrócić im godziny pracy, bo kiedy recesja się skończy, wszystko wróci do normy. – To, która z nich okazała się lepsza, będzie zależało od tempa powrotu ożywienia. Jeśli nadejdzie ono szybko i będzie dynamiczne, okaże się, że to Niemcy i Francuzi mieli rację. I to oni będą w stanie najszybciej zwiększyć produkcję. Niestety wszystko wskazuje, że ten scenariusz ma małe szanse spełnienia i w tej sytuacji ci, którzy zdecydowali się na drastyczniejsze metody, będą w znacznie lepszej kondycji, czekając na lepsze czasy – uważa Bart Van der Ark.

Jego zdaniem zachodnioeuropejska strategia niesie ze sobą jeszcze inne zagrożenie: nie zachęca do wzrostu wydajności, firmy będą w coraz gorszej kondycji, ich koszty wzrosną, a w efekcie spadnie również ich konkurencyjność. – To ożywienie nie będzie imponujące – mówi. Prognoza CB mówi o wzroście PKB dla Europy o 1 proc., w USA niewiele ponad 2 proc.

Nie wyciskać, inwestować

Polska praktycznie nie miała pakietu stymulacyjnego, utraciła część rynków zbytu, ale jako otwarta gospodarka zyskała na pakietach sąsiadów, chociażby na programie dopłat do złomowanych aut. – W waszym kraju są jeszcze ogromne możliwości zwiększenia wydajności. W czasach gospodarki regulowanej była znacznie poniżej poziomu światowego. Polskie firmy mają jeszcze ogromne możliwości wprowadzenia nowoczesnych technologii. Wcale nie chodzi o to, aby z pracowników wycisnąć więcej. Raczej poprzez lepsze zorganizowanie pracy, lepsze wyposażenie firm i wykorzystywanie odpowiednich technologii – radzi ekonomista CB. Polska startowała do tego awansu z bardzo trudnej pozycji i miała znacznie trudniej niż chociażby jej sąsiedzi, również z powodu ogromnego sektora rolnego, który zawsze zmienia się wolno. – Te zmiany doszły już do punktu krytycznego pozwalającego na znaczne przyspieszenie – mówi Van der Ark. I wylicza: – spada zatrudnienie w rolnictwie przy jednocześnie zwiększającej się produkcji przemysłowej, jest coraz więcej wykształconych profesjonalistów.

BRIC to za mało

Nazwa BRIC to doskonałe określenie krajów o ogromnym potencjale gospodarczym, nie tylko Chin, Rosji. – Dodałbym dziś do tego Indonezję, ogromny kraj, który wyszedł z kłopotów po kryzysie azjatyckim – mówi Van der Ark. – Za rosnącą potęgę uważam też Turcję, która ma dziś kłopoty, ale nie mam wątpliwości, że szybko z nich wyjdzie. I zdecydowanie Polskę – duży kraj z ogromnymi możliwościami, który dopiero teraz zaczyna być widoczny. Nie brak ekonomistów, którzy uznają Polskę za kraj rozwinięty, tyle że nie znam żadnego innego kraju rozwiniętego mającego takie perspektywy – dodaje Van der Ark.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

10 lutego 2012, piątek

10 lutego 2012, piątek





USA – bi­lans han­dlo­wy w grud­niu, in­deks na­stro­jów kon­su­menc­kich Uni­wer­sy­te­tu Mi­chi­gan.
Wielka Brytania: - ce­ny pro­duk­cji w stycz­niu.
Francja : - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu, bi­lans ob­ro­tów bie­żą­cych w grud­niu; wy­ni­ki: To­tal.
Włochy: - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu.
Szwaj­ca­ria: - in­fla­cja w stycz­niu.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

Zamknij

Przeczytaj też: >>

EBC pomoże Grecji?

Prezes EBC Mario Draghi zasugerował, że EBC mógłby przekazać krajom strefy euro zyski z posiadanych greckich obligacji, co przyczyniłoby się do redukcji długu >>