REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Bliski Wschód

Bliski Wschód

Palestyna: wrócimy do rokowań, jeśli Izrael przyjmie nasze warunki

ika 03-10-2011, ostatnia aktualizacja 03-10-2011 22:42

Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas powiedział sekretarzowi obrony USA Leonowi Panetcie, że jest gotów wrócić do rozmów pokojowych z Izraelem, jeśli zaakceptuje on Palestynę w granicach z 1967 roku i zamrozi osadnictwo żydowskie.

Jednocześnie czołowy doradca Abbasa, Nimer Hammad, podtrzymał palestyński sprzeciw wobec żądania władz w Jerozolimie, by Palestyńczycy uznali, że Izrael jest państwem żydowskim.

Panetta, który przed spotkaniem z Abbasem gościł z wizytą w Izraelu, namawiał obie strony konfliktu bliskowschodniego do podjęcia zdecydowanych działań na rzecz rokowań w celu utworzenia niepodległej Palestyny na podstawie porozumienia. "Nie ma alternatywy dla negocjacji" - oznajmił.

Wcześniej Panetta mówił po spotkaniu z ministrem obrony Izraela Ehudem Barakiem, że wszelkie działania na rzecz zastopowania irańskiego programu zbrojeń nuklearnych, w tym ewentualny atak Izraela na Iran, powinny być koordynowane ze społecznością międzynarodową, m.in. z "państwami regionu". Tymczasem z większością z nich Izrael jest skłócony.

Jednocześnie, wedle Panetty, świat musi sprawić, by Iran zrozumiał, że może stać się akceptowanym członkiem wspólnoty międzynarodowej, jeśli zamrozi swój program zbrojeń nuklearnych oraz przestanie finansować grupy terrorystyczne.

W Izraelu Panetta skrytykował ostatnią decyzję Kongresu USA o zamrożeniu 200 mln dolarów pomocy dla Autonomii Palestyńskiej - w dodatku w tak "krytycznym momencie". Jego zdaniem, z pomocy tej korzystał też pośrednio Izrael, dzięki rozwojowi palestyńskiej gospodarki.

Na pokładzie samolotu, w drodze do Izraela, Panetta nie szczędził też krytyki temu państwu. Jego zdaniem, musi ono znaleźć "nowy język" do rozmowy z sąsiadami w regionie, ponieważ jest w nim coraz bardziej izolowane. Wyraził opinię, że Izrael powinien wznowić negocjacje z Palestyńczykami, a także działać na rzecz poprawy stosunków z Turkami, popsutych od ubiegłego roku, gdy izraelscy komandosi zabili dziewięciu tureckich aktywistów propalestyńskich uczestniczących w konwoju statków, który zamierzał przełamać blokadę Strefy Gazy ustanowioną przez Izrael dla utemperowania radykalnego islamskiego Hamasu, sprawującego tam władzę.

W czasie obecnej podróży na Bliski Wschód amerykański sekretarz obrony odwiedzi też Egipt, gdzie będzie zabiegać o uwolnienie Ilana Grapela, mającego izraelskie i amerykańskie obywatelstwo domniemanego szpiega, aresztowanego pod tym zarzutem przez egipskie służby bezpieczeństwa.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Chamenei: nie chcemy broni atomowej

Duchowy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei oświadczył, że Iran nie dąży do uzyskania broni jądrowej >>