Boston Media - Partner serwisu
Tania telefonia
Koszty związane z komunikacją w firmach często stanowią ogromne obciążenie budżetu. Operatorzy telefoniczni zaczęli kierować swoje oferty dla biznesu bardzo indywidualnie. Są w stanie ugiąć się pod wymaganiami klientów.
Przed kilkoma laty, kiedy Skype – komunikator głosowy wchodził na rynek, zwiastowało to koniec tradycyjnej telefonii. Tak się jednak nie stało, mimo że wykorzystanie Internetu do rozmów telefonicznych staje się coraz bardziej powszechne z uwagi na relatywnie niskie koszty. Koszt połączenia internetowego może stanowić raptem kilka procent kosztu połączenia telefonii stacjonarnej czy komórkowej.
Elastyczność operatorów
Obawy o „morderstwo telefonii” jednak się nie spełniły, a to za sprawą elastyczności ofert. Przedsiębiorstwa mogą na przykład zawierać trójstronne umowy z różnymi operatorami. W takim przypadku u innego operatora płacimy za rozmowy wychodzące, u innego za rozmowy przychodzące, z kolei u trzeciego za rozmowy wewnętrzne. Umowy są tak skonstruowane, aby firma płaciła jak najmniej za komunikację. Operatorzy niechętnie przyznają się do takich umów, są one jednak możliwe. Równie często w firmach są wykorzystywane usługi darmowych rozmów, które w istocie nie są darmowe, gdyż musimy zapłacić pierwotnie za samą usługę lub będziemy mieli rozmowy droższe np. z innymi numerami. Jednak elastyczność operatorów pozwala przedsiębiorstwom na indywidualne negocjowanie cen za połączenia.
Polskie białe plamy
Mimo obecności na rynku wielu operatorów, zarówno telefonii komórkowych, jak i wirtualnych, rozmowy mogłyby być jeszcze tańsze. Nie jest to jednak możliwe z uwagi na brak odpowiedniej infrastruktury w Polsce, która obecnie jest niewystarczająca, a biurokracja nie pozwala na dalszy jej rozwój. Zwłaszcza, że firmy starające się o środki unijne, które pozwoliły by wspierać rozwój sieci w kraju, nie podejmują takich działań, gdyż nie mają gwarancji na otrzymanie tych środków, mimo wcześniejszych inwestycji.
- Bariery stawiane w programie 8.4 podmiotom zainteresowanym uzyskaniem dofinansowania są wyśrubowane. Dodatkowo wymogi formalne bardzo często eliminują możliwość zakwalifikowania projektów. Prosty przykład: w mapach pokrycia zasięgiem, odtajnionych przez MSWiA, teoretycznie w Polsce nie ma „białych plam” telekomunikacyjnych. W rzeczywistości zasięgu nie ma w wielu wsiach, co nie zostało w żaden sposób przez MSWiA zweryfikowane. Tym samym według naszej oceny błąd w przygotowaniu 8.4 został popełniony już na samym początku, a późniejsze regulacje były konsekwencją jego podtrzymania – tłumaczy Grzegorz Cieślar z Crowley Data Poland - Gminy widzą tu barierę w polskiej biurokracji i pozyskiwaniu środków, ponieważ na przygotowanie dokumentacji do aplikowania z projektem technicznym należy wydać pieniądze nie mając gwarancji uzyskania dofinansowania. Dlatego rady gmin i miast bardzo często odstępują od projektów – dodaje przedstawiciel CDP.
VoIP idzie do przodu
Rozwój infrastruktury sieciowej w Polsce miałby znaczny wpływ na wahania cen zarówno szerokopasmowego dostępu do Internetu, jak również samej telefonii. W krajach rozwiniętych na zachodzie Europy bardzo często telefonia komórkowa łączona jest z telefonią internetową. Połączenie wychodzące z telefonu komórkowego trafia przez operatora do usługodawcy telefonii internetowej, który wykonuje połączenie do dowolnego miejsca na świecie. Wówczas koszt jest znacznie niższy, gdyż nie wykorzystuje ono tradycyjnych procesów, które są wciąż zbyt drogie. Powodem tego jest zarówno wspomniana infrastruktura, jak również marże operatorów. Telefonia wykorzystująca protokół IP (VoIP – Voice over IP), potocznie zwana internetową, bardzo powoli wypiera tradycyjne telefony. Dzieje się tak za sprawą kosztów. W przypadku połączeń internetowych, ważny jest jedynie transfer sieci. A opłaty opierają się na kosztach dostępu do sieci i minimalnych płacach za połączenie.















