Kierowco, Wielki Brat czuwa

aktualizacja: 21.10.2009, 00:24
Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Za kilka lat każde auto w Unii Europejskiej ma być monitorowane. Niektórzy już proponują takie rozwiązania

System automatycznego powiadamiania służb ratunkowych o wypadku bądź kradzieży auta zaoferowany przez Volkswagena to pierwszy praktyczny zwiastun systemu eCall, którym już za kilka lat objęte będą wszystkie pojazdy sprzedawane w Europie.
- Ochrona przed zagrożeniem, głównie kradzieżą, była pierwszą funkcją, którą wypełniały systemy monitoringu – mówi "Rz" Piotr Jakubowski, prezes Zarządu Finder SA, firmy, która oferuje usługi lokalizacyjne i monitoring pojazdów. – Od tamtego czasu monitoring przekształcił się w zaawansowane systemy do zarządzania flotą. Obecnie ich możliwości techniczne są tak duże, że funkcje antykradzieżowe straciły na znaczeniu.
Rynek od lat oferuje odbiorniki GPS zintegrowane z modułami telefonii komórkowej GSM. Przykładem może być AutoGuard S-4 BMW przeznaczony do monitoringu i ochrony pojazdów marki BMW i MINI. Ta sama firma oferuje podobne urządzenie dla pojazdów marki Ford. W obu przypadkach posiadają one autoryzację importera i oferowane są w oficjalnych salonach sprzedaży.
Schemat działania systemów oferowanych przez różne firmy jest bardzo podobny. Na ustalanie pozycji pojazdu pozwala odbiornik GPS w każdym samochodzie, a przesyłanie danych jest możliwe dzięki telefonii GSM. Informacja o położeniu auta przekazywana jest do centrum, gdzie automatycznie nanoszona jest na cyfrowe mapy.
Możliwości takich systemów są wręcz nieograniczone: od stałego śledzenia położenia każdego samochodu do kontrolowania prędkości, obrotów silnika, itd. – Współczesne urządzenia transmitujące dane z pojazdów do systemów zarządzania rejestrują tak wiele parametrów, że wyzwaniem dla operatorów tych systemów stało się analizowanie bogactwa danych i udostępnianie przetworzonych raportów ich użytkownikom – uważa Piotr Jakubowski.
[srodtytul]Wykręci jeden numer[/srodtytul]
Komisja Europejska od lat postuluje, aby zgłoszenie wypadku przez system eCall mogło być dokonane przez pasażerów lub automatycznie za pomocą znajdujących się w pojeździe czujników, które włączają się automatycznie po wypadku. – Swobodny przepływ informacji jest podstawą dobrze zorganizowanego systemu transportu – podkreśla Robert Rozesłaniec, prezes zarządu AutoGuard.
eCall bezpośrednio połączy się przez jeden numer 112 z odpowiednim punktem przyjmowania zgłoszeń o wypadkach, przesyłając opis pojazdu, który brał w nim udział. Żeby jednak ten system działał, potrzebny jest system ratowniczy z jednym numerem.
System Sat Assist, zaproponowany przez Volkswagena, bazuje na własnym centrum zbierania informacji o wypadkach. Każdy samochód tej marki, do którego klient zamówi Sat Assist, automatycznie będzie w stanie dostarczyć informację o wypadku wraz z podaniem dokładnego miejsca. System samodzielnie zareaguje na uderzenie czy dachowanie pojazdu. Czujniki, w które wyposażony jest samochód, wysyłają do centrum odpowiedni sygnał.
[srodtytul]Na ratunek [/srodtytul]
Operator po zweryfikowaniu informacji podejmie decyzję o akcji ratowniczej. Kontaktuje się z najbliższym centrum ratownictwa medycznego, straży pożarnej, policji i – o ile to możliwe – spróbuje z uczestnikami wypadku nawiązać kontakt przez zamontowany w samochodzie zestaw głośnomówiący.
Kierowca może wezwać pomoc lekarską albo drogową. Może też przekazać informacje o wypadku, którego był świadkiem. Sat Assist ma także funkcje ochrony przed kradzieżą. Otwieranie drzwi, zmiana położenia samochodu uruchamia system. Odbiornik GPS podaje położenie auta. Operator powiadamia użytkownika i policję.
Na 2010 rok zapowiedziano rozbudowę systemu o kolejne funkcje. Z centrum kierowca będzie otrzymywał informację o utrudnieniach w ruchu, remontach dróg, prognozy pogody. – Informacja o ruchu drogowym będzie wykorzystywana w systemach informatycznych planujących i optymalizujących trasy przejazdu. Kierowca, który na bieżąco będzie otrzymywał informację o natężeniu ruchu, będzie w stanie tak zaplanować podróż, aby uniknąć korków – uważa Robert Rozesłaniec.
[ramka]KOMISJA EUROPEJSKA PLANUJE
[srodtytul]Jak samochód sam wezwie pomoc[/srodtytul]
eCall to program automatycznego systemu ratownictwa drogowego planowany na rok 2014. Obowiązywać ma na terenie całej Unii Europejskiej. Wszystkie nowe samochody będą wyposażone w odbiornik nawigacji satelitarnej, który w razie wypadku automatycznie przekaże służbom ratowniczym sygnał z podaniem precyzyjnej lokalizacji. Ma się to odbywać w następujący sposób: otwierająca się poduszka powietrzna uruchomi system, który połączy się z numerem 112, przesyłając informację o wypadku. Ratownicy dotrą na miejsce kierowani przez europejski system nawigacji satelitarnej Galileo.
Trudno powiedzieć, czy wprowadzanie eCall się uda, zwłaszcza że już kilka razy termin był przesuwany. Mimo że technologicznie jest to możliwe już od lat, zdaniem urzędników unijnych wprowadzanie systemu jest zbyt powolne.
eCall to element inicjatywy Komisji Europejskiej na rzecz "inteligentnego samochodu". Ma się przyczynić do skrócenia o połowę czasu oczekiwania na pomoc i zredukować śmiertelność w wypadkach o 5 – 10 proc. w krajach Wspólnoty.[/ramka]
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE