Boston Media - Partner serwisu
Koszty nie do ukrycia
Przy informatyzacji przedsiębiorstwa musimy liczyć się nie tylko z wydatkami na sam sprzęt, ale przede wszystkim z kosztami eksploatacji. Często zakup samego sprzętu stanowi kilka procent wydatków, jakie musimy ponieść.
Zakup sprzętu informatycznego, jak również implementacja systemów wspomagania zarządzania, wiąże się nie tylko z kupnem samych rozwiązań, ale również z kosztami eksploatacji, serwisu, wsparcia technicznego, szkolenia czy nawet analizy przedwdrożeniowej, która są niezbędne do wyboru optymalnych rozwiązań.
Co kupić?
– Sam zakup sprzętu, w naszym przypadku urządzeń drukujących, stanowi do 18 proc. wszystkich wydatków, jakie będziemy musieli ponieść. Pozostałe koszty związane są z użytkowaniem sprzętu, zakupem papieru, tonerów, serwisu czy zużycia energii elektrycznej – wyjaśnia Łukasz Rumowski z firmy Arcus, przedstawiciela producenta urządzeń drukujących Kyocera. – W przypadku naszej konkurencji te wartości wynoszą poniżej 10 proc., jednak później koszty są znacznie wyższe. Nie wykluczone, że rynek wymusi sytuację podobną do tej, jaka ma miejsce w przypadku telefonii komórkowej. Samo urządzenie będzie kosztowało 1 zł, ale będziemy musieli regularnie wymieniać np. tonery, co przełoży się na ogromne koszty w całym okresie użytkowania urządzenia – dodaje.
Od niedawna coraz popularniejsze jest pojęcie TCO – określające wszystkie koszty związane z zakupem sprzętu komputerowego wfirmach. Samo pojęcie TCO ma za zadanie budowania świadomości wśród klientówfirm informatycznych wydatków jakie trzeba, bądź należy ponieść w przypadkuinformatyzacji
Dzięki rozwojowi technologii można bardzo dokładnie określić faktyczne wykorzystanie druku wśród firm. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku wykorzystania urządzeń drukujących do celów nie związanych z pracą, a druku np. do prywatnych potrzeb pracownika. - Koszty druku są często pomijane podczas analizy wydatków w przedsiębiorstwach. Jest to błąd, ponieważ mogą one stanowić duże obciążenie dla ich budżetu. Naszym klientom rekomendujemy wdrożenie systemu monitoringu floty urządzeń drukujących. Pozwala on na bieżące zliczanie wszystkich wykonanych operacji z podziałem na grupy robocze i indywidualnych pracowników – wyjaśnia Tomasz Kulczyński, Sales Manager w Samsung Electronics Polska. - System umożliwia także zablokowanie dostępu do poszczególnych funkcji hasłem oraz na definiowanie limitów możliwych do wydrukowania stron. Na podstawie monitoringu można generować raporty, które wykażą, jaki dział, bądź którzy pracownicy drukują najwięcej – dodaje.
Optymalne potrzeby
Od niedawna coraz popularniejsze jest pojęcie TCO – Total Cost of Ownership, określające wszystkie koszty związane z zakupem sprzętu komputerowego w firmach. Samo pojęcie TCO ma za zadanie budowania świadomości wśród klientów firm informatycznych wydatków jakie trzeba, bądź należy ponieść w przypadku informatyzacji. TCO obejmuje również wszelkie analizy przedwdrożeniowe czy przedzakupowe, które pozwolą idealnie określić potrzeby spółki, co w rezultacie pozwoli wybrać optymalny sprzęt. Ma to kluczowe znaczenie przy tego typu inwestycjach, z uwagi na kolejne koszty. – Zawsze zapewniamy analizę przedwdrożeniową, jest to niezbędny proces przed wyborem optymalnego rozwiązania i poznania faktycznych potrzeb klienta. Wybór aplikacji pozwoli na pełne jej wykorzystanie z możliwie najniższymi kosztami, które w rezultacie przełożą się w przyszłości na faktyczne oszczędności. – podkreśla Paweł Przedpełski, dyrektor działu sprzedaży firmy Sage, producenta rozwiązań informatycznych. Często koszty informatyzacji przedsiębiorstwa lub zakupu dodatkowych urządzeń są duże. Wielu producentów, rozumiejąc sytuację firm, często z sektora MSP, oferuje różne formy zakupu. Poza tradycyjną formą sprzedaży, producenci szukają nowych rozwiązań, które zadowolą obie strony.
Oszczędzajmy
Zakup niewłaściwego sprzętu czy rozwiązania informatycznego może w przyszłości spowodować wyższe koszty i absolutny brak oszczędności. Informatyzacja firm ma na celu nie tylko skrócić czas realizacji projektów, zminimalizować błędy czynnika ludzkiego, ale przede wszystkim umożliwić docelowo oszczędności. – Wybór właściwego urządzenia wcześniej czy później przełoży się na widoczne korzyści finansowe w każdej spółce. Dlatego, aby wyeliminować niepotrzebne koszty Kyocera przyjęła strategię ceramicznych bębnów, których nie trzeba wymieniać. W większości urządzeń przy wymianie tonera wymieniamy również bębny i cały zestaw urządzeń, które pozwolą na dalszy druk, niemniej ponosimy spore wydatki. W przypadku naszych urządzeń wymieniamy jedynie, mówiąc trywialnie, sam „proszek”, który pozwala na druk. – zauważa Łukasz Rumowski. Podobnie wygląda sytuacja z samym poborem mocy, który stanowi spory procent zużywanej energii w różnych przedsiębiorstwach. – Urządzenia drukujące Canon wykorzystują technologie oszczędzania energii elektrycznej – te, które nie pracują, przechodzą w stan czuwania. Dopiero, gdy do drukarki napłynie sygnał z komputera, sprzęt zaczyna pobierać energię. Obecnie w 80proc. naszych urządzeń drukujących instalowana jest listwa grzewcza, która utrwala toner na papierze tylko w momencie przejścia papieru – bez potrzeby ciągłego podgrzewania. To jedna z wielu innowacji, które mają wpływ na ograniczenie zużycia energii, a co za tym idzie redukcję emisji CO2 – wyjaśnia Andrzej Piekuciński, Environmental Manager z Canon Polska. Energooszczędność, jak również popularne Green IT, również stanowi ważny element przy wyborze odpowiedniego sprzętu.















