Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Unia Europejska

Kartę społecznš trzeba ratyfikować

Fotorzepa, Piotr Guział PG Piotr Guział
– twierdzi prof. dr hab. Andrzej M. Œwištkowski,kierownik Katedry Prawa Pracy i Polityki Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprzewodniczšcy Komitetu Praw Społecznych Rady Europy
[b]Od 40 lat obserwuje pan rozwój polskiego i międzynarodowego prawa pracy. Jak można ocenić przepisy z perspektywy tych lat?[/b] Andrzej M. Œwištkowski: Ja zajmuję się standardami międzynarodowymi prawa pracy i dostosowaniem do nich przepisów. Standardy wynikajšce z rozwišzań prawnych Unii Europejskiej już zostały w Polsce spełnione. W większoœci wypadków przepisy zostały po prostu skopiowane i włšczone do naszego porzšdku prawnego. Nie można tej metody ocenić jednoznacznie pozytywnie. Wcielanie w życie standardów prawnych Unii nie polega na ich mechanicznym przepisywaniu. Powinno uwzględniać odrębnoœci cywilizacyjne i kulturowe. Należy też pamiętać, że czym innym jest implementacja unijnych przepisów prawa pracy, a czym innym ich stosowanie w państwie członkowskim. Niektóre państwa UE, zanim implementujš nowe normy wynikajšce z dyrektyw, dajš zwišzkom zawodowym i pracodawcom możliwoœć zawarcia układów zbiorowych. Dopiero jeœli nie uzgodniš takiego układu, władza wydaje minimalne standardy, do czego zobowišzuje jš dyrektywa. W Polsce się tego nie stosuje. [b]Polska jest także stronš Europejskiej karty społecznej.[/b]
Polska ratyfikowała częœć postanowień karty z 1961 r. Zrewidowana karta z 1996 r., która zawiera wyższe standardy, nie została jeszcze przez Polskę ratyfikowana, choć Rada Europy stara się o to już od kilku lat. Przykładowo minimalny wymiar urlopu wypoczynkowego w starej karcie został okreœlony na dwa tygodnie, a w zrewidowanej już na cztery. Obecnie polski rzšd nie wyraża woli prowadzenia rozmów na ten temat. Poczštkowo argument, by wstrzymać się z ratyfikacjš, był taki, że inne państwa UE znacznie bogatsze od Polski, np. Niemcy, nie przyjęły jeszcze tych rozwišzań. Teraz ten argument odpadł, gdyż RFN jest już bardzo blisko ratyfikacji zrewidowanej karty społecznej, więc się zastanawiam, jakich teraz nasze władze użyjš argumentów, by wstrzymywać jej ratyfikację. Nowe przepisy zostały ratyfikowane w całoœci przez Francję i Portugalię. [b]W Europejskiej karcie społecznej z 1961 r. Polska przyjęła tylko częœć wynikajšcych z niej zobowišzań. Które jeszcze powinniœmy ratyfikować?[/b] Cišgle jeszcze polskie przepisy nie gwarantujš sprawiedliwego i godziwego wynagrodzenia. Obecnie wynagrodzenie minimalne w Polsce wynosi 1276 zł, a od 1 stycznia 2010 r. wzroœnie do 1317 zł. Przeciętne wynagrodzenie przekracza natomiast 3080 zł. W tej sytuacji wynagrodzenie minimalne stanowi niewiele ponad 40 proc. przeciętnego. Komitet Praw Społecznych działajšcy przy Radzie Europy na podstawie art. 4 ust. 1 Europejskiej karty społecznej przyjmuje, że minimalne wynagrodzenie jest godziwe, jeœli stanowi ok. 60 proc. wynagrodzenia przeciętnego. Polska nie ratyfikowała jednak tego przepisu. Nie ma więc podstaw, by zarzucać władzy naruszenie. Niesłychanie ważny jest także protokół dodatkowy przyjęty w 1995 r. Przewiduje on dla międzynarodowej centrali zwišzków zawodowych, europejskiej organizacji pracodawców czy też innej działajšcej w przestrzeni europejskiej organizacji pozarzšdowej możliwoœć złożenia do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka skargi zbiorowej dotyczšcej stosunków pracy lub zabezpieczenia społecznego. W Europie tylko jedno państwo, Finlandia, zgodziło się na to, by takš skargę mogła złożyć także organizacja krajowa. Polska nie podpisała tego protokołu. Złożone dotychczas skargi dotyczyły np. negatywnej wolnoœci zwišzkowej. [b]Zasiada pan jako ekspert w komitecie społecznym działajšcym przy Radzie Europy. Czym się pan tam zajmuje?[/b] Kilka dni temu w Paryżu w siedzibie Rady Europy odbyło się posiedzenie biura tego komitetu. Zostały na nim m.in. rozpatrzone zarzuty od lat stawiane Polsce, że nie stosuje się do art. 5 Europejskiej karty społecznej. Chodzi o to, że nasza ustawa o zwišzkach zawodowych ogranicza możliwoœć zrzeszania się. Bezrobotni oraz emeryci i renciœci powinni w myœl traktatu korzystać z takich samych praw jak pracownicy. W Polsce przepisy ograniczajš im możliwoœci wstępowania do nowych zwišzków zawodowych. Problem polega na tym, że jeœli taka osoba odejdzie z pracy, to może należeć tylko do tego jednego zwišzku, do którego wstšpiła i który istnieje w jej byłym zakładzie pracy. Nie może ani założyć innego zwišzku zawodowego, ani przenieœć się do innego. Rozstrzygnięcie Europejskiego