Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biznes

Dyskryminacja prywatnej służby zdrowia

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
NFZ zaproponował prywatnym placówkom dużo gorsze warunki umów niż publicznym – ustaliła „Rz”
– Sytuacja jest dramatyczna. To jakby zabrać szpitalom prywatnym i ich pacjentom ponad miesišc działalnoœci – mówi „Rz” Andrzej Mšdrala, wiceszef Konfederacji Pracodawców Polskich i prezes specjalizujšcej się w operacjach okulistycznych firmy Mavit. Narodowy Fundusz Zdrowia zaoferował prywatnym szpitalom i przychodniom kontrakty 10 – 15 proc. niższe niż rok temu. Z kolei szpitale publiczne zagwarantowały sobie, iż ich tegoroczne umowy nie będš niższe niż w 2009 r. [wyimek]około 250 prywatnych szpitali i przychodni wykonuje zabiegi chirurgiczne na podstawie kontraktu z NFZ[/wyimek]
Najgorzej jest w Małopolsce. Oddział NFZ proponował tam nawet, by cena tych samych zabiegów w szpitalu prywatnym była pięć razy niższa niż w publicznym. Na dodatek chciał zakontraktować œrednio o 30 proc. usług mniej niż w 2009 r., choć postulował nawet bardziej drastyczne cięcia. – Nasz kontrakt miał nagle spaœć o połowę. Wczoraj się dowiedzieliœmy, że po interwencji prezesa NFZ i posłów z Komisji Zdrowia z nierównej wyceny œwiadczeń Fundusz się wycofał – mówi Elżbieta Ptak, wiceprezes spółki Scanmed prowadzšcej prywatne szpitale. O porozumieniu nie ma jednak mowy: – I tak mamy dostać kontrakty o jednš trzeciš niższe niż rok temu. Będzie trzeba zwalniać ludzi i zamykać placówki – ostrzega Ptak. Przedsiębiorcy uważajš, że sš dyskryminowani w stosunku do placówek publicznych. Cięcia objęły głównie zabiegi, w których wyspecjalizowały się placówki prywatne, czyli takie, jakie można wykonać w cišgu jednego dnia: operacje okulistyczne czy ortopedyczne. – Taka metoda leczenia jest coraz bardziej popularna na œwiecie. Jest tańsza niż przyjmowanie pacjenta na dłużej do szpitala – tłumaczy Andrzej Mšdrala. Szacuje, że placówek prywatnych, które leczš w taki sposób, jest w Polsce około 250. W zdecydowanej większoœci z nich operację można wykonać bezpłatnie, bo zawierajš umowy na leczenie z NFZ. Fundusz broni się przed zarzutem dyskryminacji. – Warunki sš równe dla wszystkich. Wycena œwiadczeń w placówkach prywatnych i publicznych jest taka sama – deklaruje Andrzej Troszyński z centrali NFZ. Tymczasem o wysokoœci kontraktu dla poszczególnych placówek decydujš wojewódzkie oddziały Funduszu. I tnš prywatnym. Beata Małecka-Libera, posłanka PO z Sejmowej Komisji Zdrowia, twierdzi, że finansowanie nie zależy od tego, czy placówka jest prywatna, czy publiczna. Opozycja jednak kontruje: – To kolejne antyrynkowe działanie Funduszu i Ministerstwa Zdrowia – mówi Andrzej Soœnierz, poseł PiS i były prezes NFZ. – Wracamy do czasów socjalizmu.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL