Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nauka

Gwałt na Jangcy

Gigantyczna zapora ma długoœć 2309 metrów i wysokoœć 101 metrów
BEW
Budujšc Zaporę Trzech Przełomów, Chińczycy wznieœli największš na œwiecie tamę i elektrownię o największej mocy, których budowa pochłonęła najwięcej stali, ziemi i skał. Przesiedlili rekordowš liczbę ludzi. Budowę zaczęli w 1993, zakończyli 20 maja 2006 roku. Teraz gigant chwieje się w posadach, a rzeka kończy żywot
"Zbiornik pod Zaporš Trzech Przełomów jest ogromnie zanieczyszczony œrodkami chwastobójczymi, nawozami i œciekami, a skażenie ponad 600 km biegu najdłuższej chińskiej rzeki Jangcy jest krytyczne" – podały chińskie media pod koniec wrzeœnia tego roku. Nie ma złudzeń: te zmiany sš nieodwracalne, a to tylko jeden z wielu skutków funkcjonowania zapory. Czarne scenariusze sprawdzajš się niemal w całoœci. Nawet władze przyznały, że to, co miało być symbolem potęgi Chin, wymknęło się spod kontroli. Tekst pochodzi z archiwum "Rzeczpospolitej"– Eksperci chińscy sš zaskoczeni, że problemy zaczęły się szybko i sš tak poważne – mówił w jednym z wywiadów hydrolog Liu Shukun, członek komisji, która pozytywnie zaopiniowała budowę zapory na poczštku lat 90. XX wieku. Wizję wzniesienia ogromnej zapory na Jangcy Chińczycy pielęgnowali od 1919 roku. Rzeka regularnie wylewała, a niszczycielskie powodzie tylko w minionym stuleciu zabiły około 300 tys. ludzi. Tama miała powœcišgnšć kaprysy rzeki, a przy okazji przynieœć okolicy bogactwo w formie czystej energii elektrycznej i wzmożonego ruchu wielkich statków. Do budowy zapory przymierzano się już podczas drugiej wojny œwiatowej, a potem za czasów Mao, jednak dopiero na poczštku lat 90. marzenie przywódców zaczęło się ziszczać. Nie bez oporów. Blisko jedna trzecia zazwyczaj zgodnego chińskiego parlamentu wstrzymała się od głosu lub była przeciw lansowanemu przez państwo projektowi.
W kraju, w którym istnieje 50 tys. tam, budowa jeszcze jednej nie powinna stanowić problemu. Sęk w tym, że zapora na Trzech Przełomach Jangcy, czyli najpiękniejszym odcinku rzeki wiodšcym przez malownicze kaniony, to gwałt wielostronny: na milionach mieszkańców jej brzegów, na przyrodzie, geologii i spuœciŸnie historycznej. Chodziło przede wszystkim o to, żeby zarobić. Inwestycja, której gwarancji kredytowych odmówiły władze amerykańskie i Bank Œwiatowy (ale już prywatne banki amerykańskie weszły w niš bez oporów), aż czterokrotnie przekroczyła zakładany budżet i – według oficjalnych danych – wyniosła 37 mld dol. Nikt nie wie, ile z tego rozkradziono, ale i tak się opłaciło. Ta kura już zaczyna znosić złote jajka. Przedsięwzięcie dopiero w tym roku ruszyło pełnš parš, a już zwróciła się jedna trzecia poniesionych na nie wydatków. Gigantyczna zapora o długoœci 2309 metrów i wysokoœci 101 metrów kryje w sobie 26 generatorów, każdy o mocy 700 MW. W tym roku hydroelektrownia osišgnęła planowanš moc 18 300 MW, a więc takš, jakš dysponuje kilkanaœcie dużych reaktorów atomowych. To daje jej pierwsze miejsce na œwiecie (dla porównania: zapora we Włocławku ma moc 160,2 MW). Wcišż trwa budowa dodatkowej podziemnej elektrowni ukrytej we wnętrzu pobliskiej góry, która pomieœci kolejnych szeœć generatorów. Dzięki temu Zapora Trzech Przełomów rocznie wyprodukuje ponad 100 TWh energii, co pokryje 3 proc. zapotrzebowania Chin na pršd (miało być 10 proc., ale po drodze wzrósł apetyt Państwa Œrodka na energię). Władze chwalš się, że ten gigant zastšpił dziesięć wielkich "brudnych" elektrowni węglowych zużywajšcych rocznie 50 mln ton tego surowca. Jest to więc krok w stronę ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i – co za tym idzie – odcišżenia œrodowiska. Ta czysta energia przeznaczona jest dla Szanghaju i oœmiu okolicznych zacofanych prowincji. Czy jednak pršd z Trzech Przełomów jest rzeczywiœcie "czysty"? Aby wycisnšć z wody tak ogromnš moc, trzeba było do wysokoœci 175 metrów n. p. m. spiętrzyć rzekę w zbiorniku o długoœci 660 km i szerokoœci przeszło kilometra. Poziom wody podnoszony był od 2003 roku i dopiero teraz osišgnšł maksimum – 110 metrów powyżej pierwotnego lustra wody. Zalane zostały setki miast i wiosek, a wraz z nimi szpitale, cmentarze, fabryki. Wypłynęło z nich mnóstwo trujšcych substancji. Do tego doszły pestycydy i nawozy z zalanych pól uprawnych. GwoŸdziem do trumny stały się zanieczyszczenia z rosnšcej liczby statków żeglujšcych po rzece. W efekcie Jangcy, która stanowi głównš drogę wodnš Chin i Ÿródło aż 35 proc. zasobów œwieżej wody tego kraju, zamieniła się w jeden z największych œcieków na œwiecie. Według opublikowanego niedawno wspólnego raportu chińskiej akademii nauk, organizacji WWF i specjalnej komisji do zasobów wodnych Jangcy, zbiornik pod zaporš jest krytycznie i nieodwracalnie zanieczyszczony, a okolicznym mieszkańcom brakuje wody zdatnej do picia. W niewiele lepszym stanie jest aż jedna trzecia największych dopływów rzeki. Gęsto upakowane nad jej brzegami miasta odprowadzajš do jej nurtu aż 42 proc. wszystkich zanieczyszczonych wód kraju. Jangcy umiera, krztuszšc się wsšczanymi jej truciznami. Umiera też życie w rzece. W latach 50. ubiegłego wieku z Jangcy wyławiano ponad 420 tys. ton ryb, a już w latach 90. było to tylko 100 tys. ton. Dziœ łowi się znacznie mniej. Uruchomienie zapory przypieczętowało los endemicznego gatunku delfina słodkowodnego baiji oraz zimujšcego na nieistniejšcych już wyspach żurawia białego. Wielkie wymieranie czeka też setki innych gatunków zwierzšt i roœlin. Brud zagraża również samej zaporze. Chodzi o szlam spływajšcy z Wyżyny Tybetańskiej i nabrzeżnych pól. Teraz gromadzi się on w okolicach tamy, co już wkrótce może poskutkować zmniejszeniem wydajnoœci generatorów. Tak stało się np. w pobliskiej zaporze Gezhouba, również przegradzajšcej Jangcy, której moc mogła się zmniejszyć nawet o 40 proc. Kierownictwo Zapory Trzech Przełomów zapewnia, że w razie czego istnieje możliwoœć otwarcia œluz i spuszczenia szlamu, jednak doœwiadczenia innych elektrowni pokazujš, że to mało realny plan. Spora częœć osadów to skutek nieustannego osuwania się zboczy ogromnego zbiornika. Niewiele daje cišgłe wstrzykiwanie betonu w osłabione brzegi, bo za chwilę to samo dzieje się w innym miejscu. Ostatnie spektakularne wydarzenie tego typu miało miejsce w maju tego roku, kiedy do zbiornika runęło 20 tys. m szeœc. ziemi. W 2007 roku dwa razy większe osuwisko pogrzebało ponad 30 osób. Ogromna masa wody nie tylko narusza brzegi sztucznego jeziora, ale też stwarza jeszcze poważniejsze niebezpieczeństwo. "Najgorsza byłaby sytuacja, gdyby ciœnienie podnoszšcej się wody spowodowało duże trzęsienie ziemi pod zbiornikiem" – powiedział gazecie "New York Times" Fan Xiao, geolog z prowincji Syczuan. Sztuczne jezioro zawierajšce niemal 40 km szeœc. wody musiało naruszyć równowagę geologicznš w okolicy. Grozę potęguje fakt, iż jest to obszar aktywny sejsmicznie. Kierownictwo zapory zapewnia, że budowla wytrzyma wstrzšsy do 7 stopni w skali Richtera. Czy rzeczywiœcie? A co, jeœli będš większe? Wówczas zalane zostanie m.in. oœmiomilionowe miasto Wuhan znajdujšce się poniżej zapory. Nikt wokół tamy nie może czuć się bezpiecznie. Z najbardziej zagrożonych terenów władze wysiedliły już 1,27 mln ludzi. To największa taka akcja w historii. Wysiedleńcy mieli dostawać od rzšdu nowe domy i pracę, jednak przeznaczone na to fundusze niejednokrotnie rozpływały się w rękach miejscowych władz. Często ci, którzy przeprowadzali się do nowych osiedli, musieli z nich uciekać, bo spod fundamentów osuwała się ziemia. Co gorsza, oficjalne raporty przebškujš o kolejnych przymusowych przeprowadzkach. Do 2020 roku przesiedlone majš zostać jeszcze cztery miliony mieszkańców miasta Chongqing leżšcego nad sztucznym jeziorem przy zaporze. Władze tłumaczš to niezwišzanym z tamš wielkim eksperymentem urbanistycznym, który ma na celu "zatarcie granic między obszarami miejskimi i wiejskimi". Chyba mało kto wierzy w to wytłumaczenie. Do kosztów społecznych dołšczajš też ogromne straty kulturalne. Trzy Przełomy to jeden z najważniejszych historycznie obszarów Chin. Naukowcy ratowali, co mogli, ale i tak pod wodš znalazły się setki bezcennych œwištyń i stanowisk archeologicznych. Obszar ten został bezpowrotnie okaleczony. Jednak teraz może go obejrzeć znacznie więcej ludzi niż kiedyœ. Przypływajš tu na statkach oceanicznych, które przedtem nie docierały aż na 2400 km w głšb rzeki. Wiele osób znalazło pracę przy zaporze i obsłudze ogromnego ruchu wodnego. Rzeka już nie wylewa, a "czysty pršd" w dużym stopniu ożywił miejscowš gospodarkę i powstrzymał spalanie węgla. Tylko jakim kosztem? – To jest właœciwie sytuacja bez wyjœcia – komentuje Jonathan Sinton z Międzynarodowej Agencji Energii. – W przypadku Zapory Trzech Przełomów po prostu brak idealnych rozwišzań.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL