REKLAMA

Prawo karne

Internet jako plac tortur

Tomasz Pietryga 07-02-2012, ostatnia aktualizacja 07-02-2012 19:34
Tomasz Pietryga
autor: Ryszard Waniek
źródło: Fotorzepa
Tomasz Pietryga

Mamie małej Madzi grozi do pięciu lat pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci córki.

Do takiego wniosku doszła prokuratura po sekcji zwłok dziecka. W trakcie postępowania zarzuty mogą jeszcze ulec zmianie. Ale czy w tej sytuacji surowość kary ma jakiekolwiek znaczenie? Bo jaka kara może być surowsza od życia ze świadomością swojego czynu? Ze świadomością, od której  nigdy już nie będzie ucieczki. Czy nie warto się nad tym chwilę zastanowić, czekając na ostateczne ustalenia prokuratury i wyrok sądu?

Niestety, przeglądając najbardziej  popularne portale internetowe, które podsycają atmosferę sensacyjnymi informacjami i wyrwanymi z kontekstu zdaniami, wydaje się, że wyrok został już wydany. W sieci wszelkie granice podłości dawno już zostały przekroczone. I to przekroczone przez ludzi, których zadaniem jest przedstawianie rzetelnej, obiektywnej informacji.  Tu nie ma analizy ani spokojnej refleksji nad stanem rodziny. Jest za to brutalna nagonka, nastawiona na rozgłos.  Dały się w nią wkręcić tzw. autorytety, specjaliści z różnych dziedzin – od psychologii po kryminalistykę – którzy swoimi domysłami tworzą nowy, wirtualny wymiar tej historii. Coraz bardziej zaczyna to wszystko przypominać  średniowieczny rytuał palenia ofiar na stosie lub ścinania im głów na rynkach miast i miasteczek. Po upodleniu winnego trzeba go publicznie zabić ku uciesze gawiedzi.

Taki sposób przedstawiania i komentowania tragedii niepokoi, zwłaszcza w Internecie, który zajmuje coraz  większą część przestrzeni publicznej. Sprawa małej Madzi z całą bezwzględnością obnaża Internet jako medium pozbawione etycznych granic. Takich granic etycznych brakuje także wydawcom popularnych portali, dla których jedyną miarą wydaje się liczba kliknięć. Nic więcej.

Czy naprawdę chcemy, aby tak była opisywana i definiowana nasza rzeczywistość? Czy nowoczesne narzędzie komunikacji, które ma ambicje zastąpienia mediów tradycyjnych, będzie spełniać jedynie funkcję średniowiecznego placu, na którym katuje się ofiary? Może to tragiczne wydarzenie jest właściwą okazją, żeby zacząć o tym poważną dyskusję.

Przeczytaj więcej o:  Madzia, internet, prokuratura

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

O konsultacjach społecznych bez przekłamań

Nie można dziś zarzucać rządowi, że proces legislacyjny jest niedostępny. Wręcz przeciwnie: jest dostępny i transparentny – przekonuje sekretarz Rady Ministrów, prezes Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek >>