Wybory samorządowe 2010
Sąd oddalił zażalenie Lubińskiego
Kandydat w przedterminowych wyborach na prezydenta Wałbrzycha Mirosław Lubiński ma zaprzestać "rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o fałszowaniu podpisów wyborców przez komitet wyborczy Romana Szełemeja" - orzekł Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Sąd Apelacyjny rozpatrywał zażalenie Lubińskiego na orzeczenie Sądu Okręgowego w Świdnicy, który zakazał Lubińskiemu rozpowszechniania "nieprawdziwych informacji o fałszowaniu podpisów wyborców przez Komitet Wyborczy Wyborców Romana Szełemeja". Nakazał mu również opublikowanie sprostowania na łamach lokalnych portali internetowych.
Proces w trybie wyborczym Szełemej (popierany przez PO) wytoczył Lubińskiemu (popieranemu przez SLD) po tym, jak Lubiński opublikował list otwarty do premiera Donalda Tuska, w którym znalazło się m.in. stwierdzenie o "fałszowaniu podpisów wyborców przez Komitet Wyborczy Wyborców Romana Szełemeja". Szełemej domagał się sprostowania tych fragmentów, które wskazują, że jego komitet dopuścił się fałszowania podpisów wyborców.
Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Małgorzata Lamparska, sąd w całości podtrzymał orzeczenie sądu pierwszej instancji i oddalił zażalenie Lubińskiego.
Sąd Apelacyjny przychylił się do uzasadnienia Sądu Okręgowego w Świdnicy, który podkreślił, że jakkolwiek w toku postępowania zostało ustalone, że rzeczywiście doszło do fałszowania podpisów na listach poparcia Szełemeja, to jednak nie zostało dowiedzione, że fałszerstwa dopuścili się członkowie jego komitetu wyborczego bądź on sam.















