Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dane osobowe

Wielka baza danych budzi kontrowersje

Pl.ID. zajmuje się Centrum Projektów Informatycznych MSWiA, którego siedziba mieœci się w Warszawie
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
MSWiA chce gromadzić więcej informacji o Polakach, niż do tej pory ujawniano – dowiedziała się „Rz”
W resorcie spraw wewnętrznych i administracji trwa praca nad projektem Pl.ID. Jego najbardziej znanym elementem jest stworzenie nowego dowodu osobistego wyposażonego w czip. [srodtytul]Od ZUS do kierowców[/srodtytul] Jednak – jak dowiedziała się „Rz” – w ramach tego projektu budowany jest również system, który ma scalić w jednš bazę dane o Polakach gromadzone dotychczas w trzech rejestrach: PESEL, bazie dowodów osobistych oraz aktach stanu cywilnego.
W dodatku nowy system będzie współpracował jeszcze z kilkoma innymi bazami. Z jakimi? MSWiA długo zwlekało z podaniem „Rz” tej informacji. W końcu odpowiedziało, że chodzi przede wszystkim o rejestry CEPiK i CEWiUP (więcej w infografice powyżej). Ale resort zainteresowany jest też integracjš z KEP, KRS, CEIDG, KRK i TERYT oraz systemami ZUS. „Rz” udało się ustalić, że to nie wszystko. W polu zainteresowania MSWiA sš też dane gromadzone przez Ministerstwo Zdrowia oraz ewidencję gruntów. System budowany przez resort od poczštku budził zastrzeżenia rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego oraz głównego inspektora ochrony danych osobowych Michała Serzyckiego. RPO interweniował w sprawie tego projektu jeszcze, kiedy nosił on nazwę PESEL 2. „Zgodnie z przepisem art. 51 ust. 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=1E2440A2A3A3E7C9B5EB845E4648E6B4?id=77990]Konstytucji RP[/link] władze publiczne nie mogš pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym” – pisał rzecznik do ówczesnego szefa MSWiA Grzegorza Schetyny. „Pozostaję sceptyczny wobec koncepcji utworzenia zintegrowanego megazbioru umożliwiajšcego łatwe i szybkie pozyskanie szeregu informacji o osobie fizycznej”– zaznaczał z kolei w liœcie do RPO Michał Serzycki. Mimo tych zastrzeżeń ministerstwo nie porzuciło pomysłu budowy wielkiej bazy danych. Dlatego gdy w listopadzie 2008 r. zamknięto oficjalnie projekt PESEL 2, większoœć jego założeń przejšł projekt Pl.ID. Do realizacji nowego projektu (oraz innych – m.in. tzw. e-administracji) w ramach MSWiA powołano zupełnie nowš strukturę – Centrum Projektów Informatycznych. Umieszczono jš w luksusowym biurowcu przy ulicy Pileckiego 6 w Warszawie. [srodtytul]Wygoda czy zagrożenie[/srodtytul] Rzecznik praw obywatelskich chce w najbliższym czasie spotkać się w tej sprawie z GIODO. – Budzi niepokój, że baza ta budowana jest na podstawie akt prawnych niskiej rangi, takich jak zarzšdzenia – mówi „Rz” Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego RPO. – Sprawa dotyczy materii konstytucyjnej i powinna być uregulowana zupełnie nowš ustawš. Projekt wielkiej bazy danych Pl.ID budzi również zastrzeżenia organizacji społecznych zabiegajšcych o ochronę prywatnoœci. – Przede wszystkim jest bardzo mało transparenty – wytyka Katarzyna Szymilewicz z Fundacji Panoptykon zajmujšcej się problematykš ochrony danych osobowych i prawa do prywatnoœci. – Nie sposób uzyskać szczegółowych informacji na temat tego, jakie dane osobowe będš w jego ramach integrowane ani – co niezwykle istotne – jakie będš reguły dostępu dla rozmaitych instytucji. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapewnia, że projekt jest tworzony jedynie z myœlš o wygodzie obywateli. „Dzięki integracji rejestru umożliwi się sprawniejszš obsługę obywatela czy przedsiębiorcy, zachowujšc ww. walory informacyjne i zwišzane z ochronš danych osobowych” – zapewnia resort. Szymielewicz to nie przekonuje. – Pl.ID w miejscu, w którym były do tej pory œcieżki dostępu do danych osobowych, tworzy autostrady, które umożliwiš błyskawiczny dostęp do bardzo wielu kategorii danych osobowych. Zachodzi również podejrzenie, że za pomocš takiego narzędzia zawsze „znajdzie się metoda” na dotarcie do danych wrażliwych – mówi. Przestrzega, że podobne narzędzie może się okazać bardzo niebezpieczne, gdyż z doœwiadczenia wiadomo, iż pełny dostęp do podobnych rejestrów majš służby specjalne. – Dziœ w Polsce mamy w miarę stabilny system demokratyczny. Nikt nie jest nam jednak w stanie zagwarantować, jaka będzie jakoœć czy wręcz los tej demokracji za 20 lat i kto wtedy będzie miał władzę nad tworzonymi dziœ narzędziami – ostrzega Szymielewicz. – Niebranie pod uwagę takich negatywnych scenariuszy to bardzo niebezpieczna krótkowzrocznoœć. [ramka][srodtytul]Japończycy się zbuntowali[/srodtytul] W Unii Europejskiej system ewidencji ludnoœci podobny do PESEL posiada jednie Austria. W Wielkiej Brytanii dowody osobiste wprowadzono w czasie II wojny œwiatowej, lecz zniesiono je w 1952 r. Brytyjczycy od lat próbujš wprowadzić ponownie system dowodów osobistych, motywujšc to zagrożeniem terrorystycznym. Na razie udało się zobowišzać do posiadania tego dokumentu tych, którzy majš zwišzek z bezpieczeństwem publicznym, czyli ok. 200 tys. osób. W USA podstawowym dokumentem jest prawo jazdy, zaœ systemem ewidencji – numer ubezpieczenia. W 2002 r. przeciwko systemowi ewidencji zbuntowali się Japończycy. Po trzyletnim procesie sšd uznał, że ewidencja narusza prawo do prywatnoœci. [i]—ceg[/i][/ramka] [ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2010/01/22/wielka-baza-danych-budzi-kontrowersje/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL