Spór o globalne ocieplenie
Tłum potraktowany gazem
Ponad 230 demonstrantów zostało zatrzymanych przed centrum konferencyjny Bella Center w Kopenhadze, gdzie odbywa się oenzetowski szczyt klimatyczny.
Przed centrum zgromadziło się już ponad pięć tysięcy manifestantów.
Policja użyła gazu łzawiącego do rozpędzenia tłumu próbującego staranować barierki otaczające centrum konferencyjne.
Przewodnicząca szczytu rezygnuje
Dziś w południe usłyszeliśmy informację o rezygnacji ze stanowiska przewodniczącej szczytu Connie Hedegaard - duńskiej minister. Przedstawiciele Afryki oskarżali ją o faworyzowanie bogatych państw. Ma ją zastąpić premier Danii Lars Lokke Rasmussen.
- Tak wiele głów państw i rządów przybyło, że adekwatne jest by to premier Danii przewodniczył - oznajmiła Hedegaard.
"W Kopenhadze chodzi o pieniądze"?
"Konferencja klimatyczna ONZ miała ocalić świat przed skutkami globalnego ocieplenia. Zamiast tego, jak wszystkie tego typu spotkania, sprowadza się do pieniędzy" - napisał dziś "Wall Street Journal".
W poniedziałek przedstawiciele G-77 opuścili kopenhaskie obrady na kilka godzin, aby zaprotestować przeciwko niechęci krajów bogatych do "wyłożenia pieniędzy" na uniknięcie lub złagodzenie skutków katastrofy klimatycznej w krajach rozwijających się. Negocjacje wznowiono, ale postanowiono nie podejmować najtrudniejszych kwestii i oczekiwania dotyczące wyników szczytu są obecnie niezwykle niskie - napisała gazeta.
Zdaniem amerykańskiego dziennika zachowanie krajów rozwijających się świadczy o prawdziwych powodach, dla których przyjechały one do Kopenhagi: "postrzegają zmiany klimatyczne, jako potencjalne źródło pochodzącej z pomocy zagranicznej bonanzy, i usiadły do negocjacji, aby przekuć Zachodnie lęki związane ze środowiskiem w masowy transfer bogactwa".















