Skromna wiedza, niewielki portfel, brak oszczędności
Polacy nie czują się dobrze w świecie finansów. Sześciu na dziesięciu mieszkańców naszego kraju krytycznie ocenia swoją wiedzę o zagadnieniach finansowych. Nie jesteśmy też skłonni do kontrolowania swoich wydatków poprzez ich zapisywanie. Prawie 80 proc. z nas przyznaje, że tego nie robi. Wielu Polaków nie ma też oszczędności, a ponad 60 proc. nie wie, jak obliczyć rentowność lokaty bankowej. Podobny odsetek nie do końca wie, jak działa karta kredytowa
Słabe oceny wiedzy o finansach
Ponad 60 proc. Polaków deklaruje „małą” lub „bardzo małą” wiedzę z zakresu zagadnień finansowych. Co ciekawe, lepiej swoją orientację w świecie finansów oceniają mieszkańcy centralnej i południowo-wschodniej Polski, gorzej zaś mieszkańcy pozostałych regionów kraju. Najbardziej biegłe w kwestiach finansowych są osoby prowadzące działalność gospodarczą, najmniej zaś emeryci i renciści. Statystyki pokazują zatem, że edukacja finansowa powinna być skierowana nie tylko do dzieci i młodzieży, ale również do osób dorosłych.
Polacy nie zapisują swoich wydatków

Aż 80 proc. badanych nie kontroluje systematycznie domowego budżetu. Bardziej skrupulatne są tu kobiety niż mężczyźni. Najbardziej skłonni do prowadzenia zeszytu domowych „przychodów i rozchodów” są mieszkańcy Dolnego Śląska, Pomorza i Kujaw oraz Lubelszczyzny. Najmniej – zamieszkali w województwach lubuskim i podlaskim. Kontrolowanie wydatków poprzez ich zapisywanie najpopularniejsze jest wśród rodzin o średnim miesięcznym dochodzie netto 500 – 1500 zł na osobę.
Nie jesteśmy skłonni do oszczędzania

Aż 60 proc. Polaków nie ma oszczędności. Na Warmii i Mazurach ich posiadanie deklaruje mniej niż jedna piąta mieszkańców. Z kolei w województwach świętokrzyskim i lubuskim – dwie piąte Polaków podaje, że ma odłożone pewne sumy. Interesujące, że oszczędzanie wydaje się domeną osób młodych. W grupie do 35 lat blisko 40 proc. badanych twierdząco odpowiada na pytanie o posiadanie oszczędności (co dziesiąty odmawia odpowiedzi), a wśród osób w wieku przedemerytalnym odsetek ten spada do 25 proc.
Kłopoty z oceną rentowności lokat

Ponad 60 proc. badanych nie potrafi obliczyć rentowności lokaty bankowej. Bardziej wyedukowani są tu mężczyźni niż kobiety. Jednak skoro kobiety są bardziej skłonne do oszczędzania niż mężczyźni – to przy odkładaniu pieniędzy w banku – częściej mogą się czuć rozczarowane otrzymanymi odsetkami. Umiejętność liczenia rentowności lokat rośnie wraz z wykształceniem. U osób, które ukończyły edukację na poziomie podstawowym, zaledwie jedna piąta potrafi ją obliczyć. U osób z wyższym wykształceniem odsetek ten rośnie do prawie 60 proc.
Polacy nie rozumieją zasady działania karty kredytowej

Dla 57 proc. Polaków posiadanie karty kredytowej nie jest równoznaczne z posiadaniem kredytu w banku. Znów gorzej wyedukowane są tu kobiety, które częściej niż mężczyźni nie wiedzą, że posiadanie karty kredytowej jest równoznaczne z bankowym kredytem. Aż 40 proc. badanych kobiet otwarcie przyznaje, że nie wie, jak działa karta kredytowa. Wśród mężczyzn odsetek ten jest o 10 pkt proc. niższy (30 proc.). Podobnie jak przy innych pytaniach o finansową wiedzę Polaków, lepiej wyedukowane wydają się być osoby pozostające w związkach partnerskich lub małżeńskich oraz panny i kawalerowie. Wśród osób rozwiedzionych i wdowców, odsetek osób niewiedzących, jak działa karta kredytowa, sięga odpowiednio 60 i 70 proc. Statystyki te są niepokojące. Ujawniły bowiem również, że ponad jedna czwarta Polaków podaje, iż w ciągu ostatniego roku pogorszyła się ich sytuacja materialna. Przy czym 9 proc. z nich przyznaje, że wpadło w spirale zadłużenia i zapożyczyło się na spłatę innych długów.
Polacy nie myślą o wydatkach na emeryturze

Połowa badanych nie robi nic, żeby mieć wyższe dochody na emeryturze. Wśród osób z wykształceniem podstawowym lub niepełnym podstawowym odsetek ten sięga aż ponad 70 proc.
Polacy z wyższym wykształceniem są bardziej zapobiegliwi i tylko 15 proc. z nich nic nie robi, by na emeryturze mieć dodatkowe dochody. Wśród najpopularniejszych form odkładania na emeryturę jest posiadanie konta w otwartym funduszu emerytalnym (OFE) (38 proc. wskazań), posiadanie polisy na życie (20 proc.). Następne są: odkładanie pieniędzy na lokacie terminowej w banku (5 proc.), dodatkowe ubezpieczenie emerytalne (4 proc.), inwestowanie na własną rękę w nieruchomości (4 proc.).
* źródło wszystkich prezentowanych badań: Fundacja Kronenberga przy Citi Handlowy (Dom Badawczy Maison i Pentor, sierpień 2009 r., na reprezentatywnej próbie 1503 Polaków).
Opinie dla „Rzeczpospolitej”
Józef Ruszar, dyrektor Departamentu Edukacji i Wydawnictw NBP
Narodowa strategia edukacji finansowej może być bardzo ważna i popieramy ideę jej stworzenia. Silnie akcentujemy jednak, by za takim programem szły realne środki finansowe. Zbiór pobożnych życzeń to za mało. NBP jest skłonny włączyć się w przygotowanie takiej strategii, jeżeli zarówno instytucje rządowe, jak i fundacje bankowe przeznaczą na ten cel konkretne pieniądze. Bank centralny ma swoją strategię edukacji finansowej, którą realizuje od kilku lat, i przeznacza na ten cel ogromne środki. Przez ostatnie dwa lata były to wydatki rzędu 18 mln zł rocznie. W tym roku zaś – ponieważ doszło nowe wyzwanie, jakim jest konieczność zrozumienia, czym jest i jak funkcjonuje wspólna strefa walutowa – na edukację przeznaczyliśmy łącznie 30 mln zł.
Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich
Podzielamy inicjatywę Citi Handlowego stworzenia narodowego programu edukacji finansowej. Związek w pismach do odpowiednich ministerstw zaproponował zmiany w systemie edukacji uwzględniające właśnie edukację finansową. Wiedza naszych klientów w tym zakresie jest bardzo słaba. ZBP jest gotowy do współpracy w budowaniu narodowej strategii. Następnym krokiem powinno być opracowanie spójnego programu edukacji w szkołach oraz opracowanie edukacyjnych programów dla radia i telewizji. Instytucje finansowe powinny aktywnie wesprzeć te działania, np. przez sponsorowanie materiałów edukacyjnych czy kształcenie trenerów. Urzędy powinny się bardziej skupić na edukacji obywateli, a nie na karaniu z powodu drobnych uchybień.
Bolesław Rok, Centrum Etyki Biznesu, Akademia Leona Koźmińskiego
20 lat po transformacji wiedza ekonomiczna Polaków jest na żenująco niskim poziomie. Wyniki badań jednak mnie nie zaskoczyły. Jeżeli założyć, że połowa osób posiadających oszczędności korzysta z produktów finansowych, a tym samym orientuje się w ich zawiłościach, to niski stan wiedzy finansowej Polaków nie jest już tak szokujący. To szkoły powinny lepiej tłumaczyć rzeczywistość, w której żyjemy. Oprócz różniczek, całek, sinusów więcej powinno być odniesień do życia – choćby do tego, jak liczyć oprocentowanie lokaty. Niechęć do korzystania z produktów finansowych wiąże się też z postawą instytucji, które je oferują. Nie tłumaczą one jasno ofert, co często powoduje lęk potencjalnych klientów przed oszukaniem.
Paweł Tomczuk, dyrektor generalny Ciszewski Financial Communication
Czeka nas ogromna kampania edukacyjna w związku z wprowadzeniem w Polsce euro. Warto wykorzystać ten moment na nałożenie na tę kampanię długofalowej strategii edukacji finansowej. Brak edukacji godzi w wizerunek samych instytucji finansowych, jak pokazał przypadek klientów, którzy poczuli się oszukani przez mBank i założyli stronę mstop. pl. Miesięcznie odwiedza ją około 30 tys. osób. Jeżeli dodać do tego inne problemy, np. z TFI, opcjami czy nieetycznymi reklamami banków, to okazuje się, że zaniedbanie edukacji stwarza realne problemy i straty dla instytucji finansowych. Warto zwiększyć skalę działań na poziomie państwowym, jak i dzięki zaangażowaniu firm, w których interesie leży edukacja ekonomiczna.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
Dostęp SMS
WYŚLIJ
Licencjonowanie
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook
co to jest?
