REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Bliski Wschód

Bliski Wschód

Netanjahu wzmacnia prawicę

amk 09-02-2010, ostatnia aktualizacja 09-02-2010 10:57
Premier Izraela Benjamin Netanjahu
źródło: AFP
Premier Izraela Benjamin Netanjahu

Premier Izraela Benjamin Netanjahu opowiada się za przyznaniem czynnego prawa wyborczego Izraelczykom, mieszkającym za granicą. Opozycja zarzuca szefowi rządu chęć umocnienia prawicowego obozu.

Rzecznik premiera Mark Regew powiedział, że Netanjahu poinformował o swych zamiarach partię Likud. Dotychczas nie powstał jednak projekt ustawy, który umożliwiałby Izraelczykom za granicą - szacuje się, że jest to od 500 tys. do 1 miliona osób - głosowanie w izraelskich wyborach parlamentarnych.

Zgodnie z obecną ordynacją za granicą mogą głosować tylko izraelscy dyplomaci i marynarze.

Krytycy zarzucają Netanjahu i jego skrajnie prawicowemu szefowi dyplomacji Awigdorowi Liebermanowi z partii Nasz Dom Izrael, że swą inicjatywą chcą umocnić obóz prawicowy. Opozycyjna partia Kadima złożyła wniosek o wotum nieufności dla rządu.

"Wszelkie decyzje w sprawach przyszłości Izraela mogą być podejmowane tylko przez tych, którzy zdecydowali się tutaj (w Izraelu) żyć" - cytuje dziennika "Haarec" opinie z kręgów Kadimy.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Autor „Szoah" obłapiał izraelską strażniczkę

Claude Lanzmann, francuski reżyser żydowskiego pochodzenia, „zaatakował od tyłu" kobietę na lotnisku w Tel Awiwie >>