REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Raporty » Bieżące » Wspomnienia

Wspomnienia

Piskorski: Lepper zaszczuty

Grzegorz Kaźmierczak 06-08-2011, ostatnia aktualizacja 06-08-2011 01:00
Andrzej Lepper wkroczył do wielkiej polityki z protestów i blokad. Na zdjęciu zatrzymany po demonstracji przed Sejmem w 1993 r.      * Andrzej Lepper wkroczył do wielkiej polityki z protestów i blokad. Na zdjęciu zatrzymany po demonstracji przed Sejmem w 1993 r.
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
Andrzej Lepper wkroczył do wielkiej polityki z protestów i blokad. Na zdjęciu zatrzymany po demonstracji przed Sejmem w 1993 r. * Andrzej Lepper wkroczył do wielkiej polityki z protestów i blokad. Na zdjęciu zatrzymany po demonstracji przed Sejmem w 1993 r.

Był od kilku lat zaszczuty ze wszystkich stron, ale nigdy nie pozbawiłby się życia z tego powodu - mówi o Andrzeju Lepperze były poseł Samoobrony i rzecznik tej partii Mateusz Piskorski.

- Andrzej Lepper doskonale zdawał sobie sprawę, że jego sytuacja prawna, polityczna i społeczna jest wyjątkowo trudna - powiedział "Rz" Piskorski. - Politycy, którzy dziś publicznie go wspominają, wcześniej celowo go unikali i nie chcieli podać mu ręki. Wielu nie wytrzymałoby takiego napięcia, ale on dawał sobie z tym radę, w jego zachowaniu nie było oznak depresji.

Piskorski to 34-letni doktor politologii, który karierę polityczną zawdzięcza Andrzejowi Lepperowi. Zaczynał jako świeżo upieczony absolwent Uniwersytetu Szczecińskiego tworząc w 2002 roku struktury Samoobrony w Szczecinie. Szybko piął się w górę. Już trzy lata później został posłem tej partii, a później jej rzecznikiem i jednym z najbliższych doradców Leppera. Po nieudanym starcie w przedterminowych wyborach Piskorski działa jeszcze w prezydium Samoobrony i w 2009 roku kończy działalność w ugrupowaniu. Nadal spotykał się z Lepperem by podczas "wielogodzinnych rozmów i wywiadów" zbierać materiał do pracy doktorskiej "Samoobrona w RP w polskim systemie partyjnym", którą obronił na początku 2011 roku. Lepper regularnie dzwonił do Piskorskiego "prosząc o poradę", ostatnia taka kilkuminutowa rozmowa miała miejsce w miniony czwartek około godziny 16.

- Na jego prośbę prowadziłem rozmowy w sprawie startu w zbliżających się wyborach - mówi Piskorski, ale nie zdradza z kim i co było ich treścią. - Miał bardzo ambitne plany na przyszłość, dlatego tym bardziej trudno mi uwierzyć w jego samobójstwo. Chciał przeformatować Samoobronę, włączyć do niej pracownicze związki zawodowe i stowarzyszenia krytykujące obecną rzeczywistość, by poźniej współtworzyć opozycję.

Szczegóły przedwyborczego projektu mieli omówić na spotkaniu w warszawskim biurze Samoobrony w piątek około południa. - Nie precyzowaliśmy godziny spotkania. Czekałem z Januszem Maksymiukiem przez dwie godziny, sądziliśmy, że Lepper wypoczywa. Nie mogłem dłużej czekać, wyszedłem z biura i wyjechałem za Warszawę, później dowiedziałem się, co się stało - opowiada Piskorski.

Jego zdaniem przyczyną samobójstwa Andrzeja Leppera nie była także ciężka i nawracająca choroba 32-letniego syna polityka. To on prowadził gospodarstwo rolne w rodzinnym Zielnowie pod nieobecność ojca. - Gdyby syn zmarł, to może byłby to jakiś powód, ale skoro walczy o życie to dla Leppera była to tylko dodatkowa motywacja, pomagał mu w tym z całych sił - uważa Piskorski.

Śmierć Leppera to dla Piskorskiego "odejście jedynego lidera politycznego, który od czasu transformacji zbudował od zera formację polityczną". - Zrozumiał, że w tej działaności popełniał poważne błedy i się do nich przyznawał - twierdzi politolog. - Ja zapamiętam z tego okresu jego telefony o 5:30 rano, kiedy dzwonił do mnie jako rzecznika, pytał co słychać i dlaczego jeszcze śpię.

Przeczytaj więcej o:  Andrzej Lepper, Samoobrona, mariusz piskorski, samobójstwo

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zmarł Robin Gibb

Robin Gibb, który wraz z dwoma braćmi stworzył brytyjską grupę softrockową Bee Gees, zmarł w niedzielę w wieku lat 62 po długiej walce z rakiem >>