Posłowie sięgną do czasów sprzed rządów PO

amk , pmaj 03-11-2009, ostatnia aktualizacja 03-11-2009 14:38

Komisja śledcza do wyjaśnienia afery hazardowej zostanie powołana w myśl projektu zgłoszonego przez posłów PO - zdecydowały sejmowe komisje

Paweł Arndt zastąpił Zbigniewa Chlebowskiego w fotelu przewodniczącego komisji Finansów Publicznych. Posłowie w niej pracujący zdecydowali o kształcie komisji śledczej badającej aferę hazardową
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Paweł Arndt zastąpił Zbigniewa Chlebowskiego w fotelu przewodniczącego komisji Finansów Publicznych. Posłowie w niej pracujący zdecydowali o kształcie komisji śledczej badającej aferę hazardową

W głosowaniu nad trzema projektami uchwał, które trafiły do połączonych komisji: ustawodawczej i finansów publicznych, za projektem autorstwa Lewicy opowiedziało się 13 posłów, projekt PiS uzyskał 28, a propozycję PO poparło 42 posłów.

W poprzedzającej głosowanie burzliwej dyskusji posłowie opozycji zwracali uwagę, że do wniosku klubu PO zastrzeżenia zgłosiło sejmowe Biuro Legislacyjne i nie został on poprawiony.

Niezgodność z konstytucją?

Beata Kempa (PiS) podkreśliła, że projekt Platformy jest niezgodny z art. 111 Konstytucji, który zakłada, że "Sejm może powołać komisję śledczą do zbadania określonej sprawy". Podobne uwagi były zgłoszone do projektów PiS i Lewicy - zwrócił uwagę Robert Węgrzyn (PO). - Ale my usunęliśmy wady - odpowiedziała Kempa.

Prowadzący wspólne posiedzenie obu komisji Paweł Arndt (PO) zapewniał z kolei, że wybór projektu wiodącego jeszcze niczego nie przesądza, ponieważ będzie można do niego zgłaszać poprawki. - Tylko zacznijmy pracę - apelował Arndt.

Zasadnicza różnica między trzema projektami uchwał powołujących komisję śledczą dotyczyła zakresu prac komisji. PO chce zbadać tok prac nad tzw. ustawą hazardową w okresie rządów SLD (od 2002 roku), poprzez rządy PiS, do momentu wygłoszenia w Sejmie informacji rządu PO-PSL w tej sprawie (październik 2009).

PiS i Lewica proponowały, aby komisja zajęła się okresem od listopada 2007 do października 2009 r.

Spór o prowadzącego

Dyskusja o tym, kto poprowadzi posiedzenie połączonych komisji (Arndt, czy szef komisji ustawodawczej Wojciech Szarama (PiS)) trwała blisko 45 minut. Posłowie zastanawiali się, która z dwóch komisji jest wiodąca w przypadku rozpatrywania wniosków o powołanie komisji śledczej.

Sejmowe Biuro Legislacyjne oceniło, że kwestie szczegółowe dotyczące wspólnego posiedzenia powinny być rozstrzygnięte w głosowaniu. W ostatecznie Arndta poparło 40 posłów, a Szaramę - 34.

Proponowane poprawki - wszystkie odrzucone

PiS zaproponowało, by komisja badała przebieg prac legislacyjnych w trzech etapach. W pierwszej kolejności zajmowałaby się okresem od 17 listopada 2007 do 31 października 2009 roku (szefowałby jej ktoś z PiS lub SLD); następnie badałaby okres od 1 listopada 2005 do 16 listopada 2007 roku (na czele z przedstawicielem PO, PSL lub SLD); i wreszcie ostatni okres - między 19 października 2001 a 31 października 2005 roku (wówczas komisją kierowałby poseł PO lub PiS).

Swoją poprawkę złożyła również Lewica; powtarza w niej w całości tekst swojego projektu uchwały. Bartosz Arułkowicz (Lewica) uważa za niemożliwe rzetelne zbadanie 8 lat procesu legislacyjnego do 28 lutego przyszłego roku. Jego zdaniem, oznacza to, że komisja pracując codziennie od rano do wieczora musiałaby "prześwietlić" każdego dnia 45 dni procesu prac nad ustawą hazardową.

Sebastian Karpiniuk (PO) mówił, że poprawka jego klubu, która przewiduje złożenie sprawozdania do końca lutego przyszłego roku, to dowód na to, że Platforma chce szybkiego zakończenia prac komisji. Przekonywał, że jest to odpowiedź na oczekiwania nie tylko parlamentarzystów, ale też opinii publicznej.

PAP