Trzynastki
Trzynastki: ile, kiedy i dla kogo
Pracownicy, którzy przepracowali u danego pracodawcy co najmniej sześć miesięcy, mają prawo do dodatkowego wynagrodzenia rocznego. Niezależnie od wymiaru etatu, rodzaju umowy o pracę i wysokości zarobków
Pracodawcy ze sfery budżetowej do 31 marca powinni wypłacić dodatkowe roczne wynagrodzenie, czyli tzw. trzynastki.
Tak wynika z ustawy z 12 grudnia 1997 r. o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery budżetowej (DzU nr 160, poz. 1080 z późn. zm.; dalej ustawa). Prawo do trzynastki mają jednak tylko ci pracownicy, którzy w danym roku kalendarzowym przepracowali w danej jednostce w ramach stosunku pracy co najmniej sześć miesięcy.
Należność liczona jest proporcjonalnie do okresu przepracowanego w trakcie roku. Pracownicy, którzy przepracowali w danym zakładzie cały rok kalendarzowy, dodatkowe wynagrodzenie otrzymują w pełnej wysokości.
Na roczną nagrodę nie może więc liczyć osoba, która w 2010 r. przez siedem miesięcy była zatrudniona na podstawie umowy-zlecenia, a przez pozostałe pięć miesięcy na podstawie umowy o pracę.
Prawo do trzynastki nie jest także uzależnione od wymiaru etatu, rodzaju umowy o pracę i wysokości wynagrodzenia.
Pracownik zatrudniony na część etatu, na okres próbny, na zastępstwo, na czas określony, o ile przepracował w danym roku i w danej jednostce co najmniej pół roku, powinien otrzymać dodatkowe roczne wynagrodzenie.
Lista wyjątków
Jednak są wyjątki od tej zasady. Sześciomiesięczny okres pracy nie jest wymagany w przypadku:
- nawiązania stosunku pracy w trakcie roku kalendarzowego z nauczycielem,
- zatrudnienia pracownika do pracy sezonowej, jeżeli umowa o pracę została zawarta na sezon trwający nie krócej niż trzy miesiące,
- powołania pracownika do czynnej służby wojskowej albo skierowania do odbycia służby zastępczej,
- rozwiązania stosunku pracy w związku
– z przejściem na emeryturę, rentę szkoleniową albo rentę z tytułu niezdolności do pracy lub świadczenie rehabilitacyjne,
– z przeniesieniem służbowym, powołaniem lub wyborem,
– z likwidacją pracodawcy albo zmniejszeniem zatrudnienia z przyczyn dotyczących pracodawcy,
– z likwidacją jednostki organizacyjnej pracodawcy lub jej reorganizacją,
- podjęcia zatrudnienia
– w wyniku przeniesienia służbowego,
– na podstawie powołania lub wyboru,
– w związku z likwidacją poprzedniego pracodawcy albo ze zmniejszeniem zatrudnienia z przyczyn dotyczących tego pracodawcy,
– w związku z likwidacją jednostki organizacyjnej poprzedniego pracodawcy lub jej reorganizacją,
– po zwolnieniu z czynnej służby wojskowej albo po odbyciu służby zastępczej,
- korzystania
– z urlopu wychowawczego,
– z urlopu dla poratowania zdrowia,
– przez nauczyciela lub nauczyciela akademickiego z urlopu do celów naukowych, artystycznych lub kształcenia zawodowego,
- wygaśnięcia stosunku pracy
w związku ze śmiercią pracownika.
Zatem trzynastkę, w wysokości proporcjonalnej do przepracowanego okresu, otrzyma nauczyciel, który rozpoczął pracę w szkole 1 września 2010 r., a także kobieta, która wróciła do pracy w sierpniu po urlopie wychowawczym.
Dwie interpretacje
Nie ma znaczenia, czy ktoś przepracował minimum sześć miesięcy bez przerwy, czy też na okres ten składało się kilka umów o pracę zawartych z tą samą jednostką, nawet jeśli między poszczególnymi umowami występowały przerwy.
Tak orzekł Sąd Najwyższy w uchwale z 7 września 1995 r. (I PZP 23/95).
Ważne jest jednak, że do okresu zatrudnienia gwarantującego nabycie trzynastej pensji wlicza się czas, jaki osoba faktycznie przepracowała w ciągu roku. Wynika tak z uchwały Sądu Najwyższego z 25 lipca 2003 r. (III PZP 7/03).
Oznacza to, że okresy nieświadczenia pracy są traktowane jako okresy nieprzepracowane, niezależnie od tego, czy pracownik zachowuje za nie prawo do wynagrodzenia, np. choroba, czy nie, np. świadczenie rehabilitacyjne, urlop macierzyński, urlop bezpłatny.















