REKLAMA

Vancouver 2010

Wściekły skoczek złamał sobie palec

pmaj 08-02-2010, ostatnia aktualizacja 08-02-2010 18:03
Romoeren po zepsutym skoku
źródło: AFP
Romoeren po zepsutym skoku

Norweski skoczek narciarski Bjoern Einar Romoeren na igrzyskach w Vancouver wystartuje ze złamanym palcem lewej ręki

Po nieudanym występie na turnieju w Willingen sfrustowany sportowiec uderzył pięścią w ścianę.

W sobotnim konkursie indywidualnym Romoeren zajął dopiero 25. miejsce. Dzień później Norwegowie prowadzili w konkursie drużynowym, ale ostatnią próbę Romoeren zepsuł i wygrali Niemcy (Norwegia była druga). Zawodnik był tak sfrustrowany swoim słabym występem, że uderzył pięścią w ścianę i złamał mały palec lewej ręki. W niedzielę wieczorem został poddany zabiegowi.

- To było niewiarygodnie głupie, szczególnie przed tak ważnymi zawodami jak igrzyska. Żałuję, że to zrobiłem, ale nie potrafiłem opanować frustracji - powiedział Romoeren. Lekarze obawiając się nieprawidłowego zrośnięcia kości założyli mu drut stabilizujący.

- Po zabiegu odczuwam ból, ale podczas startów olimpijskich wszystko będzie już w porządku. Palec nie powinien mi w niczym przeszkadzać - zapewnił Romoeren.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Śniadanie w pałacu, później nagrody

Bohaterowie igrzysk w Vancouver odebrali w sobotę ordery, które wręczał im prezydent Lech Kaczyński >>