REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Prawo STARE

Nieruchomości

Kiedy planujemy unowocześnienie domu

Renata Krupa-Dąbrowska 09-02-2010, ostatnia aktualizacja 09-02-2010 04:00

Dobudowa ganku, zabudowa balkonu albo wyburzanie ścian – każde to przedsięwzięcie wymaga formalności

Większość prac remontowych nie wymaga skomplikowanych procedur, lecz jedynie zgłoszenia staroście zamiaru ich przeprowadzenia. Wyjątek stanowią te dokonywane w zabytkowych budynkach.

Przeprowadzamy remont

Często jednak z remontem utożsamiane są prace, które nim nie są, np. wszelkiego typu rozbudowy, nadbudowy czy przebudowy w mieszkaniu lub domu jednorodzinnym.

Tymczasem rozróżnienie to jest ważne. Jeżeli nie dopełni się odpowiednich formalności, dojdzie do samowoli. Najlepiej zobrazuje to przykład. Jan Kowalski planuje wymianę centralnego ogrzewania. Jeżeli nowa instalacja znajdzie się w tym samym miejscu, będzie to remont. Jeśli natomiast przeprowadzi ją inaczej, by ogrzać jeszcze strych, który chce zaadaptować na pokój, będzie to już przebudowa, a nie remont.

Wyżej i szerzej

Zgodnie z prawem budowlanym remont polega na wykonaniu w istniejącym obiekcie robót polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego (a niestanowiących bieżącej konserwacji), przy czym dopuszcza się stosowanie wyrobów budowlanych innych niż użyte w stanie pierwotnym.

Remontem będzie więc wymiana dachówki (chociaż niekoniecznie na taką samą) albo nawet całej konstrukcji dachu.

Przebudowa to z kolei roboty, które dostosowują pomieszczenia do nowych funkcji, a mówiąc językiem przepisów, roboty, w wyniku których następuje zmiana parametrów użytkowych lub technicznych obiektu budowlanego, z wyjątkiem takich jak: kubatura, powierzchnia zabudowy, wysokość, długość, szerokość lub liczba kondygnacji. Przebudową będzie więc adaptacja strychu na mieszkanie albo na dodatkowy pokój.

Nadbudowa natomiast to budowa, która prowadzi do zwiększenia wysokości budynku, czyli np. dobudowanie dodatkowego piętra.

Z kolei rozbudowa polega na zwiększeniu powierzchni domu jednorodzinnego albo budynku. Zaliczyć więc do niej można zabudowę balkonu i zwiększanie tym samym powierzchni budynku.

Są wyjątki

Od tej zasady są jednak wyjątki, dotyczą one: przydomowych oranżerii oraz wiat, ale tylko tych wolnostojących. Wystarczy jedynie zgłosić zamiar ich budowy staroście. Pozwolenie jest zbędne, pod warunkiem jednak, że działka, na której planowane są roboty, posiada minimum 500 mkw. Tego typu obiektów nie można też postawić więcej niż po dwa na każde 500 mkw. działki.

Mówi o tym art. 29 ust. 1 pkt 1 prawa budowlanego.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl

Potrzeba wiele dokumentów

>> Uzyskanie pozwolenia na budowę jest bardziej skomplikowane i kosztowniejsze od zgłoszenia zamiaru budowy. Wymaga przeprowadzenia postępowania administracyjnego, a także zgromadzenia czasami wielu dokumentów i uzyskania dodatkowych decyzji (więcej na ten temat w tekście niżej).

>> Zamiar przeprowadzenia remontu wystarczy zgłosić staroście. Po złożeniu wniosku i dokumentów musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać 30 dni. Jeżeli w tym czasie starosta nie zgłosi sprzeciwu albo nie nałoży obowiązku uzyskania pozwolenia, można ruszać z robotami budowlanymi. Jest to tzw. milcząca zgoda. Czasami można skrócić czas oczekiwania i wystąpić do starosty o wydanie zaświadczenia, że nie będzie wnosił sprzeciwu.

Czytaj też

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Sędziowie wracają z delegacji na sale rozpraw

Blisko 40 sędziów pracujących dziś w Ministerstwie Sprawiedliwości wraca do orzekania. Wszyscy dostaną propozycję zasilenia sądów warszawskich >>