REKLAMA

Dla Ciebie

Nękali za dług, sami płacą

Marek Domagalski 18-06-2011, ostatnia aktualizacja 18-06-2011 03:55

Odzyskiwanie należności nie uświęca środków. I choćby pojedyncze czynności były dopuszczalne, to ich nasilenie może się okazać bezprawne

 

To sedno prawomocnego wyroku warszawskiego Sądu Apelacyjnego, który wyznacza ścieżkę rekompensat dla poszkodowanych natarczywością firm windykacyjnych (VI ACa 84/11).

Znana firma windykacyjna, która długo, natarczywie i bez wyroku egzekwowała od Janusza P. 750 zł, ma mu zapłacić za to nękanie 7500 zł zadośćuczynienia. Sąd zakazał jej też kierowania do powoda pism i telefonów wzywających do zapłaty długu niestwierdzonego w wyroku.

Niedozwolona presja

Presja ze strony firm windykacyjnych przy ściąganiu długów jest rzeczą powszechnie znaną i częstą. Lista praktyk z pogranicza prawa, a nawet z jego łamaniem, jest długa. Tropi je zwłaszcza Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Podejmuje jednak działania tylko wtedy, gdy mogą być naruszone zbiorowe interesy konsumentów, gdy bezprawna praktyka firmy windykacyjnej dotyka nieograniczonej liczby osób. UOKiK stwierdza tę bezprawność (przykłady w ramce) i nierzadko wymierza firmie karę. Co ma jednak robić indywidualny poszkodowany?

Janusz P. przed kilku laty zerwał umowę o korzystanie z telefonu komórkowego bez wypowiedzenia, za co operator zażądał 750 zł kary umownej. Przed sądem Janusz P. wyjaśnił, że nie przedstawiono mu aneksu do umowy, który przewidywał taką karę, a nadto roszczenie się przedawniło. Wierzytelność jednak zmieniała właściciela i na skutek kolejnych cesji trafiła do firmy windykacyjnej.

Ta wezwała Janusza P. do zapłaty i poinformowała o skutkach nieuiszczenia długu. Naciski się nasiliły. W ciągu czterech lat mężczyzna dostał co najmniej kilkanaście kolejnych wezwań i pism (plus po dwa – trzy telefony miesięcznie). W tych pismach wzywano go np. do siedziby firmy windykacyjnej, by w obecności prawnika złożył podpis, który mógłby zbadać grafolog, a to znów kazano mu czekać w domu na inspektora firmy, by zlustrował jego stan majątkowy.

Dobra osobiste

W tej sytuacji zniecierpliwiony Janusz P. wytoczył firmie windykacyjnej proces o ochronę dóbr osobistych.

– Działania windykatora doprowadziły do tego, że Janusz P. bał się nieznajomych czy odbierania telefonu. Naciski ustały, dopiero gdy złożył pozew – mówił mec. Łukasz Niemczyk, jego pełnomocnik. – Tymczasem jego dług był sporny, nie został stwierdzony w wyroku sądu. Wierzyciel ma wprawdzie prawo dochodzić swego na drodze polubownej, ale pozwana firma z tego nie skorzystała, natomiast nękała mojego klienta.

Pełnomocnik firmy windykacyjnej adwokat Marcin Jasik replikował, że fakt, iż przy dochodzeniu należności nie skorzystała ona z sądu, to jej dobre prawo i nie można jej czynić z tego zarzutu. Nawet gdyby roszczenie było przedawnione, to nie przestaje istnieć i można żądać zapłaty. Działania firmy mieściły się zatem w zakresie uprawnień wierzyciela.

Sądy obu instancji (kasacja nie przysługuje) były innego zdania.

– Cel odzyskania należności nie uświęca środków, a te były nieadekwatne, wręcz natarczywe, zarówno co do czasu – aż cztery lata – jak i intensywności. Od pierwszego dość standardowego wezwania do zapłaty owa natarczywość narastała – powiedziała w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Małgorzata Borowska.

Warszawski Sąd Apelacyjny uznał, że działania firmy windykacyjnej naruszały takie dobra powoda, jak prywatność, spokój i nietykalność mieszkania.

– Jeżeli firma windykacyjna narusza prawo, np. czyjeś dobra osobiste, to powinna odpowiadać jak każda inna  – wskazuje prof. Feliks Zedler, specjalista od procedury egzekucyjnej. – Nie ma ona bowiem ani więcej, ani mniej praw niż inni przedsiębiorcy.

 

Zakazane praktyki windykacyjne

 

- wywołanie przekonania, że firma może używać przymusu

- tworzenie poczucia zagrożenia i wywieranie presji psychicznej

- wysyłanie wezwań do stawienia się bez podania podstawy

- niepodawanie w listach nazwy windykatora czy wierzyciela

- informowanie o nadaniu sprawie trybu przedsądowego

- twierdzenie, że adresat będzie pokrywał koszty sądowe i egzekucji

- sugerowanie, że prowadzi się wobec niego postępowanie sądowe

- dołączanie do listu wniosku o wszczęcie egzekucji oraz ustalenie majątku

- domaganie się ujawnienia majątku, o czym może decydować tylko sąd

 

Na podstawie danych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  dobra osobiste, dług, egzekucja, windykacja

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

21 mln kary za konkurs sms-owy Ery

Czy stałeś się dzisiaj Milionerem? - za konkurs sms-owy pod takim hasłem Polska Telefonia Cyfrowa ma zapłacić 21 mln zł kary od UOKiK >>