Opinie
Reklama w Internecie a nieuczciwe praktyki rynkowe
Liczba zagadnień prawnych związanych z aktywnością reklamową w cyberprzestrzeni będzie dynamicznie rosnąć – prorokuje radca prawny, rzecznik patentowy z Centrum Praw Własności Intelektualnej im. H. Grocjusza w Krakowie
Niewątpliwie oprócz walorów cenowych reklama internetowa wykazuje wysoki stopień dynamizmu i interaktywności, a jej twórcy prześcigają się w nowych koncepcjach marketingu. Rodzi to jednak nowe zagrożenia prawne, które mogą negatywnie oddziaływać zarówno na interes przedsiębiorców, konsumentów, jak i interes publiczny.
Rodzajów przekazów reklamowych w Internecie jest bardzo dużo, dlatego nie sposób omówić wszystkich ich typów, można jednak wskazać na te najbardziej popularne, które jednocześnie stwarzają największe ryzyko prawne z punktu widzenia możliwości uznania ich za:
> czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (uznk) godzący w interesy innych przedsiębiorców,
> nieuczciwą praktykę rynkową godzącą w interesy konsumentów zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (upnpr),
> praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.
Trzeba uczciwie zauważyć, że główna obawa przedsiębiorców dotyczy nie tyle roszczeń konsumenta czy ich konkurenta, ile interwencji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK). O tym, że taka interwencja nie jest tylko hipotetycznym zagrożeniem, świadczy sprawa serwisu Pobieraczek. pl, gdzie UOKIK uznał reklamę w postaci banerów na tej stronie za wprowadzającą w błąd co do bezpłatności świadczonych usług, nakładając jednocześnie na właściciela serwisu ok. 120 tys. zł kary (decyzja RWR-61-23/09/ZK).
Pop-up i mousetrapping
W tradycyjnej reklamie, np. radiowej czy telewizyjnej, to konsument decyduje, czy chce oglądać przekaz reklamowy, czy nie. W reklamie typu pop-up i mousetrapping idea jest taka, by „przyblokować konsumenta”, niejako zmusić go do obejrzenia przekazu reklamowego.
Reklama pop-up, czyli inaczej wyskakujące okienka, wyświetla się na stronie WWW automatycznie (bez inicjatywy konsumenta) w postaci dodatkowego okienka. Jeżeli okienko to samo znika po kilku sekundach lub można je niezwłocznie zamknąć, ten rodzaj przekazu reklamowego nie wydaje się problematyczny, chociaż podnosiły się głosy – w moim przekonaniu zbyt radykalne – że każdy pop-up jest uciążliwy i stanowi reklamę uciążliwą w rozumieniu uznk ze względu na nadużycie technicznych środków przekazu czy agresywną praktykę rynkową w rozumieniu upnpr.
Z takim poglądem trudno się jednak zgodzić i wydaje się, że lepiej ten problem rozwikłał UOKIK, sugerując, że tylko te pop-up mogą być nielegalne, które nie posiadają funkcji natychmiastowego wygaszania lub które zaprojektowano specjalnie w taki sposób, aby obchodziły działanie programów blokujących wyskakiwanie reklam (S. Wikariak, „Rz” z marca 2007 r.). W tego typu reklamach z pewnością występuje uciążliwość i niedopuszczalny nacisk poprzez użycie przymusu fizycznego na konsumenta za pośrednictwem oprogramowania.
W świetle tych wywodów za wątpliwą od strony prawnej należałoby też uznać reklamę w postaci mousetrappingu. Polega ona na „łapaniu myszy w pułapkę” i uniemożliwia przerwanie połączenia użytkownikowi Internetu z określoną stroną WWW. Jest to uciążliwa reklama stanowiąca czyn nieuczciwej konkurencji i nieuczciwą praktykę rynkową ze względu na zastosowanie niedopuszczalnego nacisku.
Spam: fakty i mity
Jeżeli chodzi o regulacje antyspamowe, to mimo że funkcjonują już od dłuższego czasu, krążą o nich pewne mity. Fakty są natomiast takie, że wysyłanie niezamówionych informacji handlowych przez Internet jest nie tylko czynem nieuczciwej konkurencji, ale również agresywną praktyką rynkową umieszczoną na czarnej liście, a więc uznawaną za nieuczciwą w każdych okolicznościach, o czym wyraźnie stanowi art. 9 ust. 3 upnpr. Polskie prawo wyraźnie przewiduje opcję opt-in, tzn. na wysyłanie informacji handlowej potrzebna jest zgoda adresata, a nie opcję opt-out, a więc „wypisywanie się” z otrzymywanej korespondencji elektronicznej.