Komitetu Praw Społecznych w tej sprawie budzi moje wštpliwoœci. Wymaganie, by wszyscy mieli prawo przynależnoœci do zwišzków zawodowych, wydaje się czasem irracjonalne. Zwišzkowi zawodowemu bezrobotnych, czyli osób, które z założenia tylko czasowo sš bez pracy, trudno byłoby znaleŸć przedsiębiorcę, z którym mógłby podjšć negocjacje. Członkowie takiego zwišzku nie mogliby także strajkować. Mógłby działać jedynie na szczeblu krajowym, wpływać na władzę i np. uczestniczyć w konsultacjach społecznych. Wydaje się, że mogš się tym zajmować inne organizacje zrzeszajšce takie osoby, np. stowarzyszenia, a niekoniecznie zwišzki zawodowe. [b]Jakie sš obecnie kłopoty z interpretacjš przepisów Europejskiej karty społecznej na szczeblu międzynarodowym?[/b] Ostatnio sporo kłopotu sprawia prawo do ochrony zdrowia zapisane w art. 11 i 13 karty. W wielu państwach Unii taka ochrona przysługuje wyłšcznie jej obywatelom, a także obywatelom państw europejskiej strefy ekonomicznej. Imigrantom przepisy stawiajš wiele ograniczeń, m.in. wymagajš, by pracowali przez okreœlony czas na terytorium danego państwa, np. co najmniej pół roku. Bywa też, że musi to być dziesięć lat pobytu. Dotyka to szczególnie studentów, którzy przyjeżdżajš po naukę. Także Polska ma z tym spore problemy. [b]W czasie kryzysu, gdy zwiększa się liczba osób tracšcych pracę, coraz ważniejsza staje się ochrona przed bezprawnym zwolnieniem.[/b] Zajmowaliœmy się ostatnio także tš kwestiš na forum komitetu. Eksperci negatywnie ocenili wysokoœć odszkodowania za niezgodne z prawem rozwišzanie stosunku pracy w poszczególnych państwach. Przykładowo w Bułgarii bezprawnie zwolnionemu przysługuje odszkodowanie w wysokoœci szeœciomiesięcznego wynagrodzenia. Jeszcze większe jest w Finlandii, bo przysługuje aż za 24 miesišce. Pozytywnie, jako zgodna ze standardem międzynarodowym, została oceniona dopiero wysokoœć odszkodowania w Danii, która wynosi równowartoœć 39 pensji. Nie warto nawet wspominać o Polsce, bo u nas odszkodowanie za bezprawne zwolnienie nie przekracza trzykrotnoœci wynagrodzenia. Komitet uważa, że podstawowš sankcjš powinno być jednak przede wszystkim przywrócenie do pracy. [b]Parlament i Rada Unii Europejskiej nie mogły ostatnio dojœć do porozumienia w sprawie zmiany przepisów dotyczšcych tzw. klauzuli opt-out, czyli możliwoœci wydłużenia czasu pracy za zgodš pracownika nawet do 13 godzin dziennie i 65 godzin tygodniowo. Jak pan sšdzi, czy możemy się spodziewać, że w najbliższym czasie zmieniš się te przepisy?[/b] Takie wydłużanie czasu pracy powyżej 60 godzin tygodniowo i 11 godzin dziennie jest niezgodne ze standardami Europejskiej karty społecznej. [b]Wielu Polaków pracuje za granicš, coraz więcej polskich firm decyduje się na œwiadczenie usług na terenie Unii. Znaczenia nabiera więc międzynarodowe prywatne prawo pracy.[/b] Bardzo ciekawa sprawa wydarzyła się ostatnio w Danii. Polska firma delegowała tam swoich pracowników, korzystajšc ze swobody œwiadczenia usług w obrębie Unii. Mieli tam wykonywać prace budowlane opłacane według polskich stawek. Duńskie zwišzki zawodowe wystšpiły w ich obronie, w wyniku czego rodzimy pracodawca musiał wypłacić im znacznie wyższe wynagrodzenie. Jak się póŸniej okazało, odwołał tych pracowników do Polski i zażšdał zwrotu tych nadpłat. Polski sšd, wydajšc wyrok zaoczny, uznał roszczenia firmy za uzasadnione. [b]Jeœli polski obywatel uzna, że jego prawa zostały naruszone przez obowišzujšce u nas przepisy, to gdzie powinien się odwołać? Do Trybunału w Strasburgu czy Luksemburgu?[/b] Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu można się odwołać dopiero po zakończeniu postępowania sšdowego w Polsce. Jeœli chodzi o naruszenia dotyczšce prawa pracy, to możliwoœci sš raczej ograniczone. Rzadko występujš tam sprawy z zakresu prawa pracy, a jeżeli już, to dotyczš swobody zrzeszania pracowników i pracodawców. Częœciej sš to zagadnienia z dziedziny ubezpieczeń społecznych. Tym bardziej że Trybunał w Strasburgu traktuje prawo do œwiadczenia jako uprawnienie majštkowe. Trzeba pamiętać, że Trybunał nie bada jednak tych spraw pod względem merytorycznym, lecz głównie formalnym. Zasiadajšcy w nim sędziowie zajmujš się więc bardziej zgodnoœciš z prawem procedury wydania konkretnej decyzji niż przepisami, na podstawie których zapadła. Jeœli zaœ chodzi o sytuację, gdy polskie przepisy i wydane na ich podstawie wyroki sšdów lub decyzje administracyjne naruszajš porzšdek przewidziany w dyrektywach, to wnioski należy kierować we właœciwym trybie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwoœci w Luksemburgu.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL