Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Proces za zakaz polskiej mowy

Fotorzepa, Roman Bosiacki
Wyrok w sprawie Polaka, któremu niemiecki urzšd uniemożliwił kontakt z dziećmi w ojczystym języku, zapadnie 8 stycznia
Takš decyzję ogłosił wczoraj sšd krajowy w Hamburgu, rozpatrujšc powództwo Wojciecha Pomorskiego przeciwko Wolnemu Miastu Hamburg. Zamieszkały w Niemczech Polak domaga się przeprosin oraz 15 tys. euro odszkodowania za straty moralne, jakie poniósł, gdy – po rozpadzie małżeństwa z Niemkš – Jugendamt (Urzšd ds. Młodzieży) uniemożliwił mu kontakt w języku polskim z dwiema córkami. Urzšd podlega administracji Hamburga, stšd powództwo przeciwko miastu. Sędzia tłumaczył wczoraj, że odszkodowanie przysługuje jedynie w przypadkach ciężkiego naruszenia praw osobistych.
– Obawiamy się, że wyrok będzie negatywny – ocenili po rozprawie adwokaci Pomorskiego i już zapowiedzieli odwołanie do wyższych instancji, nie wyłšczajšc Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. – Była to celowa polityka dyskryminacji, o czym œwiadczš zapisy w dokumentach Jugendamtu – uważa Pomorski. Szeœć lat temu urzšd orzekł, że „z pedagogicznego punktu widzenia nie leży w interesie dzieci, aby w czasie spotkań nadzorowanych używany był język polski“. Wczeœniej w ogóle odmówił ojcu prawa do odbycia spotkań z dziećmi pod nadzorem jednego ze swych pracowników. Urzędnicy twierdzili, że nie sš w stanie znaleŸć osoby znajšcej język polski. Jugendamt zgodził się na spotkania dopiero po 18 miesišcach protestów Pomorskiego oraz stowarzyszenia polskich rodziców skarżšcych się na samowolę urzędów ds. młodzieży. Sprawa Polaka trafiła m.in. na forum Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego, gdzie przedstawicielka Niemiec wyraziła żal, iż sytuacja tego rodzaju się wydarzyła. Niemieckie Ministerstwo Sprawiedliwoœci wydało też okólnik, w którym zwraca uwagę na traktowanie cudzoziemskich rodziców w sporach z Jugendamtami. [i]—Piotr Jendroszczyk z Berlina[/i]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL