Ja tylko pokazuję ludzi

Barbara Hollender 24-10-2009, ostatnia aktualizacja 24-10-2009 19:13

Film „Zero” to wydarzenie. Jego reżyser jest w polskim kinie postacią nową, niemal nieznaną

Paweł Borowski. Malarz, specjalista od reklamy, ale przede wszystkim facet zakochany w kinie. Jest jednym z tych trzydziestokilkulatków, którzy ostatnio wnoszą na polski ekran świeże spojrzenie na historię i dzień dzisiejszy. Jego debiutanckie „Zero”, choć niedocenione podczas ostatniego festiwalu w Gdyni, należy do najciekawszych filmów minionego roku. To precyzyjnie zrealizowana wielowątkowa opowieść o płytkości wzajemnych relacji i niespełnieniach ludzi XXI wieku. O samotności i mijaniu się w nieustającym biegu.

Aby przeczytać cały artykuł, musisz się zalogować.
Niektóre serwisy wymagają opłacenia abonamentu lub wykupienia dostępu jednorazowego.
Rzeczpospolita
Nie jesteś zalogowany

Nie masz konta, zarejestruj się »