Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Platforma czyści swoje szeregi

Wewnętrzne wybory w PO rozpocznš się w lutym. Na zdjęciu przewodniczšcy partii Donald Tusk w czerwcu 2003 r. w Warszawie, gdzie odbywała się Krajowa Konwencja Platformy Obywatelskiej
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Przed partyjnymi wyborami lokalni liderzy usuwajš oponentów, a władze rozwišzujš koła, na które straciły wpływ
W lutym rozpoczynajš się wewnętrzne wybory w Platformie. Najpierw w kołach zostanš wybrani nowi liderzy, potem władze całych regionów, a w maju przewodniczšcy partii. Ale niektórzy członkowie PO nie będš mogli zagłosować. W Œwiętokrzyskiem – blisko 600 osób. To efekt porzšdków robionych w terenie przez centralne władze partii. – Boję się, że to poczštek rozgrywek – mówi lokalny polityk. [srodtytul]Centrala czuwa[/srodtytul]
– Nie wiemy, kiedy u nas wybory, czekamy na ustalenie terminu z paniš komisarz – mówi Artur Gierada, który do niedawna kierował kieleckš PO. On sam i kilkuset jego partyjnych kolegów nie może wzišć udziału w wyborach. Dwa miesišce temu władze krajowe zlikwidowały jego 400-osobowe koło i 200-osobowe koło w Skarżysku-Kamiennej. Decyzje tłumaczyły wewnętrznymi konfliktami. W efekcie rozwišzano ok. 25 proc. PO w Œwiętokrzyskiem, a regionem zaczęła rzšdzić komisarz Marzena Okła-Drewnowicz. Działacze ze zlikwidowanych kół mogš co prawda przystšpić do innego koła, ale prawo głosu zyskajš dopiero po pół roku. Tak mówi statut PO. A wtedy już będzie za póŸno, by mieć wpływ na wybór nowych władz. – W takiej sytuacji pani komisarz ma znacznie większe szanse zostać szefem regionu. Koła, które rozwišzano, nie były jej przychylne – komentuje jeden z lokalnych działaczy. Parlamentarzyœci PO z tamtego regionu majš nadzieję, że władze krajowe postšpiš demokratycznie. – Czekamy na interpretację statutu korzystnš dla nas, jestem w tej sprawie umówiony z sekretarzem generalnym – mówi senator Michał Okła. Gierada: – Liczę, że pani komisarz zachowa się honorowo i sama poprosi krajowe władze, by nam przywróciły prawo głosu. [srodtytul]Baroni wycinajš[/srodtytul] Ostatnio zarzšd regionalny rozwišzał 100-osobowe Koło Wspierania Inicjatyw Obywatelskich w Zachodniopomorskiem. – Doszło w nim do pompowania koła przed wyborami, by zwiększyć swoje szanse – mówi „Rz” Sebastian Karpiniuk, szef zachodniopomorskiej PO. Założycielkš koła jest Renata Zaremba, którš wymienia się jako konkurentkę europosła Sławomira Nitrasa do funkcji lidera szczecińskiej PO. Czy to Zaremba chciała zwiększyć swoje szanse? – Nie chcę przesšdzać o winie – ucina Karpiniuk. Władze tamtejszej PO postanowiły, że w partii może zostać tylko 30 osób z koła, reszta została z niej usunięta. Ale nawet one zgodnie ze statutem nie zdšżš wzišć udziału w głosowaniu. – Ta sytuacja nasuwa skojarzenia ze zbliżajšcš się rywalizacjš o fotel lidera szczecińskiej PO – przyznaje poseł Cezary Urban z Zachodniopomorskiego. Wojna podjazdowa toczy się też w pomorskiej PO. Według lokalnych polityków władze krajowe ocišgajš się z rozpatrzeniem odwołań siedmiorga zawieszonych działaczy. Wœród nich lidera sopockiej PO Michała WoŸniaka. Zawieszono ich za to, że wbrew centrali wsparli oskarżonego o korupcję prezydenta Sopotu. Ostatnio sšd partyjny podważył bezstronnoœć ich pełnomocnika. – Władze partii nie chcš dopuœcić działaczy do głosowania, bo zamierzajš wybrać przychylnego sobie lidera w Sopocie – mówi pomorski polityk. – To naturalne, że w ugrupowaniach toczy się wewnętrzna walka o stanowiska, które potem przekładajš się na wpływy w regionach i partii – uważa dr Bartłomiej Biskup, politolog z UW. – Tak jest w partiach kadrowych, które się skupiajš na swoich wewnętrznych sprawach. [ramka][b]Delegaci z gmin i powiatów wyłoniš tych, którzy wybiorš szefa partii[/b] W 2010 roku Platforma Obywatelska będzie wybierać nowe władze partii na różnych szczeblach. Zgodnie ze statutem PO nowe kierownictwo jest powoływane na kadencję, która trwa od dwóch do czterech lat. Kalendarz wewnętrznych wyborów zakłada, że na najniższych szczeblach rozpocznš się one pod koniec lutego. Wtedy członkowie kół w gminach wybiorš swoich liderów. Jednoczeœnie zostanš wybrani delegaci, którzy pojadš na zjazdy w powiatach, by głosować, kto ma sprawować władzę w strukturach powiatowych. Na zjazdach powiatowych będš wybierani delegaci na zjazdy regionalne, a potem na majowy kongres, który wyłoni nowego szefa Platformy. W efekcie działacze z rozwišzanych kół, którzy nie zdšżš przed wyborami nabyć praw wyborczych, tracš wpływ na powołanie najwyższych władz partii. [/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL