Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Muzyka

Chylińska wyważyła drzwi

Okładka „Modern Rocking”
Materiały Promocyjne
Wokalistka poszła na wojnę ze stereotypami. I wygrała. „Modern Rocking” to wymarzona płyta - zaskakujšca, nowoczesna, pełna œwietnych piosenek Nareszcie ktoœ mnie zadziwił, wbił w fotel, rozbawił.
Nareszcie ktoœ mnie zadziwił, wbił w fotel, rozbawił. Nagrywajšc taneczny album Chylińska wywinęła salto, jeszcze w locie zrzuciła ciężkie rockowe buty i skórzanš kurtkę, a kiedy wylšdowała na klubowym parkiecie, miała już na sobie trykot i buty na obcasie. Za takie przemiany œwiat podziwia Madonnę, jej fani z każdš kolejnš płytš podróżujš w nowe miejsce. Na Chylińskš pewnie posypiš się gromy: że zdradziła rockowych fanów, że poœlubiła rozrywkę i robi kiczowate disco. Ale „Modern Rocking” trafia w swój czas - takie brzmienia, z pogranicza dance i rocka, to najgorętszy, najważniejszy obecnie nurt popu. A Chylińska, współpracujšc z młodymi producentami z Planu B - Bartkiem Królikiem i Markiem Piotrowskim, wykazała się odwagš i wyobraŸniš, jakiej brakuje polskim wokalistkom. Kasia Kowalska, Justyna Steczkowska i Kayah zaczęły kariery, jak Chylińska, w latach 90., ale od tego czasu trzymajš stały kurs. Więcej fantazji i skłonnoœci do ryzyka majš artystki doœwiadczone, choćby Maryla Rodowicz. Radykalny ruch Chylińskiej może dobrze wpłynšć na cały polski pop. Wysadziła w powietrze stare przyzwyczajenia i pokazała, że istotš współczesnej w muzyki jest dynamika: łšczenie gatunków, uciekanie od kategoryzacji, przekraczanie granic. Jej przeskok w klubowe rytmy byłby tylko manifestacjš, gdyby nie fakt, że wywišzała się z najważniejszego zadania - nagrała bardzo dobry album.
Zdała test wokalny. Łatwiej popisywać się siłš, górować nad ostrymi gitarowymi riffami, ale w muzyce klubowej nie ma miejsca na piosenkarskš pychę. Jest dyscyplina - trzeba œpiewać jak najproœciej, podporzšdkować się rytmowi, ustšpić pola pulsujšcym bitom i pauzom, które tworzš napięcie. Chylińska to potrafi, więcej - pokazuje, że umie œpiewać ładnie i subtelnie, choć nie jest ckliwa. Tu i ówdzie przebija się charakterystyczna chrypa, surowy ton. Wokalistka wiruje na parkiecie, ale nie straciła wyrazu. Na płycie jest rockowa energia, pazur i werwa, tylko wyrażona w zupełnie nowy sposób, dzięki innym instrumentom. Chylińska emanuje seksapilem rodem z lat 80. Gdy w pulsujšcym szybko „Fochu” œpiewa zaniedbujšcemu jš facetowi: „Tracę czas, kotku”, to wydaje się, że z czarujšcym uœmiechem przydeptuje go lakierowanš szpilkš. Jest zmysłowa, ale zmienna: w „Plim plam” chłodna i dynamiczna; w soulowym „Powiedz” – czuła; w metalicznej „Zimie” – mroczna. Kiedyœ była guru depresyjnych nastolatków, dziœ może stać się ulubienicš młodych kobiet, które - jak ona - wyrosły z kompleksów, odkryły nowe możliwoœci. I chcš, jak w refrenie hitu Cindy Lauper, wreszcie się zabawić. [i]Agnieszka Chylińska, „Modern Rocking” EMI Music, Polska, 2009 [/i]

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL